mspo2000 i Air Show

A nocleg to gdzieś tam można znaleźć jakiś tani w miarę?



Sugeruje poszukanie w akademikach. Na Alei 1000-lecia panstwa polskiego
znajduja sie akademiki Wyzszej Szkoly Pedagogicznej oraz Politechniki
Swietokrzyskiej. Prosba do mieszkancow Kielc - podajcie jakies dokladniejsze
namiary, typu numery telefonow. A o Radomiu nic nie wiem.

Pozdr
Grzegorz
http://www.armia.prv.pl


     

  Poprawość, a gwara.
Dnia 04-01-29 12:22, w liście od osoby znanej jako Jan było:

Przy okazji - czy na Śląsku są szkoły z
"językiem" śląskim? Tak jak u mnie z kaszubskim?
Chętnie poznałbym odpowiedzi na kilka
innych pytań, np.:
Jako Kujawiak z urodzenia mówiłem kiedyś
gwarą podobną do poznańskiej. Jaki obszar
zamieszkują ludzie używający tej gwary?



W sąsienim liście dałem link do obrazka z jakiegoś podręcznika. Według
mojej wiedzy jest on znacznie przeterminowany. Nie tylko chodzi o to, że
już nikt (prawie) nie zalicza języka pomorskiego (kaszubskiego) do
polszczyzny, ale też o pewne granice. Np. zauważyłem ekspansję
mazowiecczyny na tereny dawniej małopolskie (Radom i okolice aż prawie
po Kielce).

Co dziś decyduje o utrzymywaniu się gwary?



Temat na rozprawę :-)
W skrócie - status społeczno-kulturalny (niestety? im wyższy, tym gwara
bardziej zanika), świadomość zróżnicowania polszczyzny (jeśli ktoś zdaje
sobie sprawę, że "peezel" i "wyjście na pole", to nie cecha "wsiowości",
tylko bardzo szacownych dialektów, łatwiej mu pielęgnować cechy
regionalne; ważna jest też świadomość, że to nie tylko anegdotyczny
Kaszub z Góralem, plus Kurp i Ślązak mają prawo do odmienności
językowej), i in.

Jan



pzdr
piotrek


  informatyzacja służby zdrowia

| Mam pytanko gdzie moglbym znalezc informacje dotyczace informatyzacji
sluzby
| zdrowia a w szczegolnosci szpitali (oprogramowanie, wdrazanie itp.). Jesli
| ktos posiada jakies materialy to prosilbym na maila




U mnie w szpitalu działa KSSWD firmy Kamsoft (rozdawany przez NFZ do celów
rozliczania kontraktu) oraz Hipokrates firmy Radcomp (sfinansowany przez
Ministerstwo Zdrowia w ramach ogólnopolskiego programu).
Pozdrawiam



Witam!

Na witrynie www.tv.com.pl (firma Textus Virtualis) znajduje sie dosc
szczegółowy opis programu Argus tej firmy,rozbudowanego systemu
przeznaczonego dla Służby Zdrowia,zorientowanego na wspolprace z kasami
chorych.
Dziala m.in. w placowkach:
 Szpital Grochowski im. dr med. Rafała Masztaka
Warszawa, ul. Grenadierów 51/59  

 Wojewódzki Szpital Dziecięcy im. prof. J. P. BRUDZIŃSKIEGO
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Dziekanowie Leśnym  

 Świętokrzyskie Centrum Onkologii
25-734 Kielce, Atrwińskiego 3  
 ZOZ-SYSTEM S.C.
Kielce, ul. Szymanowskiego 6

 SP Zakład Opieki Zdrowotnej w Poddębicach Sp. z o.o.
Poddębice, ul. Mickiewicza 16

Najwyższa Izba Kontroli - Przychodnia Zakładowa
Warszawa, ul. Filtrowa 57

 Szkoła Wyższa im. Pawła Włodkowica
Płock, ul. Kilińskiego 12  

Pozdrawiam,
Kacper Chrapa


  AMD kontra Intel troche OT

Witam
Czytam na grupie o sporach uzytkownikow (zwolennikow) jednej
platformy i drugiej.
Zastanawia mnie tylko jedno dlaczego wyzsze szkoly (ktore maja
ograniczone budzety) inwestuja w sprzet tylko firmy Intel??? Czy ktos
cos wie na ten temat???
Adam



w Kielcach na polibudzie na pracowni sa amd (1700+) , a w bibliotece intele
(p3 933)


     

  Ciezka zycie kanara galicyjskiego (dlugie)

[ciach]

W Szczecinie w prywatnej wyżeszej szkole - Wyższa Szkoła Intergrancji
Europejskiej - ukazała się gazetka szkolne, gdzie było to samo z tym, że
autobus był linii 107, a kontroler był z ZDiKM (!)Wytłumaczenie: w
Szczecinie mamy ZDiTM ;-)



   W gazetce Akademi Świętokrzyskiej (czy czegoś takiego) w kielcach ten tekst
w rersji krakowskiej też się pojawił.


  V Forum Wynalazków - wstępny program.




  Jan Marian Gulak skończył prawo, nauki polityczne i religioznawstwo na

Uniwersytecie Jagiellońskim, a także ekonomię na Akademii Ekonomicznej w
Krakowie. Jest wykładowcą w Wyższej Szkole Handlowej w Kielcach i Wyższej
Szkole Dziennikarstwa w Warszawie, Radomiu i w Lublinie, w Wyższej Szkole
Finansów i Bankowości w Radomiu. Jest także poetą. Jak twierdzi, w 1981 roku
był kierownikiem działu poezji w Zarządzie Regionu Świętokrzyskiego NSZZ
"Solidarność". Wydał m.in. trzy tomy tomów wierszowanej "Historii Matki
Polski". "Po pobiciu rekordu należącego do Homera od około 2800 lat zamierza

ludzkości" - pisał o sobie w tomie trzecim. A literacką Nagrodę Nobla
planował zdobyć "w marszu, nie jako cel życia, lecz jako środek wiodący do
jeszcze większych celów".
Gazeta Wyborcza Kielce



Wyczuwam subtelną nutkę scepizmu stosowanego :)))


  V Forum Wynalazków - wstępny program.


| Jan Marian Gulak skończył prawo, nauki polityczne i religioznawstwo na
| Uniwersytecie Jagiellońskim, a także ekonomię na Akademii Ekonomicznej w
| Krakowie. Jest wykładowcą w Wyższej Szkole Handlowej w Kielcach i Wyższej
| Szkole Dziennikarstwa w Warszawie, Radomiu i w Lublinie, w Wyższej Szkole
| Finansów i Bankowości w Radomiu. Jest także poetą. Jak twierdzi, w
| 1981 roku był kierownikiem działu poezji w Zarządzie Regionu
| Świętokrzyskiego NSZZ "Solidarność". Wydał m.in. trzy tomy tomów
| wierszowanej "Historii Matki Polski". "Po pobiciu rekordu należącego

| epos absolutnie największy w historii ludzkości" - pisał o sobie w
| tomie trzecim. A literacką Nagrodę Nobla planował zdobyć "w marszu,
| nie jako cel życia, lecz jako środek wiodący do jeszcze większych celów".
| Gazeta Wyborcza Kielce

Wyczuwam subtelną nutkę scepizmu stosowanego :)))



No gdziez ... prawie Nobliste bedziecie miec na Forum :) To bardzo
nobilituje :)


  allert , allert , potrzebuję pomocy
Ponad rok temu pracowałem przy podobnym projekcie, tj. przy opracowywaniu wspomnień p. J. Różanowskiego (rocznik 1914, ur. w Kielcach, jako kilkulatek z rodziną wysłany na Syberię, w ZSRR ukończył Politechnikę i Akademię Morską, wstąpił do marynarki radzieckiej, w 1941 walczył w obronie Sewastopola, dostał się do niewoli, zaproponowali mu współpracę w oprowadzaniu w opiece nad własowcami nt. Niemiec, został jednocześnie zwerbowany przez wywiad aliancki, potem podczas wpadek innych agentów wrócił do Polski, wstąpił do AK, walczył w partyzantce do końca wojna, po wojnie osiadł w Gdyni, brał udział w odbudowywaniu marynarki polskiej i Gdyni, oskarżony przez władze sowieckie o "zapatrywania zachodnie" zesłany do Norylska, gdzie spędził ponad 10 lat, następnie powrócił do Gdyni, nauczał w Wyższej Szkole Morskiej itd.) Powiem tak > jest to niezmiernie ciekawe, choć trudne - wbrew pozorom - zadanie i jakakolwiek inna metoda niż nagrywanie dźwiękowe raczej się nie sprawdzi. Jeśli chciałby pomóc, to czas, cierpliwośći i dyktafon jest obowiązkowy [/center][/list]

  Dni Kultury Chrześcijańskiej ( z udziałem ks. Pawlukiewicza)
Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego PAFERE serdecznie zaprasza na wykłady prof. Thomasa E. Woodsa podczas jego pobytu w Polsce w dniach 3-7 grudnia.

3 grudnia (poniedziałek),
Warszawa, godz. 10:00
Uniwersytet Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Katolicy a kapitalizm
Aula Jana Pawła II (Nowy Budynek), ul. Dewajtis 5

4 grudnia (wtorek)
Poznań, godz. 9:45
Niepoprawna politycznie historia Stanów Zjednoczonych.
Aula im. Henryka Łowmiańskiego na Wydziale
Historycznym UAM, Instytut Historii, Collegium Historicum
ul. Święty Marcin 78

Wrocław, godz. 17:30
Katolicyzm a wolny rynek
Uniwersytet Wrocławski, sala 1D Wydziału Prawa
i Administracji budynek D ul. Uniwersytecka 7-10

5 grudnia (środa)
Opole, godz. 9:45
Katolicy a kapitalizm
Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego,
ul. M. Drzymały 1, sala nr 25 (II p.)

Katowice, godz. 14:00
Katolicka obrona wolnej gospodarki
Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego, Aula, ul. Jordana 18

Kraków, godz. 18:30
Katolicy a kapitalizm
Sala Fontanowska Muzeum Historycznego Miasta Krakowa
"Krysztofory" I piętro Rynek Główny 35

6 grudnia (czwartek)
Kielce, godz. 10:00
Katolicka obrona wolnej gospodarki
Aula Główna Wyższej Szkoły Umiejętności,
ul. Wesoła 52

Lublin, godz. 15:30
Katolicka obrona wolnej gospodarki
Collegium Norvidianum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Al. Racławickie 14 Sala CN 208

Warszawa, godz. 20:30
Korporacja akademicka ARKONIA

[ Dodano: 2007-11-18, 17:30 ]

  Zimowe spotkania forumowe
Zainaugurowane przypadkowo; Spoko i ja w Jędrzejowie (między Kielcami a Krakowem). Spotykamy się codziennie od poniedziałku na kursie spawania. Ja robię podstawowe uprawnienia metodą TIG, zaś Spoko wyższą szkołę jazdy, spawanie rur metodą TIG. Mamy zresztą stanowiska obok siebie.
Zaczęło się, gdy napisałem na forum o swoich pierepełkach zawodowych. Spoko też czekały zmiany, więc wypytał mnie na PW i mailowo, jak to jest ze spawaniem. Poradziłem mu ile mogłem, on wypytał innych i wybrał dwa kursy, najpierw TIG podstawowy (to co ja robię teraz), a obecnie poszedł na maksa - rury.
Kto następny się spotka?

  Poboru do wojska nie będzie
Poboru do wojska nie będzie

Będzie rewolucja w polskiej armii. Pobory zostaną zlikwidowane, bo w ciągu trzech lat wojsko przejdzie na zawodowstwo.

"Dziennik" dowiedział się, że taką decyzję prezydent Lech Kaczyński ogłosi w piątek w Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Kielcach-Bukówce.

Cała armia ma liczyć 150 tys. wojskowych, jak obecnie. Jednak będzie w niej więcej żołnierzy zawodowych i na kontraktach, aż 120 tys.

Pozostałe 30 tys. po intensywnym szkoleniu podpisze specjalne umowy i trafi do rezerwy. Jeśli państwo będzie ich potrzebowało - założą mundury, tak jak amerykańska Gwardia Narodowa. Całkowicie zniknie przymusowy pobór do wojska. Wszyscy żołnierze mają być ochotnikami, a nie ludźmi zmuszanymi do służby - podkreśla gazeta.

Wszystko po to, żeby nasze wojsko było nowoczesne, sprawne, przygotowane profesjonalnie na każdą okazję. - Armia zawodowa ma większą siłę uderzeniową. Żołnierz, który jest szkolony latami, który kocha to rzemiosło, jest nieporównywalnie bardziej wartościowy niż żołnierz służby zasadniczej - tłumaczy minister obrony Radosław Sikorski. Prezydent będzie mógł przywrócić pobór tylko w sytuacji wyjątkowej.

Minister obrony planuje, że żołnierze, którzy podpiszą kilkumiesięczne, bądź kilkuletnie kontrakty, już od stycznia 2007 roku będą lepiej wynagradzani. Najlepsi będą mogli zostać w wojsku jako żołnierze zawodowi.

- Ten, kto na stałe zwiąże się z armią, dostanie jeszcze wyższą pensję i mieszkanie - zapewnia na łamach "Dziennika" minister Sikorski.

źródło:Dziennik

  Studia w CK
Bracia Scyzory Pomóżcie!
Mam zamiar rozpocząć studia w Kielcach bo mam warunki ku temu sprzyjające i jest wiele innych powodów!
Co sądzicie np. o "Wyższej Szkole Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych w Kielcach" na Mjr. Jana Piwnika "Ponurego"?
Zna ktoś tą uczelnie? Może jakieś opinie na jej temat?
Albo ma ktoś jakieś inne ciekawe propozycje?
Z góry dzięki!!!




  Kielce - Nasze miasto
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4946234.html

Ja tam byłbym za pozostawieniem starej nazwy



Ja też, ale trzeba pamiętać że Politechnika Świętokrzyska też nie była pierwszą nazwą (Wyższa Szkoła Inżynierska w Radomiu fillia w Kielcach). Po drugie od dawna takie były ambicje władz uczelni (nawet strona www to www.tu.kielce.pl - dla nie zorientowanych Technical University i to od dawien dawna)

  Wracac czy nie ? Jesli tak to kiedy?
Jesli skonczy sie odpowiednie studia to z zarobkami tez nie ma problemu, ale kazdy wybiera kierunki te najbardziej "popularne", po ktorych prace znajduje sie z placa miesieczna okolo 900-1200zl. Potem jest placz ze w Polsce roboty nie ma.



A tu masz racje. 1/3 absolwentow to szeroko rozumiani humanisci:) Choc z drugiej strony w wieku 18 lat jak sie wybiera przyszla Alma Mater to czlowiek nie ma zielonego pojecia co w przyszlosci da dobre zarobki a co nie. Do konca lat 90-tych najwiecej zarabialo sie po ekonomii (finanse, bankowosc, zrzedzenie i markieting) i zaczela sie moda na markietingi. Byle uczelnia ma teraz takie studia w swojej ofercie. Tyle, ze ktos kto skonczyl ten kierunek na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu czy SGH w Warszawie ma troche inny stan wiedzy niz, z calym szacunkiem, ktos po Wyzszej Szkole Umiejetnosci w Kielcach. Tylko skad pracodawca ma to wiedziec...Non-stop sledzic rankingi uczelni i badania jakosci nauczania przy wazniejszych obowiazkach?

  Dobry start?
Z reguły nie ma przeciwwskazań do studiowania w służbie ale wiadomo, że nie może to kolidować z pracą. Studiowanie będzie wiązało się z tym, że czasem trzeba będzie poprzesuwać lub "wybić" jakieś służby i do puki stan etatowy PSG będzie na to pozwalał to myślę, że nie będzie większych problemów. Musisz wziąć pod uwagę, że służba będzie na pierwszym miejscu dopiero później nauka, wiec może się zdarzyć, że będziesz musiał być w w tym dniu pracy.

W mojej jednostce osoby uczące się nie mają najmniejszych problemów z dostosowaniem służby do nauki, studiuje dużo osób chodź jak na ok 300 osobowy stan etatowy PSG to może to wcale nie jest dużo Bardzo dużo osób studiuje w Wyższej Szkoła Handlowej w Kielcach na kierunku Ochrona Granicy Państwowej ale czy to dobre.....

  Straż Graniczna/ Służba Więzienna
Z wyższym wykształceniem, po szkoleniu podstawowym w ośrodku szkolenia SG trafisz na szkołe chorążych, potem musisz pare lat popracować (nie wiem dokładnie ile) i potem starać się o szkołę oficerską.

A co do studiów - to podobnio na jakiejś uczelni w Kielcach ruszył kierunek "Ochrona Granicy Państwowej" (ponoć mile widziani f-sze SG),
jak jesteś zainteresowany mogę spróbować się dowiedzieć konkretów.

  Straż Graniczna/ Służba Więzienna
Ja wcale nie zachęcam do studiowania na tym kierynku, mówie że o czymś takim słyszałem, nie zagłębiałem się aż tak dokładnie w zagadnienie żeby stwierdzić czy to dobry pomysł czy nie... Natomiast musze się zgodzić, że to kolejny sposób na wyciągnięcie kasy, ponieważ to studia zaoczne - wpisowe kosztuje 500 pln a potem 1500 pln za semestr.
Dla zainteresowanych to: Wyższa Szkoła Handlowa w Kielcach, wydz. administracji

  Kurs na najbardziej pożądany zawód 2009r!
Nowy zawód, nowe możliwości !!
Zapraszamy na szkolenie dla osób ubiegających się o uprawnienia do wystawiania świadectw energetycznych. Kurs prowadzony przez doświadczonych wykładowców, organizowany po raz pierwszy w Kielcach! Program został przygotowany w oparciu o rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 21 Stycznia 2008 r. i uzupełniony o elementy niezbędnej wiedzy potrzebnej do zdania egzaminu. Na szkoleniu dowiesz się jak policzyć świadectwo za pomocą profesjonalnego programu komputerowego.
Pokażemy Ci gdzie i komu takie świadectwo będzie potrzebne. Dokładamy wszelkich starań aby egzamin państwowy był dla Ciebie łatwy do zdania.
Na kurs zapraszamy wszystkich którzy posiadają wyższe wykształcenie, kierunek studiów nie ma znaczenia.
Zobacz szczegóły na www.ttsolutions.pl/szkolenia

Pozdrawiamy,
TT Solutions.

  Biuro poselskie Aleksandra Hallera
Czy chce pan powiedzieć, że prywatne podmioty z Radomia chcące założyć szkołę wyższą są dyskryminowane? I, że są dyskryminowane również przez pana kolegę z rządu? Wy to w tym rządzie nie potraficie się w żadnej sprawie zgodzić?

Mówie o państwowym uniwersytecie. Uczelnie prywatne są oczywiście obecne w Radomiu.
ktoś wam broni założyć filharmonii?

Ktoś nie chce dać na nią pieniędzy.
Panie Wulfers, myli sie pan. Region radomski jest jednym z najbiedniejszych regionów, niestety statyski zamożności zawyża Warszawa. Radom nie czeka na jałmużne, dlatego też tak zatytułowałem swój wpis: lepiej mieć własne biedne województwo, niż czekać aż łaskawie Marszałek Struzik sypnie groszem. Radom nie chce nic więcej niż równego traktowania i szansy, który została jej odebrana. Kielcom nikt nie broni budować lotniska, podczas gdy dla Radomia z budżetu województwa przeznacza się na ten cel śmieszne kwoty.

  Retrospektywna wystawa fotografii Stanisława Sudnika
Retrospektywna wystawa fotografii Stanisława Sudnika
pt. "Wszystkie moje miłości".

STANISŁAW SUDNIK urodził się w Zochcinie w rejonie Opatowa 4 grudnia 1921 roku.
Ukończył Wydział Projektowania Zieleni w Wyższej Szkole Rolniczej w Poznaniu.
Członek Związku Polskich Artystów Fotografików od 1983 roku.
Zamiłowanie i znawstwo przyrody sprawiły, że w całym dorobku twórczym, lasy, pejzaż, kwiaty i miasto Ostrowiec Świętokrzyski, były głównym tematem fotografii.
Już od 1951 roku był współorganizatorem Świętokrzyskiego Towarzystwa Fotograficznego, które pierwotnie działało w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sudnik w ŚTF przez 12 lat pełnił funkcję prezesa.
Był członkiem „Grupy 10x10” w Kielcach i „Grupy 10” działającej na terenie Ostrowca.
Jest autorem wielu wystaw indywidualnych i zbiorowych prezentowanych w kraju i za granicą.

16 stycznia 2009 - piątek godzina: 18:00
Galeria BWA, Ostrowiec Św.
ul. Siennieńska 54

  [MOC] Nieumarly na szose...
1. Zgiecie podwozia to natura nie estetyczna tylko czysto techniczna. O ile spawanie ramy w tyle na "Z'ed" jest jeszcze prostym przedsiewzieciem dla dobrego spawacza, to robienie tego samego z przodu tyz przed buda to wyzsza szkola jazdy i wymaga przerobienia calego montowania silnika i przekladni... Ja bym nie robil...

Pozatym wygieta rama byla trudniejsza do zmontowania z klockow niz prosta :D...

2. Czaszka? Nie widze...

3. Moj prawdziwy samochod jest brozowy. Braz z bialym firewallem to oldschool pierwsza klasa. sa tylko trzy kolory dla Hot Rodow: Brozowy, Zielony i czarny... Dowolnie albo mat albo glanz... :D

Dmac:

Edit mowi ze w Weekend bedzie sklejanie (o zgrozo) ale tylko tak doleci caly do Kielc :D...

  Nowe polskie ustawy
Gosiewski: lekarze po studiach muszą zostać
Lekarze, po ukończeniu studiów być może będą musieli przepracować kilka lat w polskiej służbie zdrowia. Minister Przemysław Gosiewski powiedział na antenie Radia Kielce, że rozważany jest pomysł zawierania specjalnych umów cywilno- prawnych z osobami rozpoczynającymi kształcenie w publicznych uczelniach.
Miałyby one zobowiązywać absolwenta szkoły wyższej do "odpracowania" nakładów, które państwo poniosło na sfinansowanie studiów.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zaznaczył, że na razie jest to tylko roboczy pomysł.
.............

Hmmm, powtórka z rozrywki ?
Kiedyś za socjalizmu medycy odpracowywali na wsi.

  Studniówka, matura i pożegnanie z LO
@Santino: Pewnie utożsamiasz mnei z kopalnia robokopów zwaną XIII LO w Szczecinie. Ale nie tam nie chodze ;] Nigdy nie chcialem, bo ta szkola to praktycznie tylko nauka, nauka, nauka, olimpiady, olimpiady, olimpiady... Fabryka kujonow, niezdolnych do pracy w grupie, zachowujacych sie jak ich ulubiony profesor z uniwerka, nie potrafiacych rozmawiac z rowiesnikami, a o poczuciu humoru nie ma mowy ;] Swoja droga były tam zabawne sytuacje, kiedy przy tym LO bylo gimnazjum rejonowe w tym samym budynku. No i gówniarze z gim kroili maturzystów z lo13 z telefonow, pieniedzy itd.
Sam chodze do lo, ktore w rankingu było nie pamietam które. Poszukaj w tym tamcie, albo w temacie "szkola" jesli Cie to interesuje Barman podawał wtedy jakis ranking i na 99% pisałem, która moja szkoła tam byla.



Nie, to było tylko pytanie. Co do tych elitarnych, strasznie dużo osób z mojej byłej klasy opuściło miasteczko i poszło do większych miast - Ostrowca czy Kielc, że niby tam poziom wyższy. Okazuje się że w rankingu z tych szkół co poszli tylko jedna była wyżej od mojej. Mój kolega, zresztą największy bufon i lizodup jakiego znałem, w dodatku madridista poszedł do Żeromskiego w Kielcach. Podobno cała szkoła takich megalomaniaków. A u mnie i tak nauki sporo, poziom i tak wysoki(wpisz nazwisko mojej polonistki w Google to ci się trochę wyświetli). Uważam że jeśli ktoś się naprawdę przykłada to niezależnie od liceum osiągnie swój cel. W dodatku wątpię czy gdzieś indziej znalazłbym tak świetną klasę, zero bufonów, po prostu perfect

  Chciałem się przedstawić :-)
To ja też się oficjalnie przedstawię
Witam wszystkich pasjonatów
Mam na imię Marcin jestem z Tomaszowa Lubelskiego, moja przygoda z tematem zaczęła się od momentu rozpoczęcia studiów w Wyższej Szkole Handlowej w Kielcach na kierunku Administracja Systemami Bezpieczeństwa i od chwili pierwszych zajęć z Taktyki Operacyjnej z osławionym już w Kielcach człowiekiem z "branży" (nazwiska nie wymienię ) od kilku już lat interesuję się tą tematyką i tak już pozostanie. Po ukończeniu studiów (pracę lic. pisałem na temat: "Taktyka działania zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się przemytem wyrobów tytoniowych i spirytusowych z krajów europy Wschodniej") odbyłem staż w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Kielcach, obecnie robię studia Magisterskie na UMCS'ie w Lublinie i dorabiam sobie w jednym z banków. Moim celem jest praca w Straży Granicznej - to jest to co chciał bym w życiu robić
Mam nadzieję ze znajdziemy wiele wspólnych tematów na które podyskutujemy w długie zimowe wieczory.
Pozdraiwam

  Unijne absurdy
Tu jakieś bzdury piszą o rozwoju edukacji dzięki UE http://www.tu.kielce.pl/2..._-_artykul.html
Ale teraz nie chce mi się tego czytać. Tylko żeby mi chuje Politechniki Śląskiej z Uniwersytetem Śląskim nie połączylia albo nie zrobili Uniwersytetu Technicznego bo to już by było kurestwo. Jak bede chciał podcierać dupe nic nie wartym papierkiem to się zapisze do jakiejś Wyższej Szkoły Humoru i Tańca.

  Polskie F-16
To po prostu gratulacje!

A moja uwaga dotyczyła wyłącznie stwierdzenia o nalocie - jeżeli chciałbyś być rzetelny, to przyjąłbyś założenie: minimum 250h nalotu na szkole, potem 200h na samolocie bojowym, dopiero wtedy udział w ćwiczeniu, i odkryłbyś wtedy, że 450 to nie jest mniej niż statystyczne 200 w USA - to tylko tyle zwykłej, powszechnie znanej statystyki w PSP. Nie porównuję tu jakości i efektywności wylatanych godzin.

Stopień nie ma znaczenia,zależy obecnie wyłącznie od stanowiska, i nijak nie jest powiązany z doświadczeniem lotniczym (nalotem).

Jeszcze raz gratulacje dla lepszych!

Pozdrawiam!

dodane: Zadałem sobie trud i wpisałem w google (jawne źródło) nazwisko Pana porucznika i znalazłem taki tekst:
...pochodzi z Kielc. W 1994 roku wstąpił do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych. W swojej rodzinie jest prekursorem lotnictwa. Dotychczas wylatał 780 godzin, z czego 300 spędził w samolocie ponaddźwiękowym.



Dodam, że informacja ta była zamieszczona przy okazji uhonorowania Pana porucznika tytułem "pilota roku" 41 elt.

  Studium Oficerskie w Dęblinie
Maverick co masz do absolwentów prywatnych uczelni? Proszę o rzeczowe argumenty!



Nie mam nic. Mogę tylko wypowiedzieć się co sądzę o większości takich szkół w Polsce. Otóż uważam, że ogrom tych uczelni zwanych dumnie "szkołami wyższymi" jest wyższa tylko z nazwy...
Są oczywiście świetne uczelnie prywatne (np. Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych) ale to kropla w morzu szkół nastawionych tylko i wyłącznie na zarabianie
pieniędzy.
Wielu moich znajomych studiuje (bądź ukończyło) na prywatnych uczelniach w Radomiu, Lublinie, Warszawie, Kielcach. Wszyscy bez wyjatku je kończą i sobie na nich świetnie radzą.
Natomiast inni znajomi ciężko pracują żeby skończyć akademie, politechniki, uniwersytety.
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ci którzy tak świetnie sobie radzą na tych pierwszych nie okazali się wcześniej za słabi na te drugie.
Reasumując uważam, że większość szkół prywatnych w Polsce (podkreślam to ba na świecie jest inaczej) jest na żenująco niskim poziomie.

  1
Michał orientujesz się gdzie teraz w Kielcach najwcześniej przyjmują wnioski pomijając siph bo tam dziś jest ostatni dzień składania ? daj znać jak coś wiesz - no cóż trzeba próbować u innych prawda?



Mamjeszcze informację, że SIPH od 27 października rozpoczyna nabór do swojego drugiego projektu ‼Nowa firma - wsparcie na starcie”.

Co ciekawe, grupa docelowa to: "Działania kierowane będą zwłaszcza do studentów i osób do 34. roku życia legitymujących się wyższym wykształceniem".

W odróżnieniu od pierwszego projektu SIPH, w tym drugim z rekrutacji zostanie wybranych 40 osób, a z nich 20 osób otrzyma dotacje, pozostale tylko szkolenie.

Tu są szczególy: http://www.siph.com.pl/pl/OSiph/Projekty/Strony/82

  Coś niedobrego
Właśnie wlałem na Statoilu w Kielcach, za 4.67 czy coś koło tego. Pozdrawiam Ministerstwo Finansów, a także wszystkich darmozjadów, do których za pośrednictwem rządu trafiają pieniądze z benzynowych i okołobenzynowych haraczy.

Czyli - rolników, górników, bezrobotnych, urzędników... no i pracowników państwowych szkół wyższych

Jak sobie pomyślę, że w zasadzie to liczni użytkownicy Subaru i innych Evo robią codziennie, przy dystrybutorach, ściepę na wachę do mojego Yarka, to aż mi jakoś tak cieplej na sercu

  Coś niedobrego
Właśnie wlałem na Statoilu w Kielcach, za 4.67 czy coś koło tego. Pozdrawiam Ministerstwo Finansów, a także wszystkich darmozjadów, do których za pośrednictwem rządu trafiają pieniądze z benzynowych i okołobenzynowych haraczy.

Czyli - rolników, górników, bezrobotnych, urzędników... no i pracowników państwowych szkół wyższych

Jak sobie pomyślę, że w zasadzie to liczni użytkownicy Subaru i innych Evo robią codziennie, przy dystrybutorach, ściepę na wachę do mojego Yarka, to aż mi jakoś tak cieplej na sercu


Tak nie do końca drogi Przyjacielu....
W zeszłym roku za olej opałowy do pieca placiłem 1pln mniej, niz dzisiaj....
To są skutki namów na przechodzenie na ekologiczne ogrzewanie....
Dobrze, że 10 m sześć. drewna do kozy kupiłem...
Kochana koza.....

  (ob)sesja
W wypadku uczelni humanistycznych, jeszcze to parcie do zmiany nazwy jest jakoś zrozumiałe. W przypadku ekonomicznych i medycznych - IMO, tylko śmieszne. W przypadku technicznych, gdzie tradycyjną nazwą w okolicy jest "politechnika" - dramatyczne (w Kielcach samorząd studencki polibudy, po dość długim boju z rektorem, ostatecznie zablokował zmianę nazwy i zostało po staremu!).



W Krakowie to ostatnio większość dużych uczelni zyskało miano Uniwersytetu... U. Ekonomiczny, U. Rolniczy a niedługo U. Pedagogiczny (z resztą ta uczelnia nie tak dawno była Wyższą Szkołą Pedagogiczną przemianowaną potem na Akademię Pedagogiczną, nie wiem po kiego grzyba).

  [Prasa] Włoszczowa: nikt nie odjechał, przyjechała 1 osoba
Tak sie składa, że znam Włoszczowe od ponad 30 lat, sporo rodziny tam mieszka i setki razy miałem okazje tam bywać. Głównie korzystałem z PKS i PKP jadących albo od strony Katowic albo Kielc. Co moge powiedzieć o samej Włoszczowie i mieszkańcach. Głównie korzystają z komunikacji PKS lub własnych samochodów i są związani pracą z Kielcami. Droga do Kielc często jest zapełniona samochodami, zresztą tak samo jest w kierunku Jędrzejowa, Zawiercia czy Koniecpola, bo samochód to podstawowy transport dla mieszkańców tej miejscowości. W samej Włoszczowie jest kilka szkół, okoliczna młodziez dojeżdża autobusami PKS z podwłoszczowskich wsi. A kolej, to nieco inna sprawa, bo nigdy nie zdażyło mi się jechać pospiechami od strony Katowic i żeby tłumy wsiadały czy wysiadały. Tak nie ma teraz, tak nie było kiedyś. Włoszczowa przy całym swoim uroku sympatycznego miasta jest po prostu mała, żeby tam przybywały czy odjeżdżały tłumy. Owszem, sporo osób studiuje w Krakowie czy Katowicach, nawet w Warszawie, ale wiecie jak jest, zbiera sie grupa studentów, pakują się do samochodu i jadą razem bo taniej. Tak to wygląda dziś, tak bywało przed laty, ludzie albo pracują w Kielcach, albo w ogóle nie pracują, studenci szukają jak najtańszego transportu do miast gdzie są szkoły wyższe. Nigdy nie było oblężenia pociągów i nie będzie, bo po prostu nie ma tyle ludzi żeby korzystać z pospiechów a co dopiero Ex czy TLK. Jasne, skoro wybudowali stacje to niech coś tam staje, ale nie ma co liczyć, że naprawde fajna Włoszczowa, którą znam od małego stanie się stacją gdzie będą tłumy ludzi.

  ZNP musi się odciąć od komunistycznego dziedzictwa
Zupełnie nie rozumiem tego powszechnego u katolików ciągu w niebiosa?
Nudno tam pewnie, głupkowato i zimno jak cholera, a przeciągi nie przymierzając jak na dworcu w wojewódzkich Kielcach. Godzinki pieją na okrągło tak.......


Nieprawda, Jana! !
Raj wygląda tak:
"W raju tydzień pracy trwa 30 godzin.
Pensje są wyższe, ceny stale zniżkują
Praca fizyczna nie męczy wskutek mniejszego przyciągania,
Rąbanie drzewa to tyle co pisanie na maszynie!
Ustrój społeczny jest trwały, a rządy rozumne.
Naprawdę w raju jest lepiej niż w jakimkolwiek kraju!!!
...
Boga ogladają nieliczni
...
reszta słucha komunikatów
o cudach i potopach....
..."
A w sobotę o 12-stej w południe syreny ryczą słodko
i z fabryk wychodzą niebiescy proletariusze,nieśmiało niosąc swe skrzydła jak skrzypce...

Lub jeśli kto woli w raju jest tak:

http://gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/hieronymus_bosch/hieronymus_bosch_ogrod_ziemskich_rozkoszy_2.htm

P.S.
A ten temat dalej jest jak nabardziej o tym, że ZNP musi sie odciąć od komunistycznych korzeni. Wszak powyższy wiersz Zbigniewa Herberta kazano mi czytać w komunistycznej szkole. I pisać wypracowania, o tym co poeta miał na myśli.

  Ogloszenia, wymiana meczy, pomoc...
Łukasz ja wiem, że Kraków kocha swoją stolice- jak bylismy na Mistrzostwach Polski Szkol Wyzszych w Streetbaskecie w Krakowie to wszystkie teamy zakwaterowano 40min drogi tramwajem od miejsca rozgrywania meczy, inne teamy jakies 5-10 min na piechote, ale moze to byl tylko przypadek
ale tak czy siak Krakow to jest swietne miasto, z klimatem, gdyby nie to ze jestem z Wawy i raczej oczywiste jest ze studiuje tutaj, to chcialabym wlasnie tam studiowac
a co do trasy pod rynkiem w wawie- to ona jest tuz obok rynku
a w kielcach nie bylam wiec sie nie wypowiem, zreszta wole sie negatywnie nie wypowiadac o zadnym miescie bo potem bedzie ze z warszawy jestem to sie madrze

  Festyny i imprezy w okolicach Połańca.
jak wrazenia po festynie? napiszcie cos jak ogolnie koncerty sie odbywaly i najwazniejsze czy impreza wypalila. Ja niestety nie mialem okazji byc gdyz sila wyzsza w postaci szkoly mnie wezwala a szkoda bo na Pawła Kukiza chcialem isc bardzo, no ale bede mial tez okazje zobaczyc go za tydzien na juwenaliach w Kielcach

  Która inwestycja najważniejsza?
Działek na sprzedaż w Połańcu poprostu nie ma, albo są niesamowicie drogie, a jak będzie most, to ceny ich będą jeszcze wyższe. Most to najważniejsza inwestycja, pozwalająca na to by mieszkając w Połańcu dojeżdżać nie tylko do staszowa, ale i do Mielca. Wtedy w budownictwie będzie większy ruch. Gmina napewno zwiększy liczbę mieszkańców a to pociągnie za sobą dalszy rozwój...
Budując dom na wsi trzeba myśleć nie tylko o sobie, ale i o dzieciach. Takiemu "kawalerowi" lat 12,13,14 z tzw. "miasta" ciężko się będzie przyzwyczaić do faktu że teraz jest ze wsi... (oparte na faktach)



Myślę, ze taki "kawaler" ma najmniej do gadania. Ja uczę w szkole prywatnej w Kielcach i niemal wszyscy moi uczniowie mieszkają na wsiach w okolicach Kielc poniewaz ich rodzice wybudowali tam sobie swoje wille, owszem młodzi narzekają ale przede wszystkim na to ze ciężko im dojechac do Kielc ze swojej wioski.

  Brzuchacze wylecą z armii
Będzie rewolucja w polskim wojsku. W ciągu trzech lat armia przejdzie na zawodowstwo. Ostatni poborowy opuści koszary w sylwestra 2009 roku. "Dziennik" dowiedział się, że taką decyzję prezydent Lech Kaczyński ogłosi w piątek w Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Kielcach-Bukówce.

<center></center>

Cała armia ma liczyć 150 tys. wojskowych, jak obecnie. Jednak będzie w niej więcej żołnierzy zawodowych i na kontraktach, aż 120 tys.

Pozostałe 30 tys. po intensywnym szkoleniu podpisze specjalne umowy i trafi do rezerwy. Jeśli państwo będzie ich potrzebowało - założą mundury, tak jak amerykańska Gwardia Narodowa. Całkowicie zniknie przymusowy pobór do wojska. Wszyscy żołnierze mają być ochotnikami, a nie ludźmi zmuszanymi do służby - podkreśla gazeta.

Wszystko po to, żeby nasze wojsko było nowoczesne, sprawne, przygotowane profesjonalnie na każdą okazję.
- Armia zawodowa ma większą siłę uderzeniową. Żołnierz, który jest szkolony latami, który kocha to rzemiosło, jest nieporównywalnie bardziej wartościowy niż żołnierz służby zasadniczej - tłumaczy minister obrony Radosław Sikorski.

(...)

-Ten, kto na stałe zwiąże się z armią, dostanie jeszcze wyższą pensję i mieszkanie - zapewnia na łamach "Dziennika" minister Sikorski.



  Zna ktoś jakieś szkoły wyższe taneczne?? pisać

  reżim kielecki
Panie Prezydencie - po kolejnym meczu kielce Ostrowiec (mks junior) mieliśmy posmak kieleckiej "przyjaźni". Czy w związku z tak wielką niechęcią kielczan do naszego miasta nie należało by coś zrobić aby umocnić naszą pozycję w województwie lub nawet zmienić województwo. ktoś powie że to tylko grupka chuliganów - ok ale tą niechęć da sie zauważyć nawet na innych płaszczyznach - urzędy, szkoły wyższe (studenci AŚ na pewno by coś na ten temat powiedzieli). to dzięki kielcom znikają z miasta kolejne urzędy, niechęć do Ostrowca da sie wyczuć na każdym kroku, a wydarzenia z boiska tylko to potwierdzają.
Może gdyby to dotyczyło Bałtowa to by Pan zareagował. Dlaczego nic Pan nie robi dla umocnienia pozycji miasta. nic nie jest robione w sprawie promocji. Mam już dość Bałtowa, niech Pan wreszcie coś zrobi dla Ostrowca. dinozaury są bardziej rozpoznawalne niż miasto Ostrowiec, Pan Jarek Kuba kandyduje do sejmu - ma okazje sie wykazać, w sumie to jego reklama wisi na tych samych bilbordach które kiedyś promowały Pana.

  chcę schudnąć
Cześć dziewuszki ten gość to byłam ja
Miło mi czytac wypowiedzi kobiet, które mają poczucie własnej wartości, bo nie waga decyduje kim i jakie jesteśmy. Moja koleżanka która jest bardzo okrągła nie waży się od lat, bo do niczego nie jest jej to potrzebne.
Jest super kobietą, którą wszyscy uwielbiają w pracy, dusza towarzystwa i znalazła sobie faceta nie bedąc szczupłom.
Tak jak wam pisałam w sobotę miałam imprezę wię trochę wypiłam, ale dzień nie był zły, czyli
jajecznica z cebulką i papryką na oliwie, dwie kanapki chleba orkiszowego
dziki ryż, groszek i marchewka z wody, ryba
Kilka cukierków
Na imprezie tylko dwa skrzdełka w miodzie i dużo wściekłych psów
a rano waga o 0,5 wyższa, ja już tak mam
Niedziela
Kajzerka z wędliną
rosół z makaronem
kawa z mlekiem
i pyszna sałatka mojej bratowej
i dwa oponki mojej mamy
Jutro jadę na szkolenie na dwa dni, gdzieś koło Kielc, więc z dietą będzie problem.
Napiszę do Was w środę
Marianna zazdroszczę ci tej Hiszpani, tam teraz jest cieplej niż u nas, byłam kiedyś w Barcelonie, robi wrażenie, napisz parę słów jak wrócisz
Nika miło cię znów czytać, twoje posty są takie życiowe więc pisz jak najwięcej.
Ja_to_ja jesteś moim guru sportowym i wielką kobietą skarbem dla tego co będzie z tobą dzielił życie
Ale wam dzisiaj słodzę ale to dlatego, że się dzisiaj żle czuję to poprostu kac, więc korzstajcie z mojej chwilowej dobroci.
Ebe jesteś fuksiarą, której wszystko w życiu się udaję i bardzo dobrze.
Ruch przez dwa dni zero i kolejna dwa też będzie zero
Pozdrawiam

  REDAKTOR MERYTORYCZNY publikacji do biologii
Miejsce pracy: Warszawa, Kielce

Zadania:

Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie zajmowała się redagowaniem materiałów nadesłanych przez autorów weryfikacją merytoryczną treści, kontaktami z autorami, grafikiem, korektorem, łamaczem oraz pracami redakcyjnymi w ramach projektu wydawniczego.
Wymagania:

ukończone studia wyższe na kierunku biologia
doświadczenie w pracy w szkole (mile widziani czynni nauczyciele) lub w redakcji wydawnictwa edukacyjnego
bardzo dobre przygotowanie merytoryczne (także dydaktyka)
znajomość rynku książki edukacyjnej
znajomość podstawy programowej
umiejętności językowe
nienaganna polszczyzna
dyspozycyjność
zdolności organizacyjne
samodzielność
odpowiedzialność
obowiązkowość
kreatywność
zaangażowanie
Oferujemy:

interesującą pracę,
atrakcyjne wynagrodzenie
UWAGA!

W przypadku tego stanowiska nie jest możliwa tzw. praca na odległość. W grę wchodzi praca na pełnym etacie lub praca dodatkowa.

CV wraz ze zdjęciem prosimy przesyłać na adres mailowy: redaktor_praca@mac.pl

  nasze "łowy", czyli co dostaliśmy?
wow brawo Trytyty a ja dzisiaj calkiem happy z lowow

moje paczki:
1) znow z hansgrohe a w niej kubeczek,czapeczka,ołowki w metalowym etuji,ladne pocztowki i katalogi no i mily list
2)Z Vabbi kubek 2 smycze 3 notesy 4 dlugopisy i z 10 takich zapachow jak do samochodu
3)z jakies drogerii Pretty girl smycz taki suwak dlugopis i brylok
4)z Wyzszej Szkoły Handlowej we Wroclawiu notesik smycz glugopis i ulotki
5) z www.pora.pl naklejki tzn wlepki "to miejsce jest ok" i "to miejsce nie jest ok"
6)Ikea katalogi i kredki takie w malym pudeleczku
7)Hotel Fero Lux teczka z biuletynami informacyjnymi i dlugopisem
8_www.wineexpress.pl ulotki o winach
9) z zagranicy jakies karton taki ogromny z wyrywanymi kartkami taka tablica jakby i takie zakladki samoprzylepne
10)Z Włocławka i Kielc mapy i informatory
Ogolnie spoko przesylki dzisiaj

  Specjalny temat na PiSiory
Gosiewski: lekarze po studiach muszą zostać
Przemysław Gosiewski
TVN24

Lekarze, po ukończeniu studiów być może będą musieli przepracować kilka lat w polskiej służbie zdrowia. Minister Przemysław Gosiewski powiedział na antenie Radia Kielce, że rozważany jest pomysł zawierania specjalnych umów cywilno- prawnych z osobami rozpoczynającymi kształcenie w publicznych uczelniach.
Miałyby one zobowiązywać absolwenta szkoły wyższej do "odpracowania" nakładów, które państwo poniosło na sfinansowanie studiów.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zaznaczył, że na razie jest to tylko roboczy pomysł.



Znalezione na onecie.

Ehh w jakim kraju zyjemy

  Specjalny temat na PiSiory
Gosiewski: lekarze po studiach muszą zostać
Przemysław Gosiewski
TVN24

Lekarze, po ukończeniu studiów być może będą musieli przepracować kilka lat w polskiej służbie zdrowia. Minister Przemysław Gosiewski powiedział na antenie Radia Kielce, że rozważany jest pomysł zawierania specjalnych umów cywilno- prawnych z osobami rozpoczynającymi kształcenie w publicznych uczelniach.
Miałyby one zobowiązywać absolwenta szkoły wyższej do "odpracowania" nakładów, które państwo poniosło na sfinansowanie studiów.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zaznaczył, że na razie jest to tylko roboczy pomysł.



Znalezione na onecie.

Ehh w jakim kraju zyjemy

a no tak to panstwo nam laske robi placac za studia ciekawe skad panstwa ma ta kase hmmm....

  Moja Biblioteczka
Mogę. Niestety czesc mam na plytach poskanowane .I nie calosc, Tylko to co mnie interesowalo . pozatym spis jest niepelny. Dorwalem sie w bibliotece UMK do jednej takiej półki i okazlaa sie kopalnia. Skad i po co sie to wzielo to nei wiem ale w Toruniu nikt poza man tego nie bierze .Jak chcesz koniecznie to zrobie pelen spis i juz. Ale zebym siedzial przy skanerze to juz sie bedziesz musial jakos postarac .
a że nie masz i nie znasz tych pozycji sie nie dziwie jak naklad ich jest po 200 sztuk
Technologia luf jest z 1990 r i ztego co pamietam to jest chyba reszta cos w tej okolicy. A wydawcami zdaje sie zawsze jest uczelnia. Poza Wyższą Szkoła Inzynierską z Radomia pozostale są z politechniki świetokrzyskiej w Kielcach i jedna jest z Warszawy z tego co pamietam.

  Kawiarenka 105
dzień doberek z zimnych dzisiaj Kielc

DORCIA ja też mam nockę nie należącą do udanych ,co dzisiaj mało mnie bawi ,bo mam urodzinki męża i chciałam sporo zrobić ból stawów nie pozwolił mi na spokojny sen ,tylko na byle jakie leżenie i trwanie na standbayu w końcu zwlekłam się z ciepłego łóżka i łyknęłam leki co by doprowadzić się do jak takiego stanu używalności oczywiście z kawusią pranie ,sprzątanie chyba dzisiaj raczej nie wchodzi w grę ,córcie mam nadzieję pomogą jak wrócą ze szkoły tak ,że nie grozi mi kataklizm z tego akurat powodu ...co do urodzin jak na złość zaatakowało mi stawy rąk ...no i jak tu myśleć o obiadku i torcie oj nie tryskam humorem a tym bardziej energią chyba nie mam innego wyjścia jak kupić gotowy tort ,ale same wiecie ,że to już nie to ...ale cóż siła wyższa ,nie przeskoczę tego ...muszę się cieszyć tym co jest i tak zrobię

na dobry humorek ,teraz mniej więcej tak wyglądam



miłego dzionka życzę i chyba jednak się zdrzemnę ,aby odnowić swoje siły witalne



  uprawnienia ratownictwa drogowego- dosc dlugie
Cześć. Postaram się udzielić Ci informacji na obydwa pytania, zacznę od
karnych skutków udzielania pomocy.
Otóż prawo wypowiada się zasadniczo w sprawie zaniechania udzielania
niezbędnej pomocy, nie zajmuje natomiast stanowiska w przypadkach
niewłaściwego  jej udzielenia.Gdy ofiara wypadku umiera w wyniku doznanych
obrażeń, nie udzielający pomocy ratownik nie może być ukarany za uszkodzenie
ciała lub spowodowanie śmierci, a jedynie za zaniechanie udzielania pomocy.
Jeżeli  natomiast ratownik udzielając pomocy  spowoduje uszkodzenie ustroju
lub śmierć ofiary na skutek rażących zaniedbań bądź umyślnie, będzie
odpowiadał za spowodowanie wspomnianych fatalnych konsekwencji swego
działania. Wszystko to działa w oparciu o art. 164 k.k.
par. 1. "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim
niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego
rozstroju zdrowia nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia
siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego
uszczerbku na zdrowiu - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
par. 2. "Nie podlega karze, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne
poddanie się zabiegowi lekarskiemu, albo w warunkach, w których możliwa jest
natychmiastowa pomoc ze strony instytucji lub osoby bardziej do tego
powołanej."
Pominę już cywilnoprawne skutki udzielania pomocy ponieważ sprawa wygląda
bardzo podobnie. Możemy spodziewać się konsekwencji jeśli czynności
ratownicze są nastepstwem rozmyslnego lub wyraźnie niedbałego wykonania
zadania a skutkiem są szkody.
Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie. Zdobycie uprawnień Ratownika Drogowego
(przynajmniej w Lublinie) jest banalnie proste. Ja sam byłem przekonany, że
będę musiał być porządnie wyszkolony by przystąpić do egzaminu na ratownika.
Wcześniej skończyłem kurs dla grup medycznych w szkole ratownictwa przy
WSPR. Egzamin na stopień zerowy jest prosty, na stopień pierwszy praktycznie
identyczny, co do następnych stopni to nie wiem ponieważ w Lublinie zdobycie
wyższych kwalifikacji jest niemożliwe. Wiem że na stopień Instruktora
Ratownictwa Drogowego trzeba przejść naprawdę porządne szkolenie i zdać
egzamin chyba w Kielcach. Jak będziesz chciał to mogę znaleźć Ci namiary na
osobę odpowiedzialną za szkolenie instruktorów.
Co do zdobycia stopni podstawowych to musisz skontaktować się z
Automobilklubem lub Polskim Związkiem Motorowym w Twoim mieście.

Pozdrawiam
Marek


  Ada

 Natomiast szkołę średnią wybrałem dlatego, że jako jedyna
 w mieście miała salę komputerową. No i co? i nic. Miałem
 tam zajęcia przez jeden semestr co dwa tygodnie. A zajęcia
 w dużej części polegały na "Test drive" albo "A teraz wszyscy
 resetujemy komputery" bo Fishernet się zawiesił.
 Pamiętam, że w nieco wyższej klasie był tam człowiek o Twoim
 nazwisku i może to nie zbieg okoliczności, bo miał on kota
 na punkcie informatyki - w jak najbardziej pozytywnym tego
 słowa znaczeniu.



Hmm... Fishernet w szkole i rezydenty na uczelni brzmią dziwnie znajomo...
Czyżby Kielce, Niska 6 a potem Politechnika Świętokrzyska?

 Zresztą niełatwo znaleźć ową życzliwą duszę. Raz czy dwa pomoże
 ale potem fut google :)



Fakt. Ja chyba miałem dużo szczęścia pod tym względem :)
Wygląda na to, że wszystko sprowadza się do znania właściwych ludzi...

 Porównywanie studiów zaocznych i dziennych, państwowych i prywatnych
 to już temat nie na tą grupę.



Na pl.praca.dyskusje było kilka wątków na ten temat.

|  Już nie wspomnę o programistach, którzy zaczynali od basica. Tam to
|  się można było nauczyć antyprogramowania. Każdy może mieć swoje
| zdanie.
| A ja śmiem twierdzić, że tutaj większą rolę odgrywają umiejętności
| miękkie niż twarde. Twarde to opanowanie - w lepszy niż gorszy sposób
| - danego narzędzia. Miękkie to umiejętność kontaktu z ludźmi,
| przyjęcia krytyki, pokora, chęć zrozumienia tego, gdzie popełniło się
| błąd lub coś sprzecznego z zasadami sztuki.
 Nie bardzo rozumiem. Co ma bałaganiarstwo którego uczy Atari Basic
 do kontaktów z ludźmi?



Raczej odwrotnie. Kontakty z ludźmi pomagają wyplenić bałaganiarstwo.
Pokazujesz swój kod i ludzie go komentują. Czasem komentarze nie są
pochlebne - wtedy właśnie przydaje się pokora :) Znam takich, co w podobnej
sytuacji obrażają się.

Pozdrawiam
        Czesiu

PS. Może przeniesiemy się na maila? Bo to już całkiem offtopic wyszedł.


  Mack" moja e36 318i teraz tylko 328i
Powiem tak.

Na początku M40B18 heh jak kupowałem mój kuzyn co jest w Maxbimmer Wrocław nie powiedział mi żeby ten silnik to kupa jedym słowe.No cóż już po fakcie dowiedziałem sie sam że M40 to taki zonk ze strony BMW,ale spokojnie nie narzekałem na niego zagazowałem padline (czyt. moje auto) i pol polski nim zjezdzilem i troszki slowacji i wegier w ostatnich tygodniach żywotu 1.8L. W czerwcu nastąpiła zmiana na + oczywiscie heh. Na początku mialem 2.5 L kupowac ale troszki podumałem i zdecydowałem zeby 2.8 L różnica prawie żadna hyhy.

Więc tak było M40b18 które było zagazowane i jeździło już bardzo zle tak ze nawet w ostatnim tygodniu życia silnika kolega kebabem 1,6 m40 mnie łykał jak małe dziecko.
Do dziś jestem pod wrażeniem silnika 2.8L w momencie mam 170kmh na budziku.Spalanie na trasie to już totalnie wypas do Torunia jak jechalem wyszlo mi 8 L z groszem okolo a powoli nie jechałem. Każdemu polecam swapa z 1,6 1,8 na okolice 3 L. ostatnio za 22L wachy zrobilem 200 km z czego 3/4 to bylo miasto .

W miarę jedzenia apetyt rośnie..... Na chwile obecną nadal jest fabryka 2.8L na hamowni wyszlo ze serce zdrowe nie wiem ile w tym racji...ale wypluło 197 km i 274 nm wiec tragedi nie ma. Już się nie podniecam 2.8L... jest bo jest. Mi w głowie teraz troszki modów.
1.Kolektor od M50B25 (niby daje pare kucy sprawdze na sobie,a na pewno nie zaszkodzi)
2.Wydech od bloku do mniej wicej konca nowy wiekszy (fachowiec co ma to robic polecany jest przez połowe Kielc chyba nawet wszyscy z Hondy Kielce tam u niego wydech robili hyhy wiec cos w tym jest)
3.To już wyższa szkola jazdy bo plan jest aby nadmuchać troszki ten silniczek miedzy 0,7-1,0 bara turbosprężarką.Tak na bidę co by nie robić mega projektu z zakuwaniem itd. Ze słów osób co robią nadmuchiwania silnik ogarnie temat bezproblemowo jeśli zdrowy jest a mój do takich należy. Tutaj wyjdzie tak na okolo do 10k zł.

No i może kiedys jak zostanie coś grosza to czarna skórę podgrzewaną jakieś granie elektryczne szyby ale to juz pierdola straszna a w marzeniach webasto zamontować.Tyle że te sprawy raczej nie spełnie sobie bo pewnie sobie odpuszcze.

Póki co musze z grubsza ogarnąć auto bo 15 Listopada jest BMW TRACK DAY na Torze na Miedzianej Górze pod Kielcami impreza ogolnopolska.

Ps.minus taki ze od czerwca do dziś zmordowałem 5 kompletów tylnich kapci.

  Nowosada: powrót lidera bokserskiej reprezentacji
Po dziesięciomiesięcznej przerwie, spowodowanej kontuzją, na krajowe ringi wrócił Mirosław Nowosada (Mazowiecko-Gwardyjska Drużyna Bokserska). Wielokrotny mistrz Polski w pojedynku ligowym pokonał przed czasem Roberta Talarka (Silesia Katowice).

28-letni Nowosada powrócił do pięściarstwa w bardzo dobrym stylu. Jego rywal - Talarek, kandydat do występów w reprezentacji w wadze średniej (75 kg), był dwukrotnie liczony. Wcześniej przegrał wysoko na punkty z Nowosadą podczas ubiegłorocznych mistrzostw Polski.

Pochodzący z Białegostoku Nowosada ma za sobą występy w mistrzostwach świata i Europy. W dorobku brakuje mu jednak spektakularnych sukcesów. Ostatnio miał problemy zdrowotne. "Na przełomie lutego i marca 2006 roku zwyciężyłem w rodzinnym mieście w zawodach Grand Prix Polskiego Związku Bokserskiego. Coraz bardziej dokuczało mi ścięgna Achillesa, dlatego zdecydowałem się na leczenie. Nie trenowałem ponad pół roku. Wcześniej nie narzekałem na poważniejsze urazy" - wspomina Nowosada w rozmowie z PAP.

Bokser nie tracił jednak czasu. Skończył studia w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Białymstoku. "Obroniłem pracę magisterską. Moją specjalizacją było zarządzanie, a pisałem na temat zadań i kompetencji służb mundurowych, np. Straży Granicznej - mówi.

- W ogóle władze uczelni bardzo mi pomogły, wiedząc, że jestem pięściarzem. Otrzymywałem stypendium sportowe, mogłem liczyć na indywidualny tok nauczania" - dodał.

W sobotę, 24 lutego, polska reprezentacja zmierzy się w meczu towarzyskim z Anglią. Być może w Kielcach Nowosada znów założy koszulkę narodową. Wszak niedawno zaliczał się do liderów kadry. Skład zostanie ogłoszony w czwartek.

wp.pl

  Miasta,w których nigdy nie byliśmy...
Czy istnieją takie miasta (miejscowości),w których nigdy nie byliście, choć wydaje się to niemal nieprawdopodobne? Lub dzielnice miast, w których mieszkacie?
Zawsze wydawało mi się oczywiste, że mieszkańcy GOP- u i okolic znają sąsiednie miejscowości, tymczasem poznałam rodowitych katowiczan, którzy nigdy nie byli w Bytomiu, o Tarnowskich Górach nie mówiąc. Ja w sumie od końca szkoły podstawowe (ośmioklasowej- wynalazek marki gimnazjum mnie nie objął na szczęście) jeździłam sobie, czasem w jakimś celu, czasem zupełnie bez, po sąsiednich miejscowościach. W ten sposób poznałam Chorzów, Katowice, Świętochłowice, Sosnowiec, Tarnowskie Góry, Gliwice, Zabrze. Kiedyś, z czystej ciekawości,pojechałyśmy z przyjaciółką do Pyskowic,bo nigdy tam nie byłyśmy.Po przeprowadzce z Bytomia do Dobieszowic poznałam miasta Zagłębia, potem na uczelnię dojeżdżałam przez Siemianowice... Z miast aglomeracji i tych mniejszych do niej przylegających, nie byłam chyba tylko w Knurowie, do niedawna też w Jaworznie, ale teraz to się zmieniło .
Z drugiej strony, nie znałam do niedawna wielu dzielnic Katowic-na Nikiszowcu pierwszy raz byłam w czerwcu tego roku, na Giszowiec jeszcze nie dotarłam...
Do czasu, gdy wyjechałam na semestr studiów do Warszawy byłam tam tylko raz przez parę godzin wracając z Ostródy w czasach liceum i miałam z tego powodu kompleksy. Wyleczył mnie z nich kumpel, starszy ode mnie,który kiedyś opowiadał mi, że właśnie wrócił znad morza, gdzie był pierwszy raz w wieku dwudziestu kilku lat.
W Wadowicach byłam tylko raz, zmuszona siła wyższą (rozprawa), choć mam rodzinę w pobliskich Kętach. Nigdy nie byłam w historycznej stolicy Górnego Śląska,czyli w Opolu- bo jakoś się nie złożyło, ani w Kielcach (przejeżdżałam pociągiem w drodze do Lublina), choć moja wieś przed wojna należała do woj.kieleckiego, w Poznaniu, Rzeszowie i Zielonej Górze byłam tylko na dworcach.
Dziś sobie uświadomiłam, że w mojej gminie- w której co prawda się nie urodziłam, nie chodziłam do żadnej szkoły i aktualnie jestem tylko zameldowana- nie byłam w dwóch z ośmiu miejscowości, bo jakoś nie miałam po co.

  Zapraszamy na konferencję o liberalizmie!
W najbliższy wtorek na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego odbędzie się konferencja naukowa pt. "Aktualność wolności. Od klasycznego liberalizmu do libertarianizmu". Organizatorami konferencji jest Koło Naukowe Politologów UŚ oraz Stowarzyszenie Koliber. Na konferencji wystąpią pracownicy naukowi m.in. z: Uniwersytetu Jagielońskiego, Uniwersytetu Śląskiego oraz Uniwersytetu Wrocławskiego. Wszystkich chętnych zapraszamy na przybycie!

Program konferencji:
Miejsce: Katowice, ul Bankowa 11, Uniwersytet Śląski, Wydział Nauk Społecznych, Sala Sympozjalna I. Data: 15.04.2008.

CZĘŚĆ PIERWSZA GODZ. 09:30- 12:30
9.30 Otwarcie konferencji i słowo wstępne: prof. dr hab. Jan Iwanek
9.50 dr Arkady Rzegocki Liberalny katolicyzm Lorda Actona z polskiej perspektywy. (Uniwersytet Jagielloński)
10.10 dr Stanisław Górka Herberta Spencera koncepcja radykalnego liberalizmu w ewoluującym świecie. (Uniwersytet Jagielloński)
10.30 dr Tomasz Słupik Tocqueville?owskie rozumienie idei wolności. (Uniwersytet Śląski)
10.50 dr Piotr Świercz Problematyka wolności w kontekście stanu natury w filozofii Thomasa Hobbesa. (Uniwersytet Śląski)
11.10 dr Lucjan Wroński Władza i wolność w koncepcji Davida Hume?a. (Uniwersytet Śląski)
11.30 mgr Radosław Małek Egoizm jednostki w koncepcji ładu samorzutnego. (Uniwersytet Śląski)
11.50-12.30 Dyskusja
12:30-13:30 Przerwa

CZĘŚĆ DRUGA GODZ. 13:30 - 16:00
13.30 dr Jacek Derek Natura-wolność-umowa: jednostka i wspólnota w ujęciu J.J.Rousseau (Wyższa Szkoła Planowania Strategicznego w Dąbrowie Górniczej)
13.50 dr Dariusz Juruś Indywidualizm w poglądach Lysandera Spoonera. (Uniwersytet Śląski)
14.10 mgr Maciej Krasuski Z dziejów wolności w Polsce ? konserwatywnych uwag kilka. (Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach)
14.30 Agnieszka Waldon Wizerunek polskiego liberalizmu. (Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach)
14.50 dr Marcin Gacek Czy możliwy jest polski socjalliberalizm. (Uniwersytet Śląski)
15.10 Mateusz Machaj Prakseologia Ludwiga von Misesa czyli most pomiędzy klasycznym liberalizmem a libertarianizmem. (Uniwersytet Wrocławski)
15.30-16.00 Dyskusja
http://www.koliber.org/?a...ticle][id]=6260

  Uzawodownienie Sił Zbrojnych RP
wg PAP/INTERIA.PL: "Poboru do wojska nie będzie"

Ok. 2012 r. w Polsce może być wprowadzona armia w pełni zawodowa - zapowiedział prezydent Lech Kaczyński.

W wystąpieniu do żołnierzy w Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Kielcach-Bukówce prezydent powiedział, że armia musi liczyć co najmniej 150 tys. żołnierzy.

O tym, że taka decyzja zostanie podjęta dowiedział się "Dziennik".

Wśród liczby wymienionej przez Lecha Kaczyńskiego będzie więcej żołnierzy zawodowych i na kontraktach, aż 120 tys.

Pozostałe 30 tys. po intensywnym szkoleniu podpisze specjalne umowy i trafi do rezerwy. Jeśli państwo będzie ich potrzebowało - założą mundury, tak jak amerykańska Gwardia Narodowa. Całkowicie zniknie przymusowy pobór do wojska. Wszyscy żołnierze mają być ochotnikami, a nie ludźmi zmuszanymi do służby - podkreśla gazeta.

Według szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysława Stasiaka, "koniec 2009 roku jest datą realną" na wyjście ostatnich poborowych z wojska, ale termin ten może zostać przesunięty.

- Data - koniec 2009 roku - jest datą realną, ale jeżeli wyniknie z planowania, które będzie przeprowadzone w szczególności w MON w tym zakresie, że to będzie np. połowa roku 2010, to bym się nie kłócił o miesiąc czy pięć - powiedział Stasiak dziennikarzom w piątek w Kielcach.

- Na razie pan prezydent mówi: rozumiem, że realnie by to było, że to może nastąpić na przykład na przełomie 2009 i 2010 roku. Jeżeli z oceny sytuacji, którą zaprezentuje minister obrony panu prezydentowi wyniknie, że trzeba to przesunąć o rok - półtora, to myślę, że gra jest warta świeczki - oznajmił.

Zmiany mają nastąpić po to, żeby nasze wojsko było nowoczesne, sprawne, przygotowane profesjonalnie na każdą okazję. - Armia zawodowa ma większą siłę uderzeniową. Żołnierz, który jest szkolony latami, który kocha to rzemiosło, jest nieporównywalnie bardziej wartościowy niż żołnierz służby zasadniczej - tłumaczy minister obrony Radosław Sikorski. Prezydent będzie mógł przywrócić pobór tylko w sytuacji wyjątkowej.
Minister obrony planuje, że żołnierze, którzy podpiszą kilkumiesięczne, bądź kilkuletnie kontrakty, już od stycznia 2007 roku będą lepiej wynagradzani. Najlepsi będą mogli zostać w wojsku jako żołnierze zawodowi.
- Ten, kto na stałe zwiąże się z armią, dostanie jeszcze wyższą pensję i mieszkanie - zapewnia na łamach "Dziennika" minister Sikorski.

http://www.mon.gov.pl/pli...ia_zawodowa.pdf

  SZUKAJ PRACY Z ROVERKOWICZAMI :)
Fargo80: Niezły pomysł, też się podłącze. Z chęcią zmienił bym robotę, bo firma cienko przędzie.

Wykształcenie:
-2007 – obecnie Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Wydział Filologiczny, filologia
germańska, specjalność: translatoryka, studia uzupełniające magisterskie
-2004 – 2007 Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego w Kielcach,
kierunek filologia germańska, studia licencjackie (tryb dzienny), ukończony kurs
pedagogiczny
-2001 – 2004 Liceum im. Rudolfa Kocha w Offenbachu nad Menem, zakończone
niemiecką maturą
-2000 – 2001 Szkoła Realna im. Ernesta Reutera w Offenbachu nad Menem,
zakończona tzw. „małą maturą”
-1999 – 2000 Wyższa Szkoła Społeczna VHS we Frankfurcie nad Menem, kursy
języka niemieckiego DaF, zakończone europejskim certyfikatem TELC
-1998 – 1999 VI Liceum Ogólnokształcące im. J. Słowackiego w Kielcach

Doświadczenie zawodowe:
-2007.06 – obecnie Praca w firmie transportowej ... (hehe, może ktoś ze znajomych
szefostwa ma roverka ) w Kielcach, stanowisko: dyzpozytor/spedytor
międzynarodowy
-2006 – 2007 Agencja Reklamy Test – tłumacz języka niemieckiego w projekcie
ABC- Linguatour w europejskim programie SOKRATES
-2006 Odbyte praktyki w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 26 w Kielcach

Umiejętności/znajomości języków:
-j. niemiecki – biegła znajomość
-j. angielski – bardzo dobra znajomość
-j. łacina – podstawowa znajomość
-bardzo dobra znajomość obsługi komputera: Windows, Word, Excel, HTML, Internet

Z chęcią podejmę się pracy w innej spedycji/ firmie transportowej lub w innej branży z wykorzystaniem j. niemieckiego.

  [31.03.07] THE HOLE @InnerSpacesGallery *Poznan
DEFEND, BREAK THE SYSTEM, HCL
zapraszaja Was do niezwyklego miejsca na niezwykla impreze! Prawie po rocznej przerwie Poznan znow zagrzmi! THE HOLE odbedzie sie parenascie metrow pod ziemia, w centrum Pozania, w dawnym poniemieckim bunkrze za czasow II Wojny Swiatowej, miejsce te w pozniejszym czasie zostalo zaadoptowane na piwnice win, pracownie rzezbiarska i ceramiczna Wyzszej Szkoly Sztuk Plastycznych, obecnie znajduje sie tam Centrum Sztuki Wspolczesnej INNER SPACES Multimedia. Polaczenie miejsca, muzyki i obrazu tworzy z THE HOLE cos wiecej, niz zwykla impreze klubowa. Po przekroczeniu wlazu i zejsciu po dlugich schodach pod ziemie prezentujemy wam 3 sceny: Najwieksza o wysokosci prawie 6 metrow mroczna i zabojcza scene HARDCORE! Na tej sali muzyke dopelniac beda ciekawe wizualizacje! Obok przejsciowa (z dwoma wejsciami) scena ACID UNDERGROUND TEKKNO, na ktorej bedzie mozna delektowac sie duza dawka 303 i nietylko! Wystepy na trzeciej scenie rozpoczna sie mocnych, energetycznych i zywiolowych koncertow dwoch emowych kapel ,a tuz po nich zagoszcza brzmienia Drum'n'bass oraz Reggae. Oprocz muzyki i wizualizacji calosci dopelnia grafiki i instalacje niezaleznego artysty Rade.

www.thehole.srg.pl



31.03.2007 INNER SPACES GALLERY ul. Jackowskiego 5/7 POZNAn
Start: 21 Wjazd: 15zl



HARDCORE STAGE

BUlA [EXUM/KTS] - Kielce/Stuttgart
DOE DOE [CANADIAN SPEEDCORE RESISTANCE] - San Diego, California
THE MASSACRE [TERRORNOIZE INDUSTRY] - Zurich
GRONER [FUCKING BRIGADE] - Warszawa
MANTO [FUCKING BRIGADE] - Warszawa
GAL [DEFEND] - Poznan
PIRO [DEFEND] - Poznan
MOLE vs VINKIEL [BREAK THE SYSTEM] - Lublin
FREAK [HCL] - Poznan

ACID TEKNO / EMO CORE

BANDS: BROOD - Potsdam, FRAMESTAR - Dresden
DJs: SWITCH [HCL] - Poznan
FREAK [HCL] - Poznan
MAUY [HCL] - Poznan
VIKI [HCL] - Poznan
SIN [ANALOGEN] - Poznan
CAROLTEK [-] - Bransk
VINKIEL [BREAK THE SYSTEM] - Lublin
MOLE [BREAK THE SYSTEM] - Lublin

DRUM N' BASS / REGGAE / DUBSTEP

BUN:SKI [CUBE SYNDICATE] - Zielona Gora
POW [CUBE SYNDICATE] - Zielona Gora
MIZZTAPE [DUBSIDE] - Lublin
KRISS J [FASTCAR] - Poznan
MATTI [FASTCAR] - Poznan
JUNIOR STRESS [LOVE SEN-C MUSIC] - Lublin
MT GUZMAN [-] - Poznan
MC RANY JULEK [FASTCAR] - Poznan
MC LUU [SQUARFORCE] - Poznan
MC FAT [DC] - zagan

+goscie...

  31.03.K7 THE HOLE - Poznań www.thehole.srg.pl
Zapraszamy Was do niezwykłego miejsca na niezwykłą imprezę! Prawie po rocznej przerwie Poznań znów zagrzmi! THE HOLE odbędzie się kilkanaście metrów pod ziemią, w centrum Poznania, w dawnym poniemieckim bunkrze za czasów II Wojny Światowej, miejsce te w późniejszym czasie zostało zaadoptowane na piwnice win, pracownie rzeźbiarską i ceramiczną Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, obecnie znajduję się tam Centrum Sztuki Współczesnej INNER SPACES Multimedia. Połączenie miejsca, muzyki i obrazu tworzy z THE HOLE coś więcej, niż zwykła imprezę klubową. Po przekroczeniu włazu i zejściu po długich schodach pod ziemię prezentujemy wam 3 sceny: Największą o wysokości prawie 6 metrów mroczna i zabójcza scenę HARDCORE! Na tej sali muzykę dopełniać będą ciekawe wizualizacje! Obok przejściowa (z dwoma wejściami) scena REGGAE i DRUM’N’BASS, na której usłyszymy na początku pozytywne selekcje reggae, później brzmienia D’n’B, a na zakończenie odrobinę DUBSTEP’ów. Występy na trzeciej scenie rozpoczną się mocnych, energetycznych i żywiołowych koncertów dwóch emowych kapel z Niemiec, a tuż po nich zagoszczą mocne brzmienia ACID UNDERGROUND TEKKNO. Oprócz muzyki i wizualizacji całości dopełnią grafiki i instalacje niezależnego artysty Rade.

Orgazniatorzy:
DEFEND, BREAK THE SYSTEM, HCL

OFICJALNA STRONA THE HOLE: www.thehole.srg.pl

31.03.2007 INNER SPACES GALLERY ul. Jackowskiego 5/7 POZNAŃ
Start: 21 Wjazd: 15zł

SCENA HARDCORE:

BUŁA (KTS/Exum, Kielce/Stuttgart) - LIVE ACT
DOE DOE (Canadian Speedcore Resistance/San Diego, California)
THE MASSACRE (Terrornoize Industry/Zurich)
GRONER (Fucking Brigade/Warszawa)
MANTO (Fucking Brigade/Warszawa)
GAL (Defend/Poznań)
PIRO (Defend/Poznań)
MOLE & VINKIEL b2b (Break The System/Lublin)
FREAK (HCL/Poznań)

SCENA EMO/ACID TEKKNO:

BANDS:
BROOD (Niemcy/Poczdam - EMO NOISE)
FRAMESTAR (Niemcy - EMO)
DJ's:
SWITCH (HCL/Poznań)
FREAK (HCL/Poznań)
MAUY (HCL/Poznań)
VIKI (HCL/Poznań)
SIN (Analogen/Poznań)
CAROLTEKK (Brańsk)
VINKIEL (Break The System/Lublin)
MOLE (Break The System/Lublin)

SCENA DRUM'N'BASS REGGAE

BUN:SKI (Cube Syndicate/Zielona Góra)
POW (Cube Syndicate/Zielona Góra)
KRISS J (Fastcar/Poznań)
MATTI (Fastcar/Poznań)
JUNIOR STRESS (Love Sen-C Music/ Lublin)
MT GUZMAN (Poznań)
MIZZTAPE (DUBSIDE/Lublin/Poznań)
TLR (YAF/Wrocław)
MC RanyJulek - Fastcar - Bydgoszcz
MC Luu - SquareForce - Poznań
MC Fat - Zielona Góra

  Zespół Specjalny "Wspólna Polska"
Zespół Specjalny "Wspólna Polska": Edukacja, Nauka i Szkolnictwo Wyższe.

W dniu dzisiejszym odbyło się oficjalne spotkanie, w ramach Zespołu Specjalnego "Wspólna Polska", dotyczące spraw edukacji i szkolnictwa wyższego. W spotkaniu wzięli udział m.in. Krystyna Łybacka, Mirosław Sawicki i Michał Kleiber.

- Przede wszystkim naszym priorytetem będzie organizacja ogólnodostępnego systemu przedszkolnego, obowiązkowego dla dzieci po ukończeniu piątego roku życia. Nie możemy pozwolić na to, by już za niedługo rodzice byli zmuszeni do rezerwacji miejsc w przedszkolach z kilkuletnim wyprzedzeniem. Szkoły powinny być również miejscem, w którym zapewnimy jest szeroki pakiet socjalny dla uczniów - w związku z tym wprowadzimy bezpłatne posiłki dla dzieci, których rodzice są bezrobotni, ponadto umożliwimy organizacje dodatkowych darmowych zajęć szkolnych dotyczących języków obcych, a także innych kół zainteresowania - zapowiedziała Krystyna Łybacka.

- Problemem wielu polskich szkół jest ich przeludnienie. Sojusz Lewicy Demokratycznej w razie objęcia rządów, w celu poprawy standardów nauczania, ograniczy liczbę uczniów w jednym oddziale do max. dwudziestu pięciu, natomiast w całej szkole do max. czterystu. Popieramy również rozwiązania proponowane wcześniej przez Platformę obywatelską, w ramach tzw. nowej podstawy programowej - opowiadamy się za wprowadzeniem nauki fakultatywnej w szkołach średnich. Ważnym projektem i wyzwaniem równocześnie jest informatyzacja szkół, którą przeprowadzimy poprzez rozpowszechnienie multimedialnych programów nauczania oraz dwukrotne zwiększenie liczby komputerów, w wyniku, czego na dziesięciu uczniów przypadał będzie jeden komputer. Wprowadzimy również obowiązkowe lekcje informatyki i języka angielskiego od momentu rozpoczęcia obowiązku szkolnego, oraz dodatkowe, pozalekcyjne bezpłatne zajęć dla dzieci z rodzin najbiedniejszych, prowadzone w grupach zaawansowania obejmujących trzy roczniki - mówił Mirosław Sawicki.

- Naszym priorytetem będzie również dofinansowanie najuboższych państwowych uniwersytetów. Wesprzemy finansowo jednostki uniwersyteckie w Zielonej Górze, Bydgoszczy, Toruniu, Olsztynie, Opolu, Rzeszowie i Kielcach - dodał Michał Kleiber.


  Prezydent chce armii zawodowej
Właśnie przed chwilą znalazłem:

Źródło informacji: PAP/INTERIA.PL
Poboru do wojska nie będzie
W polskiej armii będą służyć tylko zawodowi żołnierze
W polskiej armii będą służyć tylko zawodowi żołnierze /RMF

Polskie wojsko czeka rewolucja. Coroczne pobory zostaną zlikwidowane, bo w ciągu trzech lat armia przejdzie na zawodowstwo.

"Dziennik" dowiedział się, że taką decyzję prezydent Lech Kaczyński szukajogłosi w piątek w Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych w Kielcach-Bukówce.

Cała armia ma liczyć 150 tys. wojskowych, jak obecnie. Jednak będzie w niej więcej żołnierzy zawodowych i na kontraktach, aż 120 tys.

Pozostałe 30 tys. po intensywnym szkoleniu podpisze specjalne umowy i trafi do rezerwy. Jeśli państwo będzie ich potrzebowało - założą mundury, tak jak amerykańska Gwardia Narodowa. Całkowicie zniknie przymusowy pobór do wojska. Wszyscy żołnierze mają być ochotnikami, a nie ludźmi zmuszanymi do służby - podkreśla gazeta.

Wszystko po to, żeby nasze wojsko było nowoczesne, sprawne, przygotowane profesjonalnie na każdą okazję. - Armia zawodowa ma większą siłę uderzeniową. Żołnierz, który jest szkolony latami, który kocha to rzemiosło, jest nieporównywalnie bardziej wartościowy niż żołnierz służby zasadniczej - tłumaczy minister obrony Radosław Sikorskiszukaj. Prezydent będzie mógł przywrócić pobór tylko w sytuacji wyjątkowej.

Minister obrony planuje, że żołnierze, którzy podpiszą kilkumiesięczne, bądź kilkuletnie kontrakty, już od stycznia 2007 roku będą lepiej wynagradzani. Najlepsi będą mogli zostać w wojsku jako żołnierze zawodowi.


- Ten, kto na stałe zwiąże się z armią, dostanie jeszcze wyższą pensję i mieszkanie - zapewnia na łamach "Dziennika" minister Sikorski.

Wyróżnienie w tekście pochodzi ode mnie.
Już widzę tą dużo wyższą pensję.

  Nowy stadion Zagłębia Lubin !!
jak wszyscy wiemy nowy stadion w Lubinie bedzie mail ok 20 tys pojemnosci. wedlug mnie jest to stanowczo za duzo, sadze ze minimalne wymagania dla rozgrywek grupowych ligii mistrzow czyli 15500 bedzie wystarczajaco. ludzie nie oszukujmy sie , na mecz w Lubinie nie przyjdzie wiecej niz 15 tys ludzi. w Kielcach ktore maja 3 razy wiecej ludnosci niz Lubin srednia ma mecz to nieduzo ponad 10 tys, a do tej pory stadion wypelnil sie do ostatniego miejsca niespelna 3 razy (otwarcie, reprezentacja i ostatni mecz z Wisla).tak chwalony przez wielu stadion AZ ma niecale 17tys. wolal bym zeby 3 razy w seznie zabraklo biletow niz w co drugim meczu klul mnie w oczy, jak to napisal Mathi



Moim zdaniem pojemność jest dobra, 15 tysięcy to może być mało, nie zapominajmy ze Kielce nie mają żadnych tradycji piłkarskich. Do tego my mamy świetne położenie i nazbieranie kompletu z Lubina i poblicznych miejscowości a nawet ludzi z Legnicy czy Głogowa bo takowe się pojawiają nie będzie problemem.
15 tysięcy to wypełni się przy meczu z Wisłą i Legią, a co np jak zagramy w europejskich pucharach o czym mówimy cały czas?? Chcesz aby akurat dla Ciebie zabrakło biletu??
Jeśli Zagłębie będzie prezentowało się dobrze w lidze, polska piłka bedzie czysta i bilety w dobrych cenach czyli takich jak teraz ew. nieco wyższej ale bez wygłupów to myślę że stadion może mieć co wekeend co najmniej 15 tysięcy miejsc zajętych.
Moim zdaniem jest to osiągalne tym bardziej ze teraz wiele ludzi nie chodzi na mecze bo np. nic nie widzą, nie ma gdzie się załatwić lub pada na głowę.
W czasie gdy stadion się buduje klub w porozumieniu z miastem powinien zrobić coś w stylu "mody na Zagłębie", nie wiem jakby to miało wyglądać ale np jadąc miastem ciężko się zorientować że mamy klub piłkarski a nie tylko my kibice ale i urząd miasta powinien być z tego dumny bo tak naprawdę to z tego jest Lubin znany. Można by autobus miejski okleić barwami, można by w szkołach wprowadzić jakąś akcję co by przyniosło także zysk w postaci większej grupy juniorów na treningach.
Jak stadion bedzie budowany jak wogóel będzie to jest wiele czasu aby zbudować porządną drużynę z porządną bazą i zacząć myśleć jak gromadzić kibiców.
Lubin jest duży w porównaniu na z Villareal a frekwencje mamy nie porównywalną

  Gratuluje Polsce!
Ja i tak, uważam, że ten facet nie powinien być w senacie.



A ja uwazam ze upraszczasz sprawe i dla swoich politycznych celow, za wady systemu chcesz ukrzyzowac kogos kto w tej sprawie jest tylko pionkiem i to z Kielc.
Ot jakie sa wnioski NIK w tej sprawie (gdzie tam jest mowa o Twoim Massie):
Minister Edukacji Narodowej i Sportu nie sprawował właściwego nadzoru nad państwowymi szkołami wyższymi, ponieważ dopuścił do powstania ww. nieprawidłowości. Mimo posiadanych informacji o funkcjonowaniu nielegalnych struktur, Minister Edukacji Narodowej i Sportu nie wydał ani jednej decyzji nakazującej likwidację takiej jednostki, a tym samym nie wypełniał obowiązku wynikającego z ustawy o szkolnictwie wyższym , ponieważ uznał, że ze względów społecznych właściwsze wydaje się zmuszenie uczelni do możliwie szybkiego dostosowania struktur do zasad wynikających z przepisów prawa.
Najwyższa Izba Kontroli nie podziela stanowiska Ministra, że wskazane względy społeczne usprawiedliwiały brak działań z jego strony w związku z działalnością nielegalnych jednostek organizacyjnych państwowych szkół wyższych. Wobec zaniechania stosowania przepisów prawnych, Najwyższa Izba Kontroli nie może również zgodzić się z argumentacją wskazaną w stanowisku, że Minister Edukacji Narodowej i Sportu nie ma instrumentów prawnych, które mógłby wykorzystać dla niedopuszczenia do powstania stwierdzonych nieprawidłowości.
Ministerstwo dopuściło do powstania i funkcjonowania przez wiele lat nielegalnie działających jednostek zamiejscowych. Zaniechania Ministra w przedmiotowym zakresie są sprzeczne z jego zadaniem sprawowania nadzoru w zakresie zgodności działania uczelni z przepisami ustawowymi. Zaniechania te przyczyniły się do obniżenia poziomu kształcenia w nadzorowanych szkołach wyższych.
W celu wyeliminowania stwierdzonych nieprawidłowości, Minister Edukacji Narodowej i Sportu powinien podjąć działania zmierzające do dostosowania organizacji działalności dydaktycznej prowadzonej w zamiejscowych jednostkach organizacyjnych do przepisów ustawy o szkolnictwie wyższym, nakazując w uzasadnionych przypadkach, likwidację jednostek utworzonych z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Rektorzy państwowych szkół wyższych powinni dostosować organizację zamiejscowych jednostek organizacyjnych, funkcjonujących w strukturach uczelni oraz zasady działalności dydaktycznej prowadzonej w tych jednostkach, do form oraz wymogów (programowych, kadrowych i materialnych) wynikających z przepisów ustawy o szkolnictwie wyższym, a także informować na bieżąco Ministra Edukacji Narodowej i Sportu o utworzeniu z.j.o. oraz o jej bazie materialnej i obsadzie kadrowej.

  Szkoła i szkolnictwo
Np. w Kielcach jest WSU - wyższa szkoła umiejętności. Uczą wszystkiego: architektura, informatyka, prawo, farmacja, medycyna, jednym słowem wszystko (przynajmniej tyle by wynikało z ich reklamy, którą wiele razy widziałem na nauce jazdy).
Chyba nie trzeba nic więcej dodawać...

  mam pytanie ...
pozatym dnia 22 czerwca w Szydłowcu koło Radomia odbyły się II Mistrzostwa Polski Karate Kyokushinkai Matsushima zorganizowane przez Sensei Romana Kucfira 3 dan - Reprezentanta Krajowego i Dyrektora Oddziału Karate Kyokushinkai Matsushima Polska.
W zawodach wystartowało blisko 40 zawodników reprezentujących: Oyama Karate (Jelenia Góra), IKO-1 (Kielce), IKO-2 (Warszawa), IKO-3 (Szydłowiec, Poznań, Węgry) i Kraków-Master (niezrzeszeni). A oto wyniki:

Seniorki do 60 kg

1. Iweta Czech (Jelenia Góra Oyama Karate)
2. Katarzyna Sejda (Poznań IKO-3)
3. Agnieszka Reścińska (Poznań IKO-3)

Seniorki powyżej 60 kg

1. Aneta Wrona (Kielce IKO-1)
2. Ewa Maciejewska (Warszawa IKO-2)
3. Adrien Kruliczki (Węgry IKO-3)

Seniorzy do 70 kg

1. Marcin Stefaniak (Jelenia Góra Oyama Karate)
2. Imre Gyarmati Węgry IKO-3)
3. Sławomir Pasek (Kielce IKO-1)

Seniorzy do 80 kg

1. Ernest Miszczyk (Kielce IKO-1 ) Najlepszy Technik Turnieju
2. Michał Sumiński (Kraków Master)
3. Mciej Kopeć (Warszawa IKO-2)

Seniorzy do 90 kg

1. Michał Dziedzic (Warszawa IKO-2)
2. Marek Prus (Szydłowiec IKO-3)
3. Marcin Hebda (Kraków Master)

Seniorzy powyżej 90 kg

1. Szilas Szesei (Węgry IKO-3) Najlepszy Zawodnik Turnieju
2. Peter Nomosi (Węgry IKO-3)
3. Marcin Nowosielski (Jelenia Góra Oyama Karate)

...powyzsze wyniki mysle że w najlepszy sposob zadaja kłam teorii o niby to wyzszym poziomie szkolenia w jednych organizacjach a nizszych w innych bo przeciez wygrywali reprezentanci klubów zrzeszonych zarówno w IKo 1 IKO2 IKO3 jak i Oyama Karate...godna pochwały współpraca ...oby tak dalej napewno z korzyścia dla poziomu zawodów
P.S.widać są jednak w Polsce ludzie którzy chcą współpracowac nie zamykając sie tylko i wyłącznie w swoim własnym mniej lub bardziej ciasnym gronie:)

  Offtopy z Podań
wyższa szkoła administracji i prawa w kielcach

właśnie mam sesję egzaminacyjną ( pogrom)

kolejny egzamin z głowy jest na +

  Kim jest Maria Szyszkowa?
W 1961 ukończyła studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, a w 1962 - na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Akademii Teologii Katolickiej. Po obronie doktoratu na Wydziale Prawa UW w 1967, z przyczyn światopoglądowych musiała odejść z Uniwersytetu Warszawskiego. Pracowała na pół etatu jako adiunkt na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej ATK. Po habilitacji - uzyskanej w 1973 na Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - przez rok nie mogła znaleźć zatrudnienia. Ministerstwo skierowało ją do pracy w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach. Równolegle, w kolejnych latach, dojeżdżała z Warszawy na wykłady do filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku. Restrykcje spowodowane były faktem, że zajmowała się filozofią prawa, zlikwidowaną administracyjnie w uczelniach państwowych w 1950, nawiązywała do filozofii Kanta i habilitowała się na KUL-u. Profesorem nadzwyczajnym została w 1988, zwyczajnym - w 1993. Od 1992 zaczęła ponownie pracować na Uniwersytecie Warszawskim. W tym samym roku utworzyła, jako pracownik zatrudniony na pół etatu, Zakład Filozofii Polityki w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Kierowała nim do 1994. Przez półtora roku wykładała filozofię na uniwersytecie we Wiedniu. W latach 1994-97 była sędzią Trybunału Stanu RP. Obecnie kieruje Katedrą Filozofii Prawa i Nauki o Państwie na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Opublikowała kilkadziesiąt książek i kilkaset artykułów. Jest wiceprzewodniczącą Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC). Należy m.in. do Związku Literatów Polskich i Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. Jest członkinią Związku Nauczycielstwa Polskiego. Należy do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przewodniczy Komisji Etyki tej partii. Mąż Jan Stępień jest pisarzem, rysownikiem i rzeźbiarzem. Członek Komisji Kultury i Środków Przekazu (o Komisji). W 1999 roku otrzymała Tęczowy Laur za działalność na rzecz tolerancji i otwartości społeczeństwa.

  OT ale....
http://info.onet.pl/1096331,11,item.html

Maturzyści zaskoczeni pytaniami z historii

     Historia ubioru w Europie, wizerunki polskiego godła na przełomie
wieków, warszawiacy w latach 1886- 1921 - m.in. z takimi tematami musieli
zmierzyć się uczniowie, którzy zdawali dziś maturę z historii. Historię na
maturze wybrał co piąty maturzysta.

      70 tys. uczniów musiało m.in. dopasować podpisy do zdjęć
przedstawiających tramwaje warszawskie w różnych momentach historii, opisać
wydarzenia historyczne przedstawione na reprodukcjach obrazów dotyczących
walk o niepodległość czy uporządkować chronologicznie wydarzenia z dziejów
PRL. By zaliczyć część podstawową, uczniowie muszą zdobyć co najmniej 30
proc. możliwych punktów.

      Uczniowie narzekali na brak czasu. "Mieliśmy bardzo dużo zadań, bo aż
34, i na to tylko dwie godziny. To za mało czasu" - powiedziała Justyna z
III LO w Przemyślu. Podobnego zdania byli jej koledzy. Teresa Adamczak,
członek szkolnej komisji egzaminacyjnej z Kielc przyznała, że wszyscy
maturzyści w pełni wykorzystali czas przeznaczony na udzielenie odpowiedzi.

      Część uczniów uznała, że egzamin był trudny. "Pytania ni z gruszki, ni
z pietruszki" - tak komentowały maturę z historii uczennice z Kielc.
Zaskoczone i zdegustowane były zwłaszcza "rysunkami, godłami, flagami i
emblematami".

      "Były zagadnienia, których nie zdążyliśmy przerobić na lekcjach" -
powiedziała Magda z I LO w Gorzowie Wielkopolskim.

      "Spodziewałam się dat i ważnych wydarzeń. Tymczasem pytano nas m.in. o
tramwaje w Warszawie. Zupełnie tego nie rozumiem" - mówiła Dorota z IX LO we
Wrocławiu. Po wyjściu z sali podśpiewywały z koleżankami: "mkną po szynach
niebieskie tramwaje". "To taka ironia z naszej strony. Tutaj niby test
historyczny, a oprócz tramwajów było tam jeszcze o rozwoju kolei" - żaliła
się Agnieszka.

      Ale nie wszyscy byli niezadowoleni. Filip z I LO w Gorzowie
powiedział: "Pytania mi podpasowały. Interesuję się historią nowożytną, z
której było wiele pytań. Jak dla mnie nie było tak najgorzej. Spodziewałem
się wyższego poziomu". Podobnego zdania był Kuba z Lublina: "Wystarczyło
pogłówkować i inteligentnie wymyśleć".

      Podobnego zdania są nauczyciele. "Nowa matura wyraźnie promuje uczniów
inteligentnych" - uważa nauczyciel z przemyskiego liceum Mirosław Warło.
Jego zdaniem pytania maturalne z historii nie kontrolowały, co uczeń "wkuł"
na pamięć w szkole, ale sprawdzały czy kojarzy fakty i wydarzenia.

      Matura z historii zaczęła się od kłopotów. "Mieliśmy drobne problemy z
dystrybucja arkuszy egzaminacyjnych. Do kilku szkół dostarczono ich mniej
niż potrzeba. Szybko dostarczono brakujące arkusze i egzamin rozpoczął się o
godz. 9" - tłumaczyła szefowa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Maria
Magdziarz.

      Wyniki egzaminu będą znane za kilka tygodni, świadectwa maturalne będą
wystawione do końca czerwca.

      Pisemna matura trwa od 4 maja, zdaje ją 317 tys. maturzystów z 3910
szkół.

begin 666 0.dat
K1TE&.#EA`0`!`(#_`,# P ```"'Y! $`````+ `````!``$`0 ("1 $`.P``
`
end


  Serwis Wywiadowczy

i nie chwale sie po gazetach pokazujac swoje pozowane zdjecia



Artykuly o GDL byly przygotowane przez dziennikarzy i fotoreporterow
MMS "Komandos" i "Zolnierza Polskiego". I nie ma tu mowy o chwaleniu
sie i pozowaniu.
Czym moglbys sie pochwalic jako zolnierz US Army??? :)
Jestes dobry, ale w palaszowaniu hamburgerow i zamiataniu placu przed
koszarami.
Czlonkowie Green Devils Legion szkoleni byli (lub sa)
przez: instruktorow-specjalistow z Osrodka Szkolenia Wojsk ONZ w
Kielcach-Bukowce, Kompanii AT z Wroclawia, Wydzialu
Antyterrorystycznego AT Komendy Stolecznej, (niestety nieistniejacej
juz) 56. Kompanii Specjalnej, w tym przez kpt Arkadiusza Kupsa
(obecnie mjr rez.), oficerow Special Air Service Regiment,
3. RAR i 52. LRRP Group (Australia), zolnierzy 1. Pulku Specjalnego w
Lublincu, b. zolnierzy GROM, instruktorow Aeroklubu Polskiego (60%
czlonkow GDL ma obecnie po ponad 50 wykonanych skokow) i Centrum
Wyszkolenia Spadochronowego, instruktorow z Centrum Szkolenia
Specjalnego dr Bryla, legionistow z Legion Etrangere, zolnierzy
Wojska Polskiego, policjantow i szeregu innych specjalistow (np.
instruktorow nurkowania).  Wiekszosc czlonkow GDL ma juz za soba
sluzbe w Wojsku Polskim, gdzie przez 18 miesiecy osiagneli znacznie
wyzsza szarze niz Ty w US Army. Kilka lat temu w GDL wiekszosc
czlonkow stanowili byli legionisci Legii Cudzoziemskiej, ktorzy
pozytywnie odcisneli swoja sluzbe w SGS "Zielone Diably". Wiec kolego
Wojciechu ze smiesznym stopniem Specialist(E4) - nie obrzucaj nas
wyzwiskami, bo po prostu obrazasz wszystkich tych fantastycznych
ludzi, ktorzy od prawie 10 lat poswiecaja swoj czas i pieniadze w
stworzenie oraz wyszkolenie grupki ludzi skupionych pod nazwa Green
Devils Legion, ktora dziala z korzyscia dla Polski, czego nie mozna
powiedziec o Tobie Kolego.

A strona www.greendevils.com.pl  jest obecnie tworzona przez grupe
osob luzno zwiazanych z GDL, czego dowodem jest chociazby nikla ilosc
materialow dotyczacych GDL na stronie www, moze jakies 2%. Bylo
kiedys inaczej (kto siedzi dluzej w necie ten wie, ze GDL miala swoja
nieoficjalna strona juz od marca 1997 roku), a to dlatego ze strona
byla skrzynka kontaktowa i informacja dla potencjalnych kandydatow do
GDL. W zwiazku ze zmianami w rekrutacji do GDL, innym charakterem
Selekcji, jak i formula dzialania grupy (oraz przykrych
doswiadczeniach zwiazanych z dzialalnoscia w internecie) ten sposob
pozyskiwania nowych czlonkow ludzi zostal zmieniony i kazdy kto
probuje sie czegokolwiek dowiedziec o GDL przez e-mail jest po prostu
zbywany, czy wrecz mowiac wprost, niekulturalnie olewany.
To informacja dla tych, ktorzy wczesniej juz probowali sie z nami
skontaktowac, ale musieli odejsc z kwitkiem.
To GDL szuka teraz konkretnych ludzi do wspolpracy i tworzenia
kolejnych sekcji w Polsce, a nie ludzie szukaja dojscia do grupy.

Centurion


  Serwis Wywiadowczy
[ciach]

: Czlonkowie Green Devils Legion szkoleni byli (lub sa)
: przez: instruktorow-specjalistow z Osrodka Szkolenia Wojsk ONZ w
: Kielcach-Bukowce,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: Kompanii AT z Wroclawia,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: Wydzialu Antyterrorystycznego AT Komendy Stolecznej,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: (niestety nieistniejacej juz) 56. Kompanii Specjalnej, w tym przez kpt
Arkadiusza Kupsa
: (obecnie mjr rez.),

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: oficerow Special Air Service Regiment, 3. RAR i 52. LRRP Group
(Australia),

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: zolnierzy 1. Pulku Specjalnego w Lublincu,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

 : b. zolnierzy GROM,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: instruktorow Aeroklubu Polskiego (60%
: czlonkow GDL ma obecnie po ponad 50 wykonanych skokow) i Centrum
: Wyszkolenia Spadochronowego,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: instruktorow z Centrum Szkolenia Specjalnego dr Bryla,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

: legionistow z Legion Etrangere,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.

legalnie? ;-)

: zolnierzy Wojska Polskiego,

W jakim zakresie? Proszę o podanie konspektów zajęć oraz kart
pracy........kto prowadził zajęcia, czas i miejsce tych zajęć.
także kucharzy?

: policjantow i szeregu innych specjalistow (np. instruktorow nurkowania).

jakich specjalności..szczegóły!

: Wiekszosc czlonkow GDL ma juz za soba
: sluzbe w Wojsku Polskim,

gdzie, jaki stopień, specjalność...........itd......

: gdzie przez 18 miesiecy osiagneli znacznie
: wyzsza szarze niz Ty w US Army.

kaprale? st. kpr? plutonowi? starsi plutonowi????????

: Kilka lat temu w GDL wiekszosc
: czlonkow stanowili byli legionisci Legii Cudzoziemskiej,

czyli kryminaliści w świetle polskiego prawa......fajnie........a UOP i WSI
się nie czepia? Nie? To zacznie....... :-)))

: ktorzy pozytywnie odcisneli swoja sluzbe w SGS "Zielone Diably".

Jak pozytywnie........


  [pr][długie]Minibus do lamusa?

No ale dla wielu Poznaniaków i Ślązaków zapatrzonych w Niemcy jak w tęczę
jedynie słysznym modelem wydaje się być model niemiecki...



Ja, du hast Recht. Wir sehen nur deutsche Komunnikationsmodell (albo
jakoś tak, bo od Heimatu odłączyli nas 60 lat temu i nie pamiętam języka).

Drobne i tak się nosi przez cały czas, bo trzeba kupować np. bułki czy
papierosy.



A ja drobnych nie noszę. Ja nawet pieniędzy nie noszę przy sobie. Na
autobus mam bilet okresowy, który noszę w dokumentach.

| Nie mowiac juz o drobnym aspekcie, ze w busie przypada mniej pasazerow na
| powierzchnie pojazdu

To lepiej, bo bus w przeciwieństwie do np. Ikarusa nie robi kolein w
drogach - bo jest lekki.



A wolisz co godzinę dostać talerz zupy, albo żeby ci kelner co 5 minut
po łyżeczce przynosił? Skutek jest ten sam...

Poza tym w Jelczu M11 też przypada mniej pasażerów na powierzchnię niż np.w
Zemunie czy Ikarusie.



Ale stosunek 160 do 100 wynosi 1,6, a 100 do 20 5,0. To JEST różnica.

Bez przesady. Na kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy samochodów osobowych
kursujących codziennie po ulicach wielkich polskich miast dodatkowe kilka
tysięcy busów nie dałoby jakiejś tragedii.



Dodatkowe kilka tysięcy aut też by nie robiło różnicy. Tysiąc w te,
tysiąc w tamte. Tragedii by przecież nie było ;-)

Poza tym bus łączy w sobie zalety autobusu i samochodu osobowego. Ma
pojemność ok. 20 osób a przyspieszenie jak samochód osobowy. Jak Ikarus
rusza spod świateł, to czasami tylko 1 samochód za nim zdąży przejechać na
zielonym.



Toteż Ikarusy trzeba wymieniać na lepsze pojazdy albo porządnie
remontować im silniki. Poza tym sporo zależy od kierowcy.
W czasach jak wymyślono Ikarusy po drogach jeździły maluchy i duże
fiaty, więc takie przyspieszenie było akurat.

Poza tym często-gęsto w Ikarusie jedzie nie więcej osób niż pomieściłoby się
w busie.



Pusty Ikarus ma niezłego kopa. Oczywiście, być może nie tak dobrego jak
najtańsza silnikowa wersja Sprinterka, wypełnionego 20 osobami. Tylko że
jak dziwnym trafem 2 klasy w szkole wpadną na to, że chcą jechać do
kina, to Sprinterek wykorzystując swoje przyspieszenie oddali się od
przystanku. Ikarus podjedzie i zabierze wszystkich (no chyba że mamy do
czynienia z 200 osobowym tłumem, a Ik jest krótki).

Nie jest, bo układ linii projektują urzędnicy którzy jeżdżą swoimi albo
służbowymi samochodami. Zgodziłbyś się, żebym Ci zaprojektował jadłospis?



Dlatego istnieje coś takiego jak prawo petycji, głos ludu, radni, rady
osiedlowe i tym podobne wytwory.

Mój pogląd na tę sprawę jest taki - komunikacja powinna być prywatna a jak
już gmina koniecznie chce mieć komunikację dotowaną przez gminę, to niech
robi przetarg, ale WYŁĄCZNIE z udziałem firm prywatnych i BEZ ZABRANIANIA
jeżdżenia firmom które jeżdżą poza systemem gminnym.



Przetargi robi się po to,żeby uregulować całość systemu. Obejmowanie
"patronatem" gminy wyłącznie części linii jest moim zdaniem bezsensem -
czemu gmina ma dokładaćtylko tam, gdzie nikomu się nie opłaca? Czemu nie
może zarabia w celu zrównoważenia wydatków.

Zauważ, że nawet NFZ nie zabrania działalności prywatnym gabinetom
lekarskim.



A na produkcję materiałów wybuchowych trzeba mieć koncesję. To jest
chamstwo.

Ale płacenie za wozokm jest bez sensu, bo ten co wozi średnio 100 pasażerów
w autobusie dostaje tyle co ten co wozi średnio 10 pasażerów pod warunkiem
podobnego kilometrażu.



Płacenie podatku ryczałtem jest bez sensu. Płacisz tyle samo, nieważne
czy przewieziesz 100 czy 10 pasażerów.

A tak nie jest? Polecam przykład z Kielc.



Chcesz widzieć złe, to widzisz. Kielce to pewne wynaturzenie.

W wielu miastach są przetargi na poszczególne linie/zadania/brygady
(zwał jak zwał), gdzie nie ma wcale potęznych wymagań. I co ?

Dla busiarzy lubelskich nie byłoby to problemem, tylko Urząd Miasta
ograniczył im o połowę liczbę kursów...



A dlaczego ograniczył? Masz jakieś uzasadnienie tego, bo chciałbym poznać.

Ja jestem za konkurencją bo to oznacza niższe ceny.



Prędzej czy później będą się musieli skonsolidować. A poza tym nie
zawsze niższa cena oznacza wyższą jakość.

pozdrawiam aron



eMeM


  [pr][długie]Minibus do lamusa?

Użytkownik "Maciej Makula"

A ja drobnych nie noszę. Ja nawet pieniędzy nie noszę przy sobie. Na
autobus mam bilet okresowy, który noszę w dokumentach.



A ja codziennie kupuję pieczywo za drobne i jakoś nie domagam się od
piekarza miesięcznego na bułki :-)

A wolisz co godzinę dostać talerz zupy, albo żeby ci kelner co 5 minut
po łyżeczce przynosił? Skutek jest ten sam...



Nie zrozumiałem aluzji. Ikarus waży parę razy więcej niż bus, więc bardziej
niszczy drogę. Bus nie niszczy prawie wcale. Z punktu widzenia drogi lepiej
żeby przejechało po niej 5 busów co minutę niż 1 wyładowany Ikarus co 5
minut.

Dodatkowe kilka tysięcy aut też by nie robiło różnicy. Tysiąc w te,
tysiąc w tamte. Tragedii by przecież nie było ;-)



Pewnie, że nie. Przynajmniej się zgadzamy.

Toteż Ikarusy trzeba wymieniać na lepsze pojazdy



Daj kasę

albo porządnie
remontować im silniki.



I jeszcze wnętrza też.

Poza tym sporo zależy od kierowcy.
W czasach jak wymyślono Ikarusy po drogach jeździły maluchy i duże
fiaty, więc takie przyspieszenie było akurat.



Ale teraz są inne czasy.

Pusty Ikarus ma niezłego kopa.



Ale pusty Ikarus to bezsens i strata pieniędzy.

Oczywiście, być może nie tak dobrego jak
najtańsza silnikowa wersja Sprinterka, wypełnionego 20 osobami. Tylko że
jak dziwnym trafem 2 klasy w szkole wpadną na to, że chcą jechać do
kina, to Sprinterek wykorzystując swoje przyspieszenie oddali się od
przystanku. Ikarus podjedzie i zabierze wszystkich (no chyba że mamy do
czynienia z 200 osobowym tłumem, a Ik jest krótki).



No to trzeba zabronić Sprinterów, bo czasami 2 klasy chcą pojechać do kina.
Logika powala.

Dlatego istnieje coś takiego jak prawo petycji, głos ludu, radni, rady
osiedlowe i tym podobne wytwory.



Ha ha ha...
Najlepiej głosować swoimi pieniędzmi - płacić temu czyje usługi uważamy za
najlepsze. A urzędnicy chcą pozbawić ludność wyboru najlepszego przewoźnika.
Oczywiście dla dobra ludności.

Przetargi robi się po to,żeby uregulować całość systemu. Obejmowanie
"patronatem" gminy wyłącznie części linii jest moim zdaniem bezsensem -
czemu gmina ma dokładaćtylko tam, gdzie nikomu się nie opłaca? Czemu nie
może zarabia w celu zrównoważenia wydatków.



Gmina nie powinna prowadzić działalności zarobkowej. Tam gdzie się opłaca
niech jeżdżą prywaciarze.

A na produkcję materiałów wybuchowych trzeba mieć koncesję. To jest
chamstwo.



E tam trzeba mieć koncesję. Gdyby te koncesje działały to nie byłoby
podkładania bomb.

Płacenie podatku ryczałtem jest bez sensu. Płacisz tyle samo, nieważne
czy przewieziesz 100 czy 10 pasażerów.



Płacenie podatku ryczałtem ma sens, bo z podatków utrzymywana jest policja ,
wojsko, urzędnicy z których usług każdy korzysta tak samo, niezależnie od
tego ile zarabia. Ci co więcej zarabiają często wynajmują sobie prywatną
ochronę, tak że Policja ma z nimi mniej kłopotów.

Chcesz widzieć złe, to widzisz. Kielce to pewne wynaturzenie.



No i jeszcze Wałbrzych.

W wielu miastach są przetargi na poszczególne linie/zadania/brygady
(zwał jak zwał), gdzie nie ma wcale potęznych wymagań. I co ?



No i to już jest bardziej sensowne.

A dlaczego ograniczył? Masz jakieś uzasadnienie tego, bo chciałbym poznać.



Żeby MPK Lublin miało mniejszą konkurencję.

Prędzej czy później będą się musieli skonsolidować. A poza tym nie
zawsze niższa cena oznacza wyższą jakość.



A no pewnie że nie. Niech będzie wybór - kto chce jeździć w lepszych
warunkach niech płaci więcej a kto w gorszych niech płaci mniej. Po co na
siłę ujednolicać ceny?

pozdrawiam aron


  XV Laur Plateranki rozstrzygnięty!
Komunikat jury
XV Turnieju Jednego Wiersza O Laur Plateranki

23 listopada 2007 r. odbył się finał jubileuszowego XV Ogólnopolskiego Turnieju Jednego Wiersza O Laur Plateranki dla uczniów szkół średnich zorganizowanego przez Samorząd Uczniowski i miłośników poezji z II Liceum Ogólnokształcącego im. Emilii Plater
w Sosnowcu. Głównymi sponsorami imprezy byli tradycyjnie Urząd Miasta w Sosnowcu oraz Wyższa Szkoła Zarządzania i Marketingu Humanitas w Sosnowcu.
Na turniej napłynęło 268 zgłoszeń z Polski i Litwy. Do finału wytypowano
21 wierszy.
Komisja konkursowa w składzie:
prof. dr hab. Marian Kisiel – Dyrektor Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej
im. I. Opackiego Uniwersytetu Śląskiego – przewodniczący,
dr hab. Romuald Cudak - historyk i teoretyk literatury, krytyk literacki – kierownik Pracowni Recepcji Literatury Polskiej w Świecie Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego,
mgr Andrzej Król – polonista z I L O im. J. Słowackiego w Chorzowie, konsultant języka polskiego w Centrum Pedagogicznym dla Szkolnictwa Narodowościowego w Republice Czeskiej,
dr Paweł Majerski z Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego, historyk
literatury, krytyk literacki, kierownik Międzyinstytutowej Pracowni Życia Literackiego
na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim,
mgr Michał Waliński – polonista i folklorysta z II LO im. E. Plater w Sosnowcu, pomysłodawca i organizator Turniejów Jednego Wiersza O Laur Plateranki,
Anna Szczepanek – absolwentka, studentka II r. filologii polskiej UŚl
i uczennice Anna Czenczek, Magdalena Czepczyk i Joanna Krzysztofik .
przyznała następujące nagrody główne:

I Nagroda i Laur Plateranki:
Dorota Cyran z LO im. Św. Dominika Savio przy SZSP w Zabrza wiersz „Pani C. szminkuje usta”.
II Nagroda:
Anna Kawałko z II LO im. A. Frycza Modrzewskiego w Rybniku za wiersz „Stworzenie Ewy”. Wiersz otrzymał także Nagrodę Publiczności.
Dwie III Nagrody:
Dagmara Minda z I LO im. St. Żeromskiego w Kielcach za wiersz „Modlitwa w ciasnym bieszczadzkim kościółku”
i Aleksandra Kil z III LO im. St. Żeromskiego w Bielsku-Białej za wiersz „Niektórzy lubią poetów”. Wiersz ten otrzymał także nagrodę przyznaną przez gościa honorowego imprezy - absolwenta II LO im. E. Plater w Sosnowcu, poety i autora tekstów piosenek - Jacka Cygana.

Nagroda Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu: Karol Onyszczuk z I LO im.
J. Zamoyskiego w Zamościu za wiersz „Naprawdę chłodna noc…”.

Nagroda byłego długoletniego nauczyciela Plater i byłego przew. Rady Miasta w Sosnowcu Pana Bogusława Kabały: Sandra Głąb z V LO im. Kanclerza Jana Zamoyskiego w Dąbrowie Górniczej za wiersz „Poranna gimnastyka umysłu”.

Nagroda Młodzieżowej Rady Miasta Sosnowca: Marta Sowa z I LO im. K. Brodzińskiego
w Tarnowie za wiersz „Cierpkie usta toną”.

Nagroda Kawiarenki Literackiej:
Michał Brodzik z III LO im. Unii Lubelskiej w Lublinie za wiersz „Wspomnienie znad skażonej herbaty”.

Wiersze finałowe opublikowane zostaną w tomiku poetyckim z serii turniejowej.

Za jury: Anna Czenczek, Magdalena Czepczyk, Joanna Krzysztofik, Anna Szczepanek i Michał Waliński.

Sosnowiec, 23 listopada 2007 roku

Biuro XV Turnieju Jednego Wiersza O Laur Plateranki
II Liceum Ogólnokształcące im. Emilii Plater w Sosnowcu
41-200 SOSNOWIEC, ul. Parkowa 1, tel./faks (032) 2 66 - 45 - 35
laur.plater.edu.pl lub michalwalinski@wp.pl

  STUDIA PODYPMOWE z Kontroli i AW
STUDIA PODYPLOMOWE z Kontroli i Audytu Wewnętrznego.

Polski Instytut Kontroli Wewnętrznej S.A. – PIKW organizuje i prowadzi podyplomowe studia z kontroli i audytu wewnętrznego wspólnie z wybranymi wyższymi uczelniami z całej Polski. Programy PIKW bazują na studiach IIA (dla uaktualnionej kwalifikacji zawodowej: "CIA") oraz uwzględniają najistotniejsze elementy programu studiów dla egzaminu na Audytorów wewnętrznych w administracji publicznej.

Po zdaniu egzaminu wydawany jest certyfikat MENIS danej Uczelni/Uniwersytetu wraz z certyfikatem PIKW, który dokumentuje uzyskanie kwalifikacji zawodowej oraz tytułu "Audytora Wewnętrznego II Stopnia" i wpis na Krajową Listę PIKW Profesjonalnych Audytorów Wewnętrznych. Certyfikaty PIKW są uznane przez Polski Instytut Bankowości - PIB, Instytut Rozwoju Profesjonalnego w Europie, Oddział Polski, The Association of Certified Fraud Examiners: ACFE-Polska oraz przez firmę Biegłych Rewidentów: Moore Stephens Smoczyński i Partnerzy.

Nasze Studia są przeznaczone dla osób zainteresowanych nadzorem, kontrolą i audytem wewnętrznym z poszczególnych sfer działalności: z przedsiębiorstw, bankowości, administracji publicznej itd. Są to jedyne studia w tej dziedzinie, które łączą kwalifikacje akademickie i zawodowe. Przygotowują również kandydatów do zdania egzaminu "CIA" w języku polskim (Od września 2006, PIKW będzie prowadził specyficzne szkolenia przygotowujące do zdania egzaminu na „CIA” w języku polskim).

Dlaczego warto studiować na uczelni współpracującej z PIKW?

• Bo PIKW ma największe i najdłuższe doświadczenie w Polsce w organizowaniu studiów z KW i AW.

• Bo tylko programy studiów PIKW są dostępne na uczelniach w głównych miastach w całej Polsce. Nie potrzeba więc daleko jeździć aby móc wziąć udział w naszych studiach, które oferują bogaty wybór tematów z dziedziny AW i KW w konkurencyjnych cenach!

• Bo tylko na tych uczelniach absolwenci otrzymują nie tylko certyfikat MENIS danej uczelni, ale także:
- certyfikat PIKW zdobycia kwalifikacji zawodowej z tytułem: "Audytora Wewnętrznego II
Stopnia
- wpis na: Krajową Listę PIKW Profesjonalnych Audytorów Wewnętrznych
prowadzonej przez PIKW
- uczestnictwo w Programie PIKW ustawicznego profesjonalnego dokształcenia
(podobne do: „CPD” ACFE oraz „CPE” IIA)

• Bo tylko studia prowadzone przez PIKW są również nastawione na wykrywaniu i zapobieganiu korupcji, oszustwom i nadużyciom. PIKW blisko współpracuje z ACFE („Association of Certified Fraud Examiners”) i innymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi.

• Bo tylko studia PIKW są uznawane przez liczne inne profesjonalne organizacje.

Dzisiaj, wiele uczelni prowadzą studia podyplomowe z Audytu Wewnętrznego, ale warto wiedzieć, że PIKW była pierwszą profesjonalną, specjalistyczna organizacją w Polsce, która zorganizowała i przeprowadziła pierwsze studia podyplomowe z Kontroli i Audytu Wewnętrznego już w 1999 roku z Wyższą Szkołą Ekonomii i Języków Obcych w Częstochowie oraz z Olympus, Wyższa Szkoła w Warszawie. Uczestnicy naszych studiów mogą być pewni, że nasi wykładowcy to nie tylko wybitni naukowcy danej uczelni, ale także wiodący, praktykujący Audytorzy Wewnętrzni z administracji publicznej, przedsiębiorstw i sektora finansowego.

Obecnie PIKW współpracuje z następującym uczelniami:

Gdańsk Wyższa Szkoła Bankowa
"Systemy Audytorskie i Praktyka Audytu Wewnętrznego"

Kielce Wyższa Szkoła Handlowa
"Kontrola i Audyt Wewnętrzny w Gospodarce i Administracji Publicznej"

Kraków Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania Akademii Ekonomicznej

"Zarządzanie Audytem Wewnętrznym w jednostce finansów publicznych"

"Zarządzanie Audytem Wewnętrznym w organizacjach gospodarczych"

Lublin Lubelska Szkoła Wyższa
"Kontrola i Audyt Wewnętrzny"

Opole Politechnika Opolska - Wydział Zarządzania i Inżynierii Produkcji
"Nadzór, Kontrola i Audyt Wewnętrzny w Gospodarce i Administracji"

Poznań Wyższa Szkoła Handlu i Rachunkowości
"Kontrola i Audyt Wewnętrzny w gospodarce i administracji"

Radom Wyższa Szkoła Biznesu
"Kontrola i Audyt Wewnętrzny w gospodarce i administracji"

Rzeszów Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania
"Audyt i Kontrola Wewnętrzna"

Sopot Wyższa Szkoła Finansów i Rachunkowości
"Audyt i Kontrola Wewnętrzna w Administracji Publicznej"

Szczecin Wyższa Szkoła Administracji Publicznej
"Kontrola Finansowa i Audyt Wewnętrzny"

Warszawa Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
"Audyt i Kontrola Wewnętrzna"

Wrocław Wyższa Szkoła Humanistyczna
"Nadzór, Kontrola i Audyt Wewnętrzny w Gospodarce i Administracji"

Wiecej informacji na: www.pikw.pl