|
|
| Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla frazy: szkoleń owczarka niemieckiego |
|
|
|
| |
Jeszcze raz porusze ten temat. Od niedawna mam mlodego owczarka niemieckiego - jest bardzo "zywy". Chcialabym go poddac szkoleniu, ale nie wiem gdzie zrobia to dobrze. Czy ktos ma jakies doswiadczenia w tej sprawie?? (najchetniej blizej Gdyni) W jakim wieku musi byc pies i orientacyjnie ile taka przyjemnosc kosztuje. | |
|
| |
Widziałem taki ośrodek między Gdynią Wzgórzem Maxymiliana a Redłowem jechać trzeba autem najlepiej przeskoczyć tory kolejowe mostem przy zajezdni trolejbusów Redłowo potem pod wiaduktem kolejowym za stadionem w prawo do końca potem pod las - tak to zadu___ ale jedziesz pod lasem jakies 500 m w kierunku hurtowni karmy dla psów Eukanuba czy jakos tak i iam też prowadzą kursy. Jeszcze raz porusze ten temat. Od niedawna mam mlodego owczarka niemieckiego - jest bardzo "zywy". Chcialabym go poddac szkoleniu, ale nie wiem gdzie zrobia to dobrze. Czy ktos ma jakies doswiadczenia w tej sprawie?? (najchetniej blizej Gdyni) W jakim wieku musi byc pies i orientacyjnie ile taka przyjemnosc kosztuje. -- | |
|
| |
jestem z sopotu - tu niedaleko na ul. Malczewskiego lub Chodowieckiego (obok siebie - prowadza jakies szkolenia podobno sa niezli pozdrawiam Pitt Jeszcze raz porusze ten temat. Od niedawna mam mlodego owczarka niemieckiego - jest bardzo "zywy". Chcialabym go poddac szkoleniu, ale nie wiem gdzie zrobia to dobrze. Czy ktos ma jakies doswiadczenia w tej sprawie?? (najchetniej blizej Gdyni) W jakim wieku musi byc pies i orientacyjnie ile taka przyjemnosc kosztuje. -- | |
|
| |
Moj pies (owczarek niemiecki) byl na szkoleniu w Oliwie. Niedaleko Hali Jeszcze raz porusze ten temat. Od niedawna mam mlodego owczarka niemieckiego - jest bardzo "zywy". | |
|
| |
Moj pies (owczarek niemiecki) byl na szkoleniu w Oliwie. Niedaleko Hali Olivia jest prowadzone profesjonalne szkolenie. Miesci sie tam Zwiazek Krynologiczny. Szkolenie jest bardzo wyczerpujace szczegolenie dla wlasciciela psa. Pozdrawiam, Agnieszka Dzieki za taki odzew, dostalam mase listow na priva i wiem jeszcze mniej. Jedni pisza, ze psa trzeba szkolic jak najwczesniej inni, ze dopiero jak ma rok, kazdy poleca inna szkolke:)))))))) Ja wiem jedno - sama go nie wychowam - jestem na to za "miekka" :) A cos trzeba zrobic, bo jak tak dalej pojdzie bedzie mi wchodzil na glowe. Pa | |
|
| |
Moj pies (owczarek niemiecki) byl na szkoleniu w Oliwie. Niedaleko Hali Witam. Po pierwsze, to nie jest Twoj pies, tylko moj :-))) Kolo Olivii Jest Zwiazek Kynologiczny, ktory prowadzi szkolenia, ale MOJ Miesci sie ona Przy torach kolejowych miedezy Oliwa i Zabianka. Jak ktos Szkolenie bylo wyczerpujace, to fakt. Ale jaka kondyche po tym mialem pozdrawiam Grzesiek | |
| Hotel dla psow? | |
| Z ciekawosci chcialem zapytac grupowiczow czy ktorys z Was slyszal czy | istnieje cos takiego we Wroclawiu jak hotel dla psow? Polecam Hotel Leszka Kalisza. Pan ten prowadzi takze szkolenia dla psow, zarowno podstawowe, jak i obronne oraz agility. Ponadto ma licencje szkoleniowa Zwiazku Kynologicznego. W Hotelu mozna zostawic zwierzaka, a takze jest chyba Hotel znajduje się we Wrocławiu | Zdazaja sie sytuacje gdy chcielibysmy wyjsc np do kina i nie ma z kim | zostawic pieska. Taka instytucja byla by calkiem niezlym | rozwiazaniem. Moze jest juz cos takiego? Numer kontaktowy - 0 601 75 88 44 www.szkoladlapsow.prv.pl Ja mam 9 miesiecznego Owczarka Niemieckiego i dzieki | |
| szukam rasowego psa do "bloku" | |
szukam rasowego psa do "bloku". Chcialbym zeby akceptowal pobyt w mieszkaniu o pow. 90 m2, moge mu zapewnic czeste wychodzenie, lake, ale zeby to nie bylo nie takie upstrzone gowienko z kokardami na glowie :-) chcialbym zeby mial charakter ... szukam jakiejs konkretnej rasy i ewnetualnie namiaru na hodowce. No, z takimi warunkami to troche mozna wybrac. Najpierw warto sie zastanowic jakie "funkcje" beda Ci potrzebna/przydatne/pozadane. Ja polecam owczarka niemieckiego - nie za wielki, madry, chetny do nauki, posluszny. Super jest tez syberian husky - cechy podobne jw. Jesli jestes sam i nie zamierzasz tego zmieniac zbyt szybko to polecam dobermana - ale uwaga, bo on slucha wlasciwie tylko jedej osoby. Mialem takiego z niepodcinanymi (klapnietymi) uszami. Ale to nie jest pies dla poczatkujacych. Potrzebuje szkolenia, itp. | |
| wal - okolice mostu szczytnickiego i agresywny pies | |
czy ktos zetknal sie z panem o kuli i agresywnym psem (cos na ksztalt owczarka niemieckiego) na walach w okolicy mostu szczytnickiego od strony snienkiewicza, bujwida? pies jest bez kaganca, bez smyczy a wlasciciel trzyma go za obroze gdy czemu pytam: czy ktos kojarzy rowniez pana i moglby podac inna stala godzine spacerku. ja dzis nieco *&^$#R jestem bardzo zdeterminowana na mala nauczke dla pana. | |
| wal - okolice mostu szczytnickiego i agresywny pies | |
Pies to jeszcze nic ! W Międzyzdrojach jak byłem na wakacjach to po uliczkach i po plaży normalnie dziki biegają w grupkach !
czy ktos zetknal sie z panem o kuli i agresywnym psem (cos na ksztalt owczarka niemieckiego) na walach w okolicy mostu szczytnickiego od strony snienkiewicza, bujwida? pies jest bez kaganca, bez smyczy a wlasciciel trzyma go za obroze gdy czemu pytam: czy ktos kojarzy rowniez pana i moglby podac inna stala godzine spacerku. ja dzis nieco *&^$#R jestem bardzo zdeterminowana na mala nauczke dla -- | |
| A propos psow | |
spotka jakies nienauczone bydle). Szczerze mowiac marza mi sie lekcje w szkole, takie jakie wprowadzono np. w Kanadzie, na ktore policja przyprowadza psy i tlumaczy dzieciom jak nalezy z nimi postepowac, czego nie nalezy robic...tylko, ze tylko lekcje przydalyby sie u nas prawie wszystkim. Te lekcje z pewnoscia by pomogly, jednak nie ustrzegly przed nieodpowiedzialnymi wlascicielami psow i ich pupilami. | Kolezanka AFAIK nie byla jakos specjalnie glupia, gamoniowata czy | ciapowata. Po prostu w piesku odezwala sie "wilcza natura". | Pio72 ciapowata", zeby nie umiec postepowac z psami. Jezeli pies ten pogryzlby Ok. a ilu jest nieodpowiedzialnych wlascicieli? Sporo. Gdyby stosowano jakies badania psychologiczne i psychiatryczne i istnialaby koniecznosc posiadania niejako udokumentowanego zezwolenia na posiadanie psa (podobnie jak z bronia) to faktycznie przypadki nieprzyjemnych starc ludzi z psami staly by sie rzadkoscia. Gdyby kazdy wlasciciel psa musial przejsc szkolenie razem ze swoim pupilem to i ulice bylyby bezpieczniejsze i psow musialoby byc znacznie mniej. Tylko, ze to niemozliwe w naszych warunkach. Pozdrawiam | |
| AGRESYWNE PSY ?? | |
nie wierze ze owczarek ma wiekszy uscisk szczek niz amstaf czy pitbull. po prostu nie wierze, widac to nawet po umiesnieniu jego szczek itd. poza tym zdaje mi sie ze mylisz pojecia. piszesz ze owczarki byly szkolone na psy policyjne, pilnowaly obozow itd. byly szkolone bo sa inteligente i szybko sie ucza. tylko ze tego czego sie naucza nie przekazuja w genach ? szarik (sic) jest ekspertem od genetyki to moze mnie poprawi. natomiast pitbule, amstafy i nie wiem jakie jeszcze rasy byly od pokolen dobierane i hodowane pod wzgledem cech fizycznych - budowa ciala, agresja itd itp. i te rzeczy w genach sie przekazuje. szariku jezeli to ja mieszam zbesztaj i popraw mnie p.s. tak mam owczarka niemieckiego. | |
| Cyrk | |
Dno najemnika, sorki, mialo byc : DO NAJEMNIKA (bo, wybacz, ale takie glupstwa gadasz, ze musze do tego wrocic, bedac cokolwiek off topic ? Ale mnie sprowokowales ) najemnik : Domy ślam się, że tresura Twego psa (Ty nazwiesz to pewnie szkoleniem) wi ązaća się dręczeniem poć ączonym z bólem Rzeczywiscie, nazywam to szkoleniem, a raczej uczeniem i wychowywaniem...szkolenie mojego psa (psow - mam tez smutnego psa "po przejsciach" z nim calkiem inaczej sie pracuje) nigdy (szkolenie) nie wiazalo sie z bolem, czy tym bardziej dreczeniem - motywacja pozytywna - nagrody (smakolyki, zabawka, pochwala ustna, poglaskanie) to istota sprawy, chodzi o to, aby pies z radoscia i checia wykonywal polecenia, a nie ze strachu ! (gdybys widzial, jak moj Merlin uwielbia wykonywanie moich komend, takiej radosci w zwierzeciu cyrkowym nie zobaczysz... Oczywiscie, kary tez sie stosuje za zle zachowanie (np. agresja wobec ludzi, czy innych zwierzat) - ale staram sie dozowac adekwatnie do sytuacji - najczesciej stosuje halasujacy przedmiot wlasnej roboty , staram sie minimalizowac przemoc - to ostatecznosc (w sytuacjach niebezpiecznych ) Kiedys szkoliles swojego owczarka niemieckiego (to byly chyba czasy "niemieckiej" tresury, twardej, brutalnej, lamiacej psa - stad chyba Twoja nieswiadomosc (wstecznosc) w temacie... | |
| POLICJA... hehehe | |
Hej kto tu jest agresywny? I kto ci?gle zrzędzi (nie tylko w tym temacie)? Trochę pokory i zrozumienia, a także (je?li lubicie szafowa Ś tym sćowem) tolerancji dla ludzi, którzy niekoniecznie lubi?, a może i boj? się obcych psów. Rozumiem, iż jeste? mićo?niczk? psów i wierzysz w ich wrodzon? ćagodno? Ś. Ja ?miem w to pow?tpiewa Ś. Pies jest taki, jak zostać wychowany, wyszkolony, prowadzony. Nie chciaćaby? chyba wzi? Ś na siebie odpowiedzialno?ci za wszystkie pogryzione i zagryzione osoby, a przecież próbujesz nam uzmysćowi Ś, iż psy s? takie ćagodne. Nie wypowiadam się z pozycji laika gdyż byćem posiadaczem owczarka niemieckiego przez 12 lat. Być szkolony, miać szkolenie PT oraz III stopie ą PO (je?li wiesz o co chodzi, a chyba wiesz) i być wielokrotnym medalist? na wystawach różnego szczebla. I powiem Ci, iż mimo, że być psem ćagodnym nie daćbym sobie obci? Ś ręki, iż nikogo nie zaatakuje. Wiem, zaraz zaczniesz zrzędzi Ś, iż byćem zćym prowadz?cym, że nie znaćem swojego psa i takie tam. Nie o to chodzi. Nigdy nie możemy by Ś pewni tego jak zareaguje nasz pies. Sam zdejmowaćem psu kaganiec (wtedy nie obowi?zywaćy jeszcze takie surowe przepisy) bo wiedziaćem, że go kaganiec męczy. Co do policji to podzielam twoje zdanie, że się wygćupili, no ale niestety policja jaka jest wszyscy widz?. Spróbuj tylko postawi Ś się na miejscu innych ludzi, niekoniecznie mićo?ników zwierz?t (maj? takie prawo) a może zrozumiesz, że oni też maj? prawo do wolno?ci i swobody. Jak na razie to na wszystko patrzysz z perspektywy posiadacza czworonoga, a przecież chyba nie tędy droga. Postaraj się zrozumie Ś innych | |
| problem WC małej bulwy | |
Tak, lekcje są ciekawe, ale są to wypowiedzi fachowca - Borsuka, króry napisał, aby nie powielać jego wypowiedzi na innych forach. Piszę o tym, bo widzę, że coraz częściej wywoływane jest tamto forum, a nie o to chyba chodzi, aby każde forum wyglądało tak samo Nie miejcie mi proszę tej wypowiedzi za złe, ok? Staram się tylko powiedzieć, że każde forum powinno być specyficzne, a nie powielać pomysły z innych Pozdrawiam Witam Chcę zaznaczyć, że nie powielam wypowiedzi Borsuka. Sama chodziłam z Tysonem (pitbul) na PT 1 stopnia. To co napisałam bierze się z mojego doświadczenia. Uczylam go externistycznie tzn. jeździłam 1 raz w tygodniu do p. Krysi z Żyrardowa ( hoduje owczarki niemieckie i jest treserką)po instruktaż i uczyłam go u siebie na placu. Jestem dumna, bo zdał na 50 psów na 2-gim miejscu Ale masz rację..........kazde forum powinno być oryginalne.....i fakrycznie wczoraj weszłam na wątek Borsuka. Jest bardzo mądrym człowiekiem i nie będziemy dublować istotnych informacji. Proponuję, aby wszystkie z nas poczytały jego wątek i wykonywały szkolenie wg wskazówek Borsuka. Natomiast tu możemy się dzielić naszymi problemami, które wynikną w czasie "ukladania" naszych potworków. | |
| Virus ze Szczecina (mix posokowca) | |
Dla mnie pierwszy psiak - moja mama nigdy by nie zaakceptował futrzaka w domu (ale po poznaniu Virusa stwierdziła, że to fajny pies bo się nie narzuca i nie lize Mąż miał suczkę mieszańca wodołaza i owczarka niemieckiego - kochana psina była, ale jakiś rok temu ją pożegnaliśmy... no, ale mąż do cierpliwych nie należy i ją krótko trzymał (dlatego narowista czasem była). Teraz ja powyczytywałam pół internetu na czele z tym forum i każę mojemu mężowi naszego Viruska pozytywnymi metodami szkolić. Pierwsze efekty już są - taka kochana i mądra psina! | |
| Amstaff Midas 4 lata szuka domu, rodowodowy | |
Tym razem poproszono mnie o znalezienie domu dla amstaffa. Nie znam się na tej rasie, ale może znajda się tutaj jej sympatycy. Pies poszukuje nowego domu lub domu tymczasowego. Midas jest wychowany w mieszkaniu, przeszedł podstawowe szkolenie w trybie indywidualnym, nigdy nie był wystawiany. Nie mam jeszcze danych jego rodziców z rodowodu, ale z książeczki wynika, ze jest to: Midas Złoty Kanion ur. 30.05.03. nr tat. 863 K Maść błękitno - płowa. Oddawany jest z powodów osobistych. Pies utrzymuje czystość w mieszkaniu, nie niszczy, sypia na kanapie, lubi jeździć samochodem, przyjaźnie nastawiony do ludzi, nie zna kotów, z innymi psami kontakt tylko na spacerach - chętnie się bawi, pod warunkiem, że nie są to owczarki niemieckie i husky - te mu jakoś nie pasują. Nie jest kastrowany - do adopcji na warunku kastracji ;lub hodowlanym. Oto zdjęcia Midasa: ![]() ![]()
| |
| Jaki pies na podwórko? | |
ja polecam rottweilera ,kiedys tez mialem pewne obawy,ale to naprawde kochane psy.(moja mama ktora nienawidziła tej rasy mówi na niego teraz synuś ) dobrze ułożone są idealne gdzie są małe dzieci . ja w tej rasie jestem zakochany,super psy . co do huskich i malamutów to odradzam wyje to jak cholera po nocach a i tak ochrony żadnej . rottweiler rzadko szczeka i go nie widać w ciemności ale jak rottweiler to tylko na szkolenie. owczarki szybko sie uczą ale tak szybko zapominają.odwrotnie jest u rottweilerow. i nie chwale tej razy bo akurat posiadam rottwieilera. mialem juz kilka psów : foxterrier (jazgotliwy i nie do opanowania) , dalmatyńczyk (wredny i czasem niebezpieczny) ,dog niemiecki ( ślini się , ogólnie bardzo kłopotliwy) owczarki znam ze szkoleń . ![]()
| |
| BSL | |
Wiesz ja sama niedługo zamieszkam z bullem i uwielbiam bullowate i molosy ale daleka jestem od stwierdzenia że to ciapciaki z którymi wszystko zrobić można. Zgadzam się że z założenia bullowate nie były hodowane "na ludzi" bo dawniej psa podczas walk opatrywał właściciel psa przeciwnego lub zupełnie obca osoba i jeśli pies atakował człowieka szedł do piachu. Ale tak było kiedyś. Rozmawiałam kiedyś ze szkoleniowcem i stwierdził że teoretycznie większym zagrożeniem dla ludzi są rasy obronne bo one między innymi miały ludzi atakować. Ale wszystko to teoria. Pies jest tylko psem i nawet z Basseta można potwora zrobić I w ogóle jestem za kontrolą właścicieli wszystkich większych psów niezależnie od rasy, ale w naszym cudnym kraju niestety to nadal marzenie. Kiedyś z matką i znajomym chirurgiem z pogotowia robiliśmy statystyki jakie psy najczęściej gryzą. Wyszło nam że psy w typie jamnika i owczarka niemieckiego (w typie bo ze wszystkich pogryzień jakie się przewineły w ciągu roku przez tą izbę tylko 2 były spowodowane przez psa z papierami). Ale też o niczym to nie świadczy bo jamników i wilczurów jest statystycznie więcej niż np. bulli. Jestem za bezwzględną rejestracją każdego psa i za bezwzględną sterylizacją psów niehodowlanych każdej rasy. I za obowiązkowym szkoleniem PT. Ehh marzenia. | |
|
| |
Oto przedstawiam mojego ONka Aresa. Ma już 8lat, ale nadal zachowuje się jak szczeniak. Szkolę go w zakresie posłuszeństwa. Praca z nim jest łatwa ponieważ on umi się bardzo skupic np. na ulubionym smakołyku. No to teraz fotki Ares w pełnej okazałości. ![]() Postawa siedząca. ![]() To ja Ares się nazywam. ![]() Moja głowa.
| |
| Kobieta zabila nozem Amstafa | |
Cytat: nie jestem pewien czy hitlerowcy ograniczali sie do szczucia...to chyba byly jakies specjalne hodowle, tyle mieli tych psow w obozach koncentracyjnych, w czasie lapanek itp. Dobrze. Mogli SZKOLIĆ psy od małego tak by ukierunkowac ich agresję na ludzi. Pisałem już że da się to zrobić z każdym psem. W żaden sposób nie zwiększa to predyspozycji akurat Owczarka niem. "jako psa do zabijania". Uprzedzę pytanie pod tytułem "dlaczego akurat ta rasa?". Ano z tego samego powodu dla którego Owczarki niemieckie długo były najpopularniejszymi psami pracującymi(obecnie to chyba prym wiodą Owczarki belgijskie). Są poprostu pracocholikami i lubia aktywne zajęcia i prace z człowiekiem. Zrobią tez bardzo wiele by zadowolic swego przewodnika.Są bardzo wszechstronne i maja ogromny potencjał. A wykorzystanie tego potencjału jak juz pisałem zależy w 100% od człowieka. Yak gdyby było jak piszesz i Owczarki niemieckie były by tak popularnymi psami we wszystkich chyba formach ratownictwa prawda? Pozdrawiam Peruk | |
| Bitbule i bajsbole | |
Tak czska to wilczak czechoslowacki krzyzowka wilka karpackiego i owczarka niemieckiego, w dawnej czechoslowacji robili te experymenty raczej nieudane. Co do Pitow/astow juz pisalem zeby nieprzeceniac ich jako psa na czlowieka. tiKemi co do sposobu wali psow, kazdy pies szkolony jakiego widzialem lapal i trzymal ONki tez tak trenuja, sposob alki przez chwycenie jest bezdyskusyjnie bardziej efektywny i niezgodze sie ze jest inaczej, po pierwsze to niejest tak ze one sie wgryzaja i wisza, one beda trzymac (np. gruchoczac przy tym kosci) i szukaja jednoczesnie kolejnego miejsca do chwytu nijak sie to ma do podskoczenia i ugryzienia ktore niebedzie miec takiej mocy jak chwyt i taka walka (sekwencyjna) i czlowiekowi ze sprzetem daje wieksze szanse Co do wojska to argument nietrafny bo w argentynie uzywane sa DA (chwytajace) w Brazyli file (psy chwytajace) itd. Szkolenie obronne to lipa? na IPO II raczej powazne recz sie trenuje.... O inteligecji to nawet niebede komentowal... BZDURA Na czym polega szkolenie kolowe? | |
| Pies a samoobrona | |
Każdy pies moze zaatakować. Pies rzuca sie wtedy kiedy on wyczuje zagrozenie. Jesli dana rasa zaliczana jest do tzw. niebezpiecznych to nie bez powodu i najlepiej nie rozbudzać w takim psie agresji gdyż z natury ma już do tego predyspozycje. Najlepszy pies obrońca to taki co odstrasza wygladem . Przecież nikt nie bedzie podchodzil w zlych intencjach do osoby z wielkim psem na smyczy. Ja mam suke owczarka niemieckiego. W mlodosci byla przyjazna do kazdego, jednak teraz gdy ma ponad dwa lata i widzi idaca szybko osobe w jej kierunku to bez ostzrezenia rzuca sie . W tym wypadku nie bede szla z nia na szkolenie obronne bo to by tylko pogorszylo sprawe . Bo jak na razie nie ma w Polsce dobrej szkoly. | |
| tak w temacie psów i he-manów | |
Cytat: Jest tyle różnych mądrzejszych i ładniejszych ras ... Jest, tak samo jak jest więcej mądrzejszych i ładniejszych kobiet, to nie powód aby je zmieniać. Cytat: Wytłumaczcie mi dlaczego nie kupicie sobie jakiejś mądrej rasy psow : owczarki niemieckie, labradory bernadryny itp itd ?? Po co ? Amstaff jak nie ma co robić to śpi, jje albo pierdzi. Nie odbija mu jak nie ma nic do roboty. Ma krótką sierść, nie leni się na wiosnę. Nie potrzeba go szkolić, sam od siebie wie co ma robić. Jedyna komenda jaką ma znać to STÓJ. Nie po to jest pies aby popisy daj łapę, waruj, siadł itp robił. Chce leżeć to leży, chce sobie siąść to siedzi, jak ma zostać na miejscu i się nie ruszać to smycz starczy przywiązać. Pies to przyjaciel, nie kukiełka. Cytat: Chciałem tylko powiedzieć że uważam te psy za głupią rasę która wiele mówi o jego włascicielu. Jednym słowem psy dla dresiarstwa albo dla ludzi leczących w ten sposób jakies kompleksy. Z wypowiedzi wnioskuję że nigdy nie wyszedłeś z 4 ścian swojej małej głowy, ani tym bardziej nie spędziłeś nawet 10 minut z żadnym staffem/pitem. Cytat: Te psy są szpetne i genetycznie zaprogramowane do agresywności , kiedyś jak bedziecie spali to wam odgryzą głowe albo pożrą dziecko i wtedy powiem a nie mówiłem hahaha. Kiedyś jak będziesz spał wpuszczę Ci do pokoju 20 trzymanych przez 2 lata na świeżym mięsie, od 3 dni wygłodniałych ratlerków...... Niewiele zdążysz powiedzieć.[/b] | |
| Jakiego psa kupić | |
Witam, jest to mój pierwszy post na tym forum. Rodzice mają zamiar kupić szczenie owczarka niemieckiego. Czy ta rasa po szkoleniu itp jest odpowiednia do pilnowania domu oraz do bycia takim hmm, domowym pupilem . Gdy kupowaliśmy kota to wiele osób mówiło jakie to problemy z kotami itp, a gdy kupiliśmy okazało się że tak naprawdę to nie ma prawie żadnych problemów. Jakich problemów mogę się spodziewać po małym szczeniaku? Jeśli jeszcze jakieś pytania przyjdą mi do głowy to napiszę
| |
| Nowicjusze | |
Uprzejmie witam i oświadczam, że ochrzczono mnie Katarzyną i z przerażeniem stwierdziłam ostatnimi czasy, że imię to jest niesamowicie popularne. Mam przyjemność obcować z tym światem od dziewiętnastu lat i chociaż sporej większości z okresu dzieciństwa nie pamiętam wnioskuję, że było mi całkiem dobrze. Ciepię chroniczne gadulstwo, co przez internet jest może niezbyt wyczuwalne ale w życiu dalej się czasami we znaki. Jestem uzależniona od: - książek; każdej maści, w każdej postaci i w każdej ilości - muzyki; również w każdej maści, w każdej chwili. Muzyka towarzyszy mi wszędzie gdzie tylko się da, że mogłaby by być. Znajomi śmieją ze mnie, że moje nastroje można wczuć przez muzykę jakiej słucham nawet jeśli jest to wciąż jeden i ten sam zespół. - truskawkowej wody Żywiec Zdój i to też daje się we znaki, bo w domu nie ma niczego innego do picia. Urodziłam się latem, ale jeśli mam do czynienia z piękną śnieżną zimną pierwsze co robię to wychodzę na dwór i tarzam się w śniegu wraz z moim psem. O właśnie, mam zwierzaka. Owczarka niemieckiego wdzięcznie ochrzczonego Reksiem. Jak na zwierzaka wziętego ze schroniska, mającego sześć lat jest cudowny. Taki pieszczoch, że szok i nawet widać było, że był szkolony i wychowany. Z grubsza powiedziałam chyba wszystko, a to czego nie powiedziała pewnie wyjdzie w praniu lub innych tematach. Niżej podpisana, radośnie szczęśliwa, że ma się gdzie wygadać, Katarzyna znana również jako Amanda | |
| LISTOPADOWO-GRUDNIOWE MAMY 2008 (2) | |
Mój psiak to ośmiomiesieczny owczarek niemiecki. Egzaminator powiedział że pies ma taki potencjał że szkoda tracić czasu na szkolenie PT2 i od razu idzie na szkolenie na psa obronnego. A pani szkoleniowiec chce go koniecznie do swojej grupy, króta jeździ na takie specjalnen zawody. Jeśli chodzi o Jasia to może macie rację że podświadomie nerwy dają mu się we znaki i tak reaguje. Wkońcu czekaja go dwie wielkie rewolucje. Chociaż powiem wam ze on bardzo się cieszy że bedziemy mieszkać w nowym domku. A narodzin siostry nie może się doczekać i często pyta kiedy ona się wreszcie urodzi i jak wyjdzie z tego brzuszka. Żapson, masz racje to wszystko minie, to tylko hormony. | |
| Moze wy macie jakis pomysl... | |
To rzeczywiście masz problem... Prawda jest taka,że to,iż jest to weterynarz wcale nie musi (a w tym przypadku z pewnością nie jest) hodowcą z prawdziwego zdarzenia. ONki mają szczególne wymagania jeśli chodzi o uzyskanie uprawnień hodowlanych OWCZAREK NIEMIECKI - wynik badania na dysplazję: A, B - przegląd hodowlany z testami psychicznymi - szkolenie minimum IPO-V - wyłącznie dla psów spróbuj wytłumaczyć siostrze,że te dodatkowe wymogi nie są dla "widzi mi się" Związku,ale po to aby szczenięta były nie tylko zdrowe,ale i miały prawidłową psychikę. Heh..nie wiem,co by jeszcze podpowiedzieć...poza tym,że takiego weta,co sprzedaje kundelki po 400zł,w dodatku "własnej produkcji" należy omijać szerokim łukiem... | |
|
Mój Nero ( | |
witajcie! chcialem przedstawic wam mojego 3-letniego owczarka niemieckiego. dostalem go od dziadka, kiedy mial pol roku, mieszka w boksie przy domu z 20-arowym ogrodem, otoczonym lasem noca pilnuje posesji.. ponadto w sklad stada wchodza jeszcze 2 psy (kundelki) i 2 koty dachowce odkad Nero jest ze mna poswiecilem duzo czasu na jego szkolenie rezultatem jest umiejetnosc aportowania w wodzie z duzych odleglosci, doskonala karnosc, zostawanie na komende, poza tym 'siad', 'poloz sie' oraz atak, nieprzyjmowanie pozywienia od obcych itp pies chodzi rowno przy lewej nodze bez smyczy oraz jezdzi po prawej stronie roweru, niestety nierowno - traktuje przejazdzke jako okazje do rozladowania zapasow energii i niemilosierni ciagnie, ponadto lubi podroze samochodem, oczywiscie jesli jezdzi sie spokojnie. to po krotce tyle na temt Nera oto kilka zdjec: http://img292.imageshack..../nerosiqxx2.jpg http://img295.imageshack....rowrzecexo2.jpg http://img295.imageshack....nerolakaxj5.jpg http://img218.imageshack....erolaka3zi3.jpg http://img299.imageshack....erolaka2zu2.jpg http://img85.imageshack.u.../nerolashz5.jpg | |
|
| |
Witam Moj ponad dwuletni owczarek dotąd przyjazny wszystkim ludziom zaczyna byc agresywny będą na smyczy...zachowuje się tak jakby chciał ugryżć kogoś kto akurat przechodzi,jak już widzi osobę z daleko to zaczyna się delikatnie przyczajać a kiedy osoba przechodzi to chce ją ugryżć.Kiedy jest puszczony luzem to nie zwraca uwagi na ludzi,nawet kiedy ktos przechodzi obok a on jest bez smyczy to nie zwraca uwagi.Skąd to się wzięło? Rozumiem,że pies dojrzewa i staje się nieufny,ale za kazdym razem jest karcony i wie,że zle robi.Nie wiem czy kupić mu kaganiec-ociagam się z tym bo nigdy tak się nie zachowywał,a jest wychowywany przy dziecku od małego,nigdy nie warczył na domowników i to mnie dziwi.Myślałam też aby pójść z nim na jakieś szkolenie aby go tego oduczyć. Proszę o radę. Pozdrawiam | |
|
Pytanie o | |
Witam mam do was pytanie a jednocześnie wielką prośbę ponieważ mam młodego owczarka niemieckiego chciałbym go wyszkolić ale nie mogę jeździć z nim pociągiem do wrocławia czy wałbrzycha bo pies strasznie się wtedy stresuje wiec jeśli ktoś wie o jakiejś szkole w świdnicy lub bliskich okolicach to byłbym bardzo wdzięczmy za namiary i mój psiak również więc prosze was pomóżcie nam .
| |
| Mój Rocky:)) | |
Co do szkoleń. Najbliższe kursy szkoleń owczarków niemieckich są o ile dobrze wiem w Poznaniu, lub w Łodzi, czyli do Łodzi 79 km., a do Poznania 136. Szukałam jakiegoś kursu bliżej, ale nie ma. A też nie jestem niewiadomo jaka bogata by wydać 300 zł. na miesiąc za szkolenie. Pozdrawiamy Nelly&Rocky | |
| psy dla dzieci | |
...obronne są generalnie trudne w szkoleniu (tak tak wiem, zaraz mi Lobos napisze że się myle ) hehe, nie no po czesci jest to prawda. psy obronne sa latwe w wychowaniu i jednoczesnie trudne (paradox;) wszystko zalezy od wlascicieli. w przypadku psow obronnych nalezy wykazac sie wielka stanowczoscia i konsekwencja. jesli tego zabraknie to taki pies bedzie bardzo trudny w ulozeniu. jak ktos wspomnial, kazdy pies moze dogadac sie z dzieckiem, tylko nalezy go dobrze wychowac. moj doberman, amstaff znajomego czy wielki owczarek niemiecki sasiada wrecz uwielbiaja sie bawic z dziecmi. nie wyobrazam sobie aby mogly zrobic dziecku krzywde. jednak sa to psy, ktore od poczatku wpajane mialy rozne zasady, uczone byly w odpowiedni sposob. ze wzgledu na dziecko mozna kupic (i zazwyczaj tak sie wybiera) psa rasy mniej groznej. jednak nalezy zauwazyc, iz nawet labrador nieodpowiednio wychowywany moze stac sie wielka udreka (wieksza nawet niz niezbyt dobrze wychowany rottweiler). nie nalezy rowniez kierowac sie wylacznie wielkoscia psa, ze niby maly to niegrozny. takie pieski jak mini pinczer czy jamnik nie za bardzo nadaja sie dla dziecka; psy sa malych rozmiarow ale ich charakter jest dosc wyostrzony; trzeba wiedziec jak je wychowywac. ze swojej strony moge polecic spaniela. | |
| Dog argenty?ski - jakie wady, jakie zalety ?? | |
Ko?cz? studia, mieszkam w nieciekawej dzielnicy Krakowa (w mieszkaniu)i postanowi?em kupi? sobie psa. Oprócz tego, i? ma by? do obrony, chc? psa bardzo inteligentnego, który b?dzie pos?uszny w ka?dej sytuacji. Zdaj? sobie spraw? z tego, ?e aby to osi?gn?? musz? si? liczy? z odpowiednimi szkoleniami i ci?g?? prac? nad sob? i psem. Z tego co s?ysza?em mam do wyboru owczarka niemieckiego lub doga argenty?skiego. O owczarkach wiem sporo, ale jako? bardziej interesuje mnie dog. Je?eli kto? ma doga i móg?by mi napisa? jakie te psy s? naprawd? by?bym bardzo wdzi?czny. Wiem, ?e potrzebuj? du?o ruchu, ale zarówno ja jak i mój brat sporo si? ruszamy (biegamy, rowerek), wi?c z tym nie powinno by? problemu. Niestety nie mia?em wcze?niej psa, ale jestem napewno konsekwentny, do?? wymagaj?cy i od dawna obserwuj? znajomych jak uk?adaj? swoje psinki - czy to wystarczy, ?eby odpowiednio u?o?y? psa (wraz z szkoleniami) ?? No i na koniec jakie s? realne koszty utrzymania takiego psiaka, np. ile miesi?cznie karmy potrafi zje?? ?? Z góry dzi?ki za wszelkie informacje | |
| Mój pies za bardzo polubił trenera. | |
Chodzę od dłuższego czasu na szkolenia z moim psem. Jest to owczarek niemiecki 9cio miesięczny. Byłoby wszystko ok bo szybko pojmuje komendy, ale jest inny problem. Za bardzo polubił swojego nauczyciela. Gdy ten podchodzi do innych psów szczeka, jest po prostu zazdrosny. Gdy ja wydaję mu komendy wykonuje je z ociąganiem, bo cała uwagę ma zwróconą na trenera. Co robić, aby odzwyczaić ją od tego. Może ktoś miał podobny problem????
| |
| Jaki pies ? | |
Husk i Malamut sa dosyc trudne w szkoleniu i lubia niszczyc otoczenie gdy zostaja same, dlatego odradzam Tobie te rasy. Owczarek australijski rowniez jest psem energicznym i jesli nie poswieci sie mu odpowiedniej ilosci czasu moze troche narozrabiac. Bernenczyk, Labrador, Golden - sa to psy dosyc spokojne, bardzo dobrze sprawdzaja sie w szkoleniu. Labradory i Goldeny staja sie coraz bardziej popularne, sa swietnymi psami rodzinnymi. Collie jest jednym z najbardziej inteligentnych psow, jest spokojny i bardzo szybko sie uczy. Owczarki niemieckie jak wiadomo maja nieco ostrzejszy charakter i z wszystkich wymienionych najbardziej nadaja sie na psa obronnego. Rowniez bardzo inteligentne i lubia szkolenie. Osobiscie polecalbym Collie, Owczarka niemieckiego lub ktoregos z Retrieverow. Byc moze ktos inny wypowie sie na temat pozostalych pasterskich - ja osobiscie niezbyt czesto mialem z nimi stycznosc. No i jak mowi askasid, mozna poszperac na forum, gdyz jest tutaj o tym sporo.
| |
| POMOCY!!! | |
Witam wszystkich serdecznie,mam bardzo powazny problem...otóż mam Owczarka niemieckiego-sunię LUNĘ.W marcu skończyła rok,ale jej zachowanie z każdym dniem budzi moje przerażenie.Strasznie boi się wychodzenia na dwór (zwłaszcza w dzień).Dochodzi nawet do tego,że potrafi się nie załatwić...tylko ciągnie w stronę klatki.Kupiliśmy ją jak miała 2,5 miesiąca,problem polega na tym,że nie wiemy jak było jej u poprzednich właścicieli.U nas nie spotkało jej nic zlego,wręcz przeciwnie jest kochana i rozpieszczana...zresztą to widać,że w domu czuje się najpewniej.Był czas,że chodziliśmy z nią na szkolenie,ale w wyniku operacji na dysplazję musieliśmy zrezygnować.Nie wznowiliśmy szkolenia,ponieważ jest niesamowicie mądra i bez problemu wykonuje nasze polecenia...gorzej ze spacerami i chodzeniem przy nodze.Dodam jeszcze,że gdy jesteśmy z nią w parku i biega bez smyczy...jest jakby w swoim żywiole.Niestety mieszkam w mieście i z wiadomych powodów niezawsze może biegać bez niej.Proszę o pomoc i rady-co robić i gdzie ewentualnie moglabym się udać z tym problemem.Z góry dziękuję i pozdrawiam.
| |
| suczka ze schroniska | |
Ziabi, moja odpowiedz odnośnie niekarcenia dotyczyla TEGO własnie tematu a nie całokształtu. Może nie dosc jasno sie wyraziłam. Uparcie będe sie tego trzymac bo pies naprawde nie skojarzy że został skarcony za to że zsiusiał sie akurat w tym miejscu, tylko że wogóle to zrobił. Inaczej sie ma sprawa jesli mowimy o psu który już wie że miejscem załatwiania potrzeb fizjologicznych jest np ogród a załatwi sie w domu. Jak może zauwazyłas jestem hodowca i mam kilka owczarkow niemieckich i raczej metoda szkolenia tzw"pozytywnego" nie dałaby tu raczej wielkich efektow , czasem jestem zmuszona któregoś skarcic niestety... | |
| szukam porady | |
Witam wszystkich. Szukam porady. Mam 11 miesięcznego psa owczarka niemieckiego, od pierszych dni jego pobytu w moim domu wiadomym jest, że jest mój, a ja jego uchokachanom paniom, słucha się tylko mnie. Jest bardzo rezolutnym i mądrym pasiakiem, reaguje na komendę wróć, daję łapkę, siada, waruje. Bardzo chciałam wysłać go na szkolenie, ale w tej chwili z róźnych przyczy nie mogę. Chciałabym nauczyć go mnie bronić, przeczytałam prawie wszystkie posty, które wczesniej tu były i dotyczyły tego tematu. Wiem, że jestem w stanie nad nim zapanować jak już włączy mu się agresor. Kiedyś po wieczornym spacerze podszedł do mnie obcy pijany facet, a on mało się nie posikał ze szczęścia. Chciałabym żeby mnie pilnował i jak powiem brać go to będzie wiedział co zrobić. Zdaję sobie sprawę z tego, że tak nie powinnam, ale taki jest ten świat, że nigdzie nie można czuć się bezpiecznie, a chciałabym wiedzieć, że nie muszę odciągać go bo się cieszy tylko ma na celowniku takiego typa następnym razem. PORADŹCIE COŚ, bardzo proszę!!!!!! | |
| padaczka u psa | |
Witam. Mam problem ze swoim psem jest to owczarek niemiecki. Norton w marcu skonczy 2 lata. Pierwszy atak zaobserwowałem w lipcu tego roku. Po zbadaniu go przez weterynarza niby nic mu nie bylo po 10 minutach od ataku zaczął biegac i wszystko było ok. Nastepny atak zaobserwowałem po miesiacu były to 3 ataki w ciągu dnia wtedy podjąłem leczenie. Wszystko niby wrócilo do normalnosci po ok 3 miesiacach pies znowu miał atak wiec zwiekszylismy dawke. W miedzy czasie dowiedzielismy sie od weterynaza z dobrej kliniki ze jest to padaczka wrodzona lub (nabyta np. przez guza mózgu a najblizsza klinika jest w Monachium i pozostaje uspienie psa). Przedwczoraj tj. w piatek jak byłem w szkole PIES MIAŁ 15 ATAKÓW W CIĄGU DNIA ( W TYM 13 W ODSTEPIE 10 MINUT ) Dowiedziałem sie ze skuteczna metoda na walke z padaczka jest kastracja zarówno psa jak i suki. Pies po ataku nie wymiotuje jak w wiekszosci z opisanych tutaj przypadków. Jedynie ma problemy z równowaga i z oddychaniem( słychać jak sie ksztusi ) Jutro porozmawiam z weterynarzem ale jesli do kastracji nie dojdzie to obawiam sie ze bede musial go uspic Jesli ktoś moze pomóc lub wie co robic to niech pisze na gg 2615942 lub maila. Pozdrawiam | |
| Mój pies jest agresywny dla innych psów | |
Witam zaczne krótko mam mały problem z moją siedmio miesięczną suką rasy owczarek niemiecki , gdy jesteśmyna spacerze i ona ma piłke albo jakiś przedmiot który jest jej jest agresywna dla psa ktory próbuje do niej podejść choćby się tylko przywitać .. widać że nie ma zamiaru zabierać jej tego przedmiotu.. wiem że owczarki niemieckie mją to w naturze lubią dominować nad innymi psami chociaż moja psinka jest grzeczna slucha się potrafi wiele naprawde wiele komend przychodzi na zawolanie aportuje no mogła bym wymieniać ale nie o to mi chodzi pisze to po to żeby ktoś się nie doczepił że psa trzeba wychować.. nawet pani weterynarz stwierdziła że jest wspaniała i dobrze wychowana.. jednak w takich momentach na spacerze rozkladam ręce.. tyle razy już przywoływałam ją mówiłam nie wolno lub fe .. bo na to zazwyczaj reaguje ale ma taki silny instynkt że naprawde potrzebuje rady... niedlugo jade do mamy ona ma dwa koty i boje się że to nei przejdzie w takim wypadku więc pilnie potrzebuje rady.. może ktoś mial podobny problem i sobie z nim poradził.. dodam że na szkolenie idzie za jakieś dwa miesiące ale za dwa tygodnie jade do mamy..dziękuje za chwile uwagi i pozdrawiam..ps: zdaje sobie sprawe że mój maly problem może się okazać dużym:/
| |
|
Straszny problem z | |
Drodzy posiadacze "niegrzecznych" owczarków niemieckich Moja sunia ma 4 miesiące i doskonale rozumiem wasze problemy. Odkąd tylko ją przywiozłam z hodowli do domu gryzła mnie, mojego narzeczonego i wszystko, ale kochani decydujac się na takiego psa wiedziałam co mnie czeka. Owczarki mają swój charakterek... Teraz moja sunia powoli zaczyna się uspokajać, tylko czasem pociągnie za skarpetkę jak chce mnie zaczepić.... i bawić się. Też warczała, też z agresją gryzła; ale uwierzcie mi to MIJA, TYLKO CIERPLIWOŚĆ i mówienie NIE WOLNO, FE, FUJ itp itd. Nie bjcie psa - bo to tylko wzbudza agresję w nim. I oczywiście dla takich psów jak owczarek polecam najpierw przedszkole a potek szkolenie w zakresie posłuszeństwa. Moja sunia jest tak szczęśliwa trenując, że naprawdę WARTO. ŻYCZĘ WAM ZADOWOLENIA Z WASZYCH PSIAKÓW POZDRAWIAM GORĄCO!!!! | |
| Jaka pierwsza komenda? | |
Mam 2 miesięcznego Owczarka niemieckiego. Przeczytałam w książce o szkoleniu, że naukę można zacząć od przybycia szczeniaka do domu. Próbowałam Go już nauczyć komendy ,, siad!" , ale postanowiłam, iż chyba łatwiej będzie mi go nauczyć w wieku 5 miesięcy. - czy dobrze postanowiłam - w jakiej kolejności powinno uczyć się szczeniaka różnych komend | |
| Oddam szczeniaka- Golden Retriever | |
Jest mi bardzo przykro po przeczytaniu tych komentarzy ludzi, którzy jak widać w ogóle mnie nie zrozumieli. Dezycję podjęłam wspólnie z rodzicami, po długim czasie rozmyślań jak wyjść z sytuacji. Zaciągałam opinii treserów i weterynarza.Mój szczeniak jak się okazało ma wszystkie cechy psa dominującego i agresywnego. Więc naprawdę tutaj nie ma co rozwiązywać i uważać siebie za dumnego i "stawiać czoła zadaniu", to nie o to chodzi! Jeśli chodzi o psy to jestem po przejściach po moim ostatnim owczarku niemieckim, który był z rodowodem. Dlatego teraz zdecydowalam sie kupic pieska bez rodowodu, ale jak sama sie przekonalam byl to blad, gdyz mala nie dosc ze byla agresywna to widocznie nierasowa. Oddalam ja w dobre rece, ja potrzebuje psiaka na ktorego bede mogla liczyc i ktory bedzie calkowicie lagodny, wiec rasowego goldena. Zrozumcie, ze po tragedii jakie przezylam po moim owczarku nie chcialam sie podejmowac takiego zadania jak "szkolenie agresywnego" psa, bo i tak nie wiadomo co bedzie potem, zylabym caly czas w stresie. A tu przeciez chodzi o milosc, ktora i tak ja juz obdarzylam i bylo mi ja bardzo trudno oddac, jak to czytam to lzy mi ciekna, ale wiem, ze jest jej dobrze. | |
| PIES | |
Witam wszystkich. Ponieważ jestem nowym użytkownikiem tego forum, nadmienię, że moim celem nie jest uprzykrzenie komuś życia, ale próba dogadania się co do sprawy która mi osobiście przeszkadza. Mianowicie, mam serdeczną prośbę do właścicieli czandi, dla jasności chodzi o owczarka niemieckiego. Ponieważ tak jak i Wy posiadam psa i mieszkam na tym samym osiedlu, prosze abyście wychodząc z psem przypinali go do smyczy. Nie ukrywam, że prośba moja nie jest powodowana jedynie zwykłą przezornością ale mieliśmy juz kilka wspólnych nieprzyjemnych sytuacji. Myślę, że jeśli właściciele osiedlowych psów włącznie ze mna mogą chodzić ze swoimi czworonogami na smyczy Wy równiez możecie. Chyba, że z jakiś powodów jest to nie możliwe? Oczywiście słyszałem, że czandi jest po szkoleniu itp i nie powinna byc agresywna, ale wspólnie przekonaliśmy sie że nie jest to reguła. Może Wasz pies reaguje w ten sposób tylko na mojego, 10 razy mniejszego spaniela, ale to chyba wystarczy. Jestem przekonany, że mam prawo czuć się bezpiecznie wychodząc na spacer i nie oglądać sie nerwowo czy potwór nie wyskoczy zza rogu Rozumiem również że czandi potrzebuje się wybiegać jak większość psów. Można to jednak jej zapewnić w wielu ustronnych miejscach w okolicy. | |
| Strach przed dresiarzami | |
Od kilku miesięcy mam ze sobą spory problem. O ile w szkole jeszcze w tej sprawie ujdzie, o tyle jak gdzieś chodzę po mieście to jest to dla mnie nie lada wyczyn. Zaczęło się na początku wakacji jak pod blokiem zaczepiła mnie naprawdę spora grupa i wyzywali używając różnych epitetów, a, że byłem na spacerze z psem, to musiałem wrócić jeszcze do domu. I wtedy pod klatką zauważywszy że nie zwracam uwagi na ich wyzwiska podbiegli i mnie obili, na szczęście psa zostawili, mimo, że ujadał (niestety nie jest to rottweiler czy owczarek niemiecki żeby się go bali). Oczywiście wróciłem do domu poszarpany, cały roztrzęsiony i strach wyżerał mnie od środka. I jakoś tak już jest, że gdziekolwiek widzę grupę ludzi w bluzach z kapturem to omijam przesadnie szerokim łukiem, a jak zaczynają iść w moją stronę to gdyby obok przebiegała trasa biegu długodystansowego zapewne wyprzedziłbym wszystkich zawodników z wyprzedzeniem wynoszącym 7 sekund. Jak już muszę przejść obok takiej grupy i nie ma możliwości ich ominięcia (a zdarza się to często) to liczę na łut szczęścia i pewnym krokiem zmierzam ku swojemu celowi. Czasami udawało mi się przejść bez kłopotów, w większości wypadków jestem zatrzymywany i obrzucany obelgami. Oczywiście nie obejdzie się bez straszliwego przyspieszenia bicia serca i zalania potem. Pytanie: jak mogę się z tego wyleczyć? Psycholog/psychiatra? To jest naprawdę uciążliwe i czasami jest tak, że boję się wyjść na dwór choćby do sklepu. Pozdrawiam | |
| Nasi najblizsi... zwierzeta | |
Ja też miałem owczarka niemieckiego suke umarła 2lata temu była ona szkolona do policji lubiła bardzo dzieci ale też broniła swojego pana czyli mnie:lol: !! Masz racje Maxwell że psy są przujaciółmi człowieka a szczególnie psy!!!:roll: -- Nie walcz nigdy z magiem bo i tak jesteś z góry skazany na porażkę!!!!!!! | |
| Zaatakowany przez innego psa | |
To ja Wam opiwiem fajny epizodzik z mojej młodości. Mialam kedyś sunię wielkości jamnika - kundelkę - bardzo rezolutną i przyjacielska. Sąsiadka, notabene sporo ode mnie starsza strasznie mi zazdrościła, bo jej starzy na psa zgodzić sie nie chcieli, w końcu jednak ich przekonala i wzieli coś na podobieństwo owczarka niemieckiego. Laska chcąc się popisać swoim nowym pupilem szczula go na inne psy na podworku w tym także na moją sunię. Trwalo to jakiś czas, aż pewnego dnia kolezanka z klasy wyjeżdżala i poprosila o opieke nad swoją rodwajlerka, moja mam się zgodzila i rodwajlerka przyjechala do mnie. Byla ulożona po jakiś szkoleniach, jak na tamte czasy i środowisko kompletny odjazd. Suki znaly sie już wcześniej więc nie bylo z nimi problemow bardzo szybko sie polubily i biegaly wszędzie razem. Ktoregoś dnia wychodze sobie z oboma rodwajlerka gdzieś polecial a tu pojawia sie sąsiadka ze swoim wilkiem. Wilko do mojej suńki, sunka w pisk i na plecy a tu zza krzaczka wylania sie rodwailerka z "przemiłym wyszczerzonym" wyrazem pyska. Wilk znieruchomial, podkulił ogon i w nogi a jego pani za nim. Po kilku dniach rodwailerka wyjechala. Moja sasiadka natomiast (a wlasciwie jej pies) stala sie posmiewiskiem calego osiedla, bo za kazdym razem kiedy moja mala sunia pojawiala sie na podworku jej podkulala ogon pod siebie i zwiewala do domu. | |
| We własnym zakresie | |
monikaibisiu, Zajrzałam na stronę, mają długą historię, ale co z tego...;/ Mam mieszane uczucia co do tej szkoły. Nie chce być jakaś przemądrzała czy co, ale każdą rase, każdego psa szkoli sie inaczej. Widzę, że hodują owczarki niemieckie i boksery, a te psy są odporne na kolczatkowe szkolenie, im przymus, czy okazywanie przewagi fizycznej czy psychicznej szkoleniowca jakoś szalenie nie przeszkadza. Laby są inne, na nie sie nie krzyczy, nie szarpie, nie trzeba też zakładać kolczatki. Więcej sie zyska szkoląc "łupowo", nagradzając za każdą dobrze wykonaną komendę. One za żarcie zrobią bardzo dużo. Wiesz, myślę że doskonale wyczujesz kiedy psu szkolenie sie bedzie podobać, kiedy ta pani szkoleniowiec zamieni naukę w zabawę, a kiedy zacznie sie bać, zamknie sie w sobie, bedzie wycofany i wszystko mu bedzie jedno co sie z nim dzieje. Papisia jest z Częstochowy, może ona coś więcej może powiedzieć na temat tych ludzi?? Powiem tak, ja jestem wymagająca szalenie jeśli chodzi o mojego psa i pewnie dlatego tylko jeden szkoleniowiec spełnił moje oczekiwania Ale ja to dziwna jestem wiec wiesz | |
| kilka pytan odnosnie zdrowia | |
sopel, chyba sam nie wiesz co piszesz. Znam 3 przypadki psow (dwa labradory i owczarek niemiecki), ktore zostaly zbyt wczesnie odstawione od matki. Pomimo szkolenie psy nie nadawaly sie kompletnie do zycia w normalnym swiecie psio-ludzkim. Po ich obserwacji stwierdzilam, ze lepiej dla nich byloby zeby byly uspione. Oto kilka przykladow ich zachowania: - nagle napady paniki doprowadzajace do pogryzien wlasciciela - gwaltowne biegunki - zjadanie wlasnych odchodow - bieganie w kolko bez zadnego celu - wygryzanie ogona i lap doprowadzajac do rozleglych ran - rozpedzanie i wbieganie w martwe przedmioty takie jak: sciana, slup, samochod itd... -agresja wobec innych psow | |
| wasze zwierzaki | |
Ja mam aktualnie 3 owczarki niemieckie; jeden krótko włosy - Boss, bez rodowodu niestety, jeden też pies - długowłosy - Leo Wilcze Hamry (z rodowodem), i jedna suczka długowłosa Alanis King Avax (też z rodowodem). Boss ma aktualnie 9 lat, Leo ma prawie 1 rok, a Alanis ma 2,5 lat. Z Leo i Alanis jeżdżę na wystawy i ich szkole. Nie wykluczam, że założę w przyszłości hodowle jako, ze owczarkami zajmuje się od dziecka. Alanis Leo na wystawie Leo na wystawie Leo Alanis i Leo Alanis i Leo A teraz fotka Bossa. Jedna, bo nie mam aktualnych jego zdjęć: http://srv4.odsiebie.com/...z_tytulu_12.jpg | |
|
Kontrowersyjne metody | |
Teoretycznie uczy to psa tego, że u właściciela jest dobrze, a gdy podbiega do psa i rzuca się na niego, to może stać się coś złego. Uczy też, że obca osoba/pies=ból, nieprzyjemność. Może atakować ze strachu psy podchodzące do niego.. Widziałam zdjęcie ze szkolenia grupowego - mijanie innych psów. Te psy siedzące "wyszkolone" na szczęśliwe nie wyglądają... Nie ma tam żadnego wspomnienia o jakichkolwiek nagrodach. Jest tylko walenie psa kolcami, bicie obrożą/smyczą, jak nie zrozumie trzeba zastosować "ostrzejsze" metody i w taki sposób wychowujemy psa kulącego się na nasz widok, bojącego się gdziekolwiek spojrzeć, lub atakującego "dla bezpieczeństwa". Tak powstaje pies idealny w naszym kraju, gdzie agresja jest pożądana, jak np. w takim przypadku: Witam mam do sprzedania owczarka niemieckiego 20 miesiecznego! Pies krótkowłosy bardzo mocnej budowy, dobry pigment!Po rodzicach porodowodowych, a zarazem po psach służbowych! Pies idealnie nadaje sie do ochrony duzych obiektów oraz do obrony osobistej! Szykowany do pracy w policji ale ze wzgledu ze pogryzł sie z terierem rosyjskim i ma uszkodzone lekko ucho zmuszony jestem go sprzedac osobie prywatnej badz moze do jakiejs agencji ochroniarskiej! Nero tak ma na imie nie cofnie sie przed niczym nie wie co to Strach a agresje ma wrodzona! Właścicielem psa moze zostac tylko osoba o zrownowazonej psychice, majaca tak zwana "twarda ręke" ,bo pies na prawde jest BARDZO AGRESYWNY i toleruje tylko jednego przewodnika | |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
obejdzie się, obejdzie. Jesli własciciel ma wystarczajaco rozumu, zeby dowiedziec sie podstaw o psich zachowaniach i szkoleniu! ale jeśli ktoś chce psu poświęcić 30 minut na spacery to wątpię czy bez takiego szkolenia się obejdzie.ONki to psy dominujące,nie można go polecić od tak żeby ktoś poczytał tylko trochę. Ja dużo o nich czytam,mam w domu bibliotekę książek o Owczarku Niemieckim i nawet gdybym mogła mieć to poczekałabym jeszcze,bo wiem za mało. | |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
ONki to psy dominujące,nie można go polecić od tak żeby ktoś poczytał tylko trochę. Ja dużo o nich czytam,mam w domu bibliotekę książek o Owczarku Niemieckim i nawet gdybym mogła mieć to poczekałabym jeszcze,bo wiem za mało. to juz lekko przesadne podejście. ON-ki to nie są kaukazy. ON-ek jest nastawiony na prace z człowiekiem co ułatwia z nim kontakt. Sa bardzo dobre do szkolenia bo szybko się ucza. A czy sa dominujaca? Jesli ktos obalił teorie dominacji to nie powie, ze sa dominujące. Dla mnie ON-ek to pies-ideał, z którym sie łatwo pracuje, który jest świetnym prem rodzinnym. ja nikomu nie polecam psa bez przygotowania, ale jesli trafi sie taka sytułacja to zbawianiem bedzie, jesli własciciel wybierze małego Cywila... pozdrawiam, Majka PS. dam Ci dobra rade z mojej (przegranego) perspektywy: poczytaj więcej o bokserach i poświecaj czas Rokiemu bo cholera wie ile go macie... na ON-ka przyjdzie czas... | |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
oj, dziewczyny ale wy wybrzydzacie - znam weimary, ONki, aussie i malamuty biegajace po torze, znam bc seniorow, ktorzy dalej smigaja - tu chyba nie chodzi o wygrana czy o osiagniecie wielkich sukcesow (bo jakby dziewczyna o tym myslala to juz by sie zdecydowala i mysle, ze wclae by na forum w tym celu nie wchodzila). tak naprawde na upartego mozna trenowac z kazdym zdrowym psem. jeden bedzie lepszy, inny gorszy, ale jak ktos nie mysli o MS to moze sie smialo bawic 'z tym co ma'. wydaje mi sie, ze Muza sie troche teraz podpasowuje pod psa - w sensie cos na zasadzie 'owczarkom potrzeba, aha, no dobra, to w sumie moglabym z nim pojsc' - nie mowie, ze to zle . ja bym jednak pomyslala o czyms mysliwskim, moze wlasnie ten weimar - skoro i tak masz zamiar biegac i miec psa bardziej do kochania niz 'pod jakas konkretna prace'. nie wiem jak z gonczym niemieckim, bo tej rasy kompletnie nie znam, ale wyzel wedlug mnie bylby w sam raz. i na dlugie wypady do lasu i na szkolenie podstawowe - jesli bedziesz z nim cwiczyla, to mysle ze nie powinien sprawiac problemow. a moze wciagnie Cie jakis sport i sie pobawicie . | |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
Ha Kobieta zdecydowała że jak dziewczynka urośnie to będą miały ratlerka. Tym razem moja koleżanka poprosiła mnie abym wybrała psa dla niej, a ja ponieważ nie znam sie aż tak dobrze prosze was o pomoc. Ola ma 14 lat. Ma już jednego psa małego kundelka. Teraz razem z rodzicami zdecydowali się na dużego psa z rodowodem. Nie mogą się zdecydować na konkretną rase, więc opisze wam ich styl życia a być może wy im pomożecie. Mieszkają w średniej wielkości mieszkaniu na 1 piętrze. W sumie w domu prawie zawsze ktoś jest więc pies bywał by sam maksymalnie 2 godziny. Miałby 6 spacerów dziennie + jeden 1-2 godzinny (ze spuszczeniem ze smyczy, bieganiem). Weekendy rodzina spędza aktywnie: jeździ do lasu, na działke z dużym ogrodem i dużym domem (w pobliżu działki łąka, lasek i górka piaskowa), nad jezioro. Na pielęgnacje psa poświęcali by 10-20 minut dziennie. Szukają psa zabawnego, który nie jest leniuchem, lubiącego długie spacery, zabawy i bieganie. Psa który polubiłby się z ich dotychczasowym kundelkiem. Są w stanie przeznaczyć na psa sporą sumę pieniędzy byle by trafili na takiego który podbije ich serce. Planują szkolenie i może jakieś psie sporty (to pod znakiem zapytania). Ola wraz z rodzicami prosi abyście przy proponowaniu jej jakiejś rasy opisali ją krótko i może zaproponowali jakieś hodowle w polsce. Jak na razie rodzinie podoba się kilka psów: Owczarki Niemieckie, Białe Owczarki Szwajcarskie, Husky, Wyżły Weimarskie (są to psy które ja im poleciłam, ale pewnie większość odpada). | |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
Berneńczyk nie bardzo, jak rozważają jakieś psie sporty. Marchef, piszesz, że jeżdzą tu i tu, taka i taka działka. Ale ile w tym poświęcenia czasu psu? Jeśli to tylko spacery to niech dadzą sobie spokój z owczarkami. Może jakiś retriever? Na pewno Nova Scotia i Flat byłyby fajnym wyborem. Rasy stosunkowo zdrowe w pryzmacie innych, a i nadają się na szkolenie czy do sportów. Sierść trochę dłuższa, niemniej nie wydaje mi się, by była jakaś szalenie kłopotliwa. Nie rozumiem, co znaczy duża, ja uważam za duże rasy np. dogi niemieckie, ogólnie molosy, a to praktycznie wyklucza psie sporty, bynajmniej robienie ich na jakimś poziomie PS. Teraz widzę odp. co do wieku kundelka. Przecież to gówniarz, może lepiej niech poczekają aż dorośnie, będzie wyszkolony i spełni funkcje dobrego przykładu dla przyszłego psa? Dla mnie rok to naprawdę mała różnica wieku przy psach, zwłaszcza, jak właściciel nie jest zbyt doświadczony w kwestii kynologii. | |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
jokra123, od siebie mogę powiedzieć, że z trzech ras, które wymieniłaś "najciekawszy" jest bouvier, aczkolwiek to rasa wymagająca. Jej podstawową zaletą jest to, że nie została jeszcze "zniszczona" poprzez zgubny wpływ popularności, jak to się niestety stało z owczarkiem niemieckim. Bouviery charakteryzują się zrównoważonym charakterem i wielkim oddaniem swojej ludzkiej rodzinie, ale potrzebują również mnóstwo uwagi i profesjonalnego szkolenia. Niemniej jednak jest to na pewno rasa godna polecenia dla osób odpowiedzialnych i świadomych tego, jakie funkcje bouvier powinien spełniać. Z opowiadań właścicieli tych psów wiem, że nadają się świetnie na stróżów posesji, a jednocześnie są oddanymi i zrównoważonymi przyjaciółmi rodziny.
| |
| Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie? | |
obecnemu psu też poświęcacie pół godziny do godziny dziennie? wiesz, tak się mówi, że psu się będzie poświęcało od pół godz do godziny, ale koniec końców poświęca się sięcej czasu. Dziewczyna pisze o szkoleniu a to już jest więcej niż minimum. Tak mi się wydaje.... Czasem poświęcam psu mało czasu, a czasem naprawdę dużo, a już ogromną ilość jak jest chory. Jeśli wybieramy rasę psa, ale średnio nie możemy poświęcać psu dużo czasu, to nie bierzemy psa z długą sierścą i ogromnym zapotrzebowaniem na ruch i pracę czyli odpadają owczarki, dobermany i inne. W takiej sytuacji polecam psy ospałe i leniwe. Ale należy pamiętać o jednym, zawsze się zdrarza i trzeba być gotowym na to, że pies to poświęcenie i czaswm będzie potrzebował bardzo dużo uwagi i czasu. Np. szczeniaki lub jak pies zachoruje. To tyle. Ile czasu poświęcać psu? Zależy jaka rasa. Niepo(dog niemiecki) też chodzi na spacery 2 razy w tygodniu a czasem raz, ogólnie to przez 3/4 dnia śpi na kanapie, ale potrzebuje dużo uwagi. Trzeba pilnować, żeby nie biegał po jedzeniu, no i to pieszczoch. | |
| Snyy ; P | |
Śmieszny sen? NIe wiem, czy to pod to podchodzi, ale na pewno pod paranoje: Jestem przed szkołą, wraz z jej wszystkimi uczniami i sobie ładnie gadam z znajomymi wokół mnie. W pewnym momncie podchodzi do mnie brat (tylko ciekawe, skąd on się tam wziął, bo chyba szkoly pomyliłxD) i powiedział, że nasz ksiądz dawno nie widział mnie w kościle. Rozejrzałam się i zuważyłam, że już nie jestem przed budą, tylko przed kościołem. Stoje w piątkę z dziewczynami, aż ktoś nas zawołał do środka oO. Większość ławek na końcu była zajęta i odziwo, wszysy tam spali ;/ Przeszłam trochę na przód i znalazłam moją znajomą z działki Taaa.... W pewnym momecie zamaiast Mszy Świętej ukazał się wielki telebim i puścili nam jakiś nudny film. Nikt, nie siedział, wszyscy leżeli i uwaga - w pościeli xD co mnie lekko zdziwiło. Na drugim koncu pomieszczenia zauważyłam moją przyjaciółkę z jej chłopakiem, pomachali mi oboje. Chciałam zagadać do mojej znajomej obok, ale okazało się, że nie ma tam nikogo. Siedze, a raczej leże xD w trzeciej ławce, a za mną 6 jest pustych. Podniosłam się i zobaczyłam znajomą twarz. Mój kolega z klasy z psem(owczarek niemiecki ^^) i ze swoim przyjacielem weszli jak gdyby nigdy nic do środka i zaczęli ze mną gadać. Nawet nikt nie zwrócił na nas uwagi, a z rozmowy wyniknęło to, że poszłam razem z nimi. Przy drzwiach, gdy już wychodziłam, ktoś złapał mnie za rękę i... o 4,30 pewien debil przerwał mi ten sen puszczając mi dość dużą strzałkę!!!!w dodatku zastrzegł numer i nie wiem kogo teraz udusić ==" | |
| Arash szczeniaczek ma domek :) | |
hej Margo może mu brakuje zajęc? Świetnie by było, gdybyscie mogli z nim chodzic na szkolenia, bo to kumaty i temperamentny Misiek i mógłby się "realizowac" Kiedyś gdzies wyczytałam, że mozna psu posmarowac ogon specjalnym gorzkim płynem z apteki, którym smaruje się dzieciom kciuk, żeby przestały ssac. Nie mam pojęcia gdzie to było i czy to działa i jak to potraktowac może ktoś z forumowiczów się z tym zetknął A takie coś znalazłam na necie : http://www.psy.pl/?O=12 cyt : "Gonienie końca własnego ogona Zachowanie to obrazuje ustawiczne dążenie do czegoś niedoścignionego, nieosiągalnego. Często zachowują się tak psy o dużym temperamencie i potrzebie bliskiej współpracy z człowiekiem. Najczęściej nałóg ten dotyczy owczarków niemieckich, zamykanych w zbyt małych kojcach, ale zdarza się również czworonogom mieszkającym w domach i cierpiących z powodu braku zainteresowania ze strony ludzi. Do innych przyczyn można zaliczyć: brak ruchu, nudę, zbyt rzadkie wychodzenie na spacery, brak nowych bodźców i wyzwań, brak szkolenia, które umożliwiłoby psu samorealizację." Pozdrawiam i prosze wyściskac wielkiego Arashka | |
| Koty, psy i inni pierzasto-futrzaści ulubieńcy. | |
Jakiś owczarek myślę - ich idę przewodnią jest ochrona stada czyli rodziny, poza tym zwykle są miłe dla dzieci(choć to zawsze pies i ma kły) i raczej inteligentne. Jest w czum wybierać. Ja polecał bym oczywiście niemieckiego ale świetny dla twoich potrzeb byłby też border collie, któryś z belgijskich, pirenejski, pikardyjski no i oczywiście szkocki lub jego mniejsza wersja szetlandzki(ale w ich przypadku długi włos nakłada na właściciela dość pracochłonny obowiązek) ni i polski PON bardzo wytrzymały psiak(ale też długi włos). Odradzał bym psy myśliwskie - zwukle są indywidualnościami i dość często mogą korzystać z samodzielnych wypraw Oczywiście jest jeszcze wiele możliwości(nowofunland- dle dzieci rewelka), trudno wyliczać wszystkie tak z pamięci. Nie przesadzajmy z brakiem inteligencji wymienionych przez Ciebie okazów. Berneński na pewno jest bystrzacha(wydobycie możliwości psa zależy też od trenera, berneński wymaga zdecydowanie stanowczego ale nie brutalnego), a bernardyn? no cóż był szkolony do pomocy ludziom w górach to całkiem głupi nie jest(choc w tej funkcji zastępują go teraz owcz. niem i labradory) Rozpisałem się... wystarczy, coś sobie wybierzesz A tek z trochę innej beczki. Oprócz wymagań w stosunku do psa są jeszcze wymagania w stosunku do pana. Dobrze zorientować się czego dana rasa wymaga żeby nie unieszczęśliwiać zwierzecią(i fizycznie i psychicznie - niektóre rasy np. bardzo ciężko znoszą odseparowanie od właścicieli czy zmianę pana). | |
| Koty, psy i inni pierzasto-futrzaści ulubieńcy. | |
jewgienij, jesli idzie o jamniki to znam jednego, mieszka u rodziców, psychopata ale z charyzmą. A ta charyzma wygląda tak. Raz szedłem z suką owczarka niemieckiego na spacer. Z jednego z obejść wypadło 4-5 średniaków, kundelków, wszystkie mniejsze od mojej suki. Przez dobre kilkadziesiąt metrów szliśmy otoczeni kordonem ujadających kłów i pazurów. Co suka pogoniła jednego to inni nadciągali z drugiej strony. Po jakimś czasie psiaki uznały, że co swoje obroniły i spokojnie wróciły na podwórko. Drugi raz szedłem z suką i jamnikiem (Fetor ma na imię). Banda kundli jak poprzednio wypadła na zwiad. Ja z suką przy nodze a Fetor wysforował się kilkanaście metrów i postanowił przyjąć wroga na siebie. Był przy tym całkiem spokojny, nie warczał, nie szczekał, jedynie lekko chaotycznym dyrdaczkiem zbliżał sie do wtachy. Gdy psy zobaczyły kto nadciąga (Fetor był co najmniej 2 razy mniejszy od najmniejszego z nich) podwinęły ogony i zawróciły na własna posesję bez jednego szczeku. Ale na tym nie koniec, Fetor nie zmieniając tempa pogonil za nimi na podwórko postanawiając dokończyć co zaczął. Psy poczuły się osaczone i nie widząc innego wyjścia, przelazły w panice przez ogrodzenie z siatki. Fetor uznał, że sprawa załatwiona i wrócił. Ja stałem przez chwilę z rozdziawioną gębą w szerokim usmiechu. Jestem przekonany, że te psy już Fetora kiedyś spotkały i powiedziały sobie - nigdy więcej. W końcu muszą byc powody by szkolić jamniki do polowań na dziki, byle chwiejny charakter do tego się nie nadaje. Acha, jeszcze jedno. Jamniki w zasadzie zawsze zwyciężają w turniejach na najbardziej śmierdzący oddech. Fetor mógłby z pewnościa zrobić karierę na tym polu. | |
| Nasze kochane PIESKI!!! | |
mam dwu letnią suczkę owczarka niemieckiego i myślę czy udać się na szkolenie z nią. nie sprawia kłopotów, niezwykle posłuszna i oddana.... ale może tak dla niej niech się pobawi trochę? marcin, skoro sunia ma już 2 latka i nie sprawia kłopotów to domyślam się, że jest już w miarę ułożona, może lepiej na jakieś psie sporty typu agility lub frisbee? będzie miała więcej frajdy niż na szkoleniu | |
| Zdjęcia waszych pup ^_^ | |
A co do tych wilczaków, to to jest krzyżówka owczarka niemieckiego z wilkiem , tak? W takim razie tym bardziej bym nie przygarnęła takiego zwierza do domu, nawet jak jest taki ładny. Hey, ale ta rasa przeszła najpierw solidną tresurę w czechosłowackiej straży granicznej. Z pierwszego pokolenia nadawał się może jedne szczeniak na miot. Z drugiego może trzy. A po czwartym pokloeniu - gdy się ta wilcza krew rozwodniła - zaczeto poddawać je morderczym próbom pracy. Tam bieg na 100km to było "lekkie" zadanie. I do hodowli w wojskowych stacjach szły tylko te, które były wytrzymałe, jak wilki i umiały współpracować z człowiekiem lepiej od owczarków. A dzisiejsi potomkowie, co ciekawe "matematycznie" mają więcej wilczej krwi niż pierwsze psiaki które szły do hodowli. Natomiast - przy odpowiednim podejściu da się je perfekcyjnie szkolić. Tyle, że wymagają one sporo od własciciela. A wbrew pozorom - najgorszym ich problemem jest właśnie głóna cecha, która pozwala wilkom przetrwać w naturze - lękliwość. Niestety - zdarzają się czasem takie osobniki, które się boją dosłownie wszystkiego. Coraz rzadziej, ale się zdarzają. | |
| absurdalne "kwiatki" słownictwa wojskowego | |
Świnia - lubi taplać się w błocie, kwiczy, żre z koryta i jeśli jej nie zadrutować, to ryje jak dzik. Każda świnia marnie kończy, o czym powinni pamiętać wszyscy nurzający siebie i innych w błocie - lub "podkładający świnie". Ukleja- szeregowiec w wielkiej rybiej rodzinie. Porusza się w zwartym oddziale ławicy, żywi marną normą dzienną planktonu, pogardzana przez wędkarzy. Gdyby jej jednak zabrakło, marnie skończyłyby szczupaki, okonie, sandacze i inne ważne fisze. Ratlerek - godna podziwu zapamiętałość w obszczekiwaniu każdego innego stworzenia. Nikczemne rozmiary równają się u niego wyobraźni, bo przychodzi czasem ujadać na buldoga, owczarka niemieckiego czy psa bernardyna. Zapamiętałość w dźwiękowym alarmowaniu, obecność innych czyni z ratlerka świetny materiał na adiutantów i dyżurnych biura przepustek. Szefowie mieliby spokój z petentami mając takiego ratlerka. Dromader - przemierza ogromne odległości bez picia i jedzenia, często z ładunkiem na grzbiecie. Jako mało wymagające zwierzę juczne ma zastosowanie w armii, np. do transportu sprzętu na poligonie, skrzynek z amunicją i tablic poglądowych do "szkolenia ogniowego" na strzelnicę. Grzechotnik - uczciwość równa potencjałowi śmiertelnej dawki trucizny. Przed atakiem ostrzega. Kąsa tylko wtedy, gdy sam czuje się zagrożony. Lepiej omijać go na odległość większą niż dystans wyszczególniony w regulaminie, wymagający salutowania. | |
|
| |
znajoma dzis pozyczyła mi książke pt'JAK WYCHOWAĆ SZCZENIĘ'....czyli Mnisi z New Skete....naprawde wciągajaca......juz doczytałam jakie błędy popełniłam....wszystko od poczęcia przez szkolenie.......i to Mnisi prowadza hodowle i szkolenie psów.....niesamowity spokoj..a zarazem konsekwencja z ich strony powoduje ,że mają wspaniałą hodowle owczarków niemieckich!!! Ale psychika psa jest zawsze taka sama bez wględu na rasę wagę,wielkość i każdego psa mozna tak samo dobrze ułożyć.....niektóre tylko potrzebuja więcej czasu.... | |
|
| |
:lol: znajoma dzis pozyczyła mi książke pt'JAK WYCHOWAĆ SZCZENIĘ'....czyli Mnisi z New Skete....naprawde wciągajaca......juz doczytałam jakie błędy popełniłam....wszystko od poczęcia przez szkolenie.......i to Mnisi prowadza hodowle i szkolenie psów.....niesamowity spokoj..a zarazem konsekwencja z ich strony powoduje ,że mają wspaniałą hodowle owczarków niemieckich!!! Ale psychika psa jest zawsze taka sama bez wględu na rasę wagę,wielkość i każdego psa mozna tak samo dobrze ułożyć.....niektóre tylko potrzebuja więcej czasu.... Już pędzę kupić tę książkę..... | |
| HODOWLA BEAGLE ORLE PIÓRO WROCŁAW | |
Mała Ribanka jest zdrowa jak rybka nie przeziębiłą się tylko pierwszego dnai była nie swoja, zestresowana. teraz jest wszystko ok chodzimy na szkolenie-przedszkole dla szczeniąt małą umie już siadać i zaczyna przychodzić na zawołanie na zajęciach. cwiczymy też trochę proste elementy agility-miałyśmy już chuśwawkę, tunel i slalom. wszyscy są zadziwieni jaka ona mądra. jest najmniejsza w grupie( są owczarki niemieckie, dobermany mają ok 5-6mies.) a małą ribanka ma prawie 10 tyg. dzięki za troskę | |
| WILCZA ELITA | |
Owczarkiem niemieckim jest z rodowodu .Szkolenie psów to jest jak szkoli go licencjowany treser najlepie jak jeszcze ma psy i wystawia je .Moje psy do takiej osoby jeżdziły.Wystawiała swojego owczarka na mistrzostwach świata w niemczech.Od Borisa będe dawała pełne szkolenia .Narazie jestem zmuszona szkolić w szkole ,ale może za rok zrobie kurs tresera trwa on rok i musze dojeżdzać 120 km.Nauczenie siad ,chodzenie przy nodze itp to dla mnie za mało .Pies musi się umieć zachować w każdej sytuacji np; w Rewie wynajeliśmy domek apartamentowy były 3 psy wyjeżdzając właściciel goronco nas z psami zapraszał.Umią zachować się w domu,w mieście.Kiedy pilnują nie dadzą do bramy dojść kiedy podchodze i otwieram brame stają się potulne jak baranki .Moge otworzyć brame i żaden sobie nie poleci w siną dal są na podwórzu.Pay uczymy jeżdzimy do miasta ,do lasu na spacer,przebywają równierz w domu.Wiadomo że odrazu tego nie osiągnełam .Bardz lubią się bawić z dziećmi mogą być też obce .W rodowodach mają mądrrych zasłużonych przodków a geny przechodzą
| |
| WILCZA ELITA | |
Moim zadaniem jest uzyskanie jak najładniejszego i mądrego owczarka niemieckiego według wzorca,oraz zadbanie aby jak najwięcej były wystawiane przez nowych właścicieli nie wspominając aby trafiły w dobre ręce.Dlatego bardzo patrze jak zakupuje szczenie na jego papiery ,charakter,wygląd.Pracujemy z psami i zbiegiem czasu chcemy być profesjonalistami i także otworzyć szkołe dla psów
| |
| 16 łapek...DONki | |
Dziękuje jeszcze raz za słowa otuchy... Dziękuje serdecznie równiez szkoleniowcu z Legnicy za zorganiozowanie dziś spotkania z człowiekiem ,który kupił suczkę DONa od jakiegos typa i dobrze było sprawdzić czy to nie Aris.Niestety to nie była ona ;( ja sie wykoncze...to takie trudne.Odchodząc za kazdym razem ze spuszczoną głową w smutku ...Jestem OGROMNIE wdzieczna za zainteresowanie,ze nie spływa to po ludziach i pomagaja jak potrafią. DZIĘKUJE!!! Dostałam tez godzine temu info,ze w wiosce obok widziano przedwczoraj owczarka niemieckiego długowłosego,który zataczał kręgi przemieszczając sie nerwowo wokół budynków.Wsiadła w auto i zamiast na szkolenie z Luxem to pojechałam szukac Aris. Jest tam masa działek i mogła gdzies sie zadomowic.Byc moze ktos jej podrzucał cos do jedzenia albo wieczorami biegała wsród bloków i zjadała co znalazła..? Nachodziłam sie nawoływałam az w koncu jacys mieszkancy osiedla powiedzieli mi ze faktycznie biegał pies ale nie taki jak ze zdjecia ;( Ja sie wykoncze....Za kazdym razem taka ekscytacja...i za kazdym razem kubeł zimnej wody ;( | |
| Kto znajdzie dla mnie sporo czasu i troszkę miejsca w sercu? | |
Alex-AMG, klatka naprawdę nie jest nieszczęściem dla psa. A przy zachowaniu Astona (wiem jaki jest energiczny i skoczny) i przy Waszym mieszkaniu - byłam przywieść do Was Astona, pies naprawdę może sobie sam zrobić krzywdę. Mój owczarek niemiecki w wieku 7-8 miesięcy zaczął demolkę - naprawił firankę, karnisz, zeżarł sofę (gąbka fruwała po całym mieszkaniu), piloty do tv, patelnie, rozbił pół zastawy stołowej (dobrze, że nic sobie nie zrobił). Ja też nie chciałam psa wkładać do klatki mimo, że miałam ją od początku posiadania psa ale w końcu spróbowałam i teraz stwierdzam, że wyszło mi to i psu na dobre. Nauczył się spokojnego siedzenia w klatce a nawet ją polubił i jak się robi duże zamieszanie w mieszkaniu (goście) to sam opuszcza towarzystwo i idzie do klatki. Zapewniam, że klatka nie ma nic wspólnego z bezuczuciowym traktowaniem psa- pies mój ma poświęcone mnóstwo czasu - spacery, szkolenie. Ja wstaję codziennie o 5.30 i idę z psem na "ślady" lub spacer połączony z zabawą - mogłabym spać do 6.50 - tak, że jak widzisz trzymanie psa w klatce nie ma nic wspólnego z tym, że pies widzi klatkę-wystawę-klatkę. | |
| Przedstawmy się | |
Witam wszystkich forumowiczów. Nazywam się Przemek Osiński i z większością z Was znam się z pewnością z przeróżnych obozów szkoleniowych, dni boksera i innych tego typu imprez W domu mam cztery psy i ...ani jednego boksera Moje psy to hovawarty: SAGAN, BIEKE i BARAKA oraz owczarek niemiecki LUCKY LUCK. | |
| Psia literatura ;) | |
A ja te ksiazke (mam na mysli ksiązke napisana przez mnichow) przejzalam w ksiegarni i troche sie zawiodlam Obok ciekawie zapowiadajacych sie rozdzialow o utrzymaniu psa w domu, itd., sa tez porady szkoleniowe. I bardzo nie spodobaly mi sie polecane metody szkolenia. Co prawda ukochane psy Autorów to owczarki niemieckie - i to wiele wyjasnia, bo metody ktore widzialam na zdjeciach byly dokladnie takie jakie u nas sa stosowane bardzo chetnie przez szkoleniowcow owczarkarzy. Zastanawiam sie czasem czy owczarki naprawde najbardziej lubia sie uczyc przez szarpanie obroza? Niestety nie mialam czasu na uwazniejsza lekture i mam nadzieje ze w tekscie zostalo wyjasnione ze samo mechaniczne szarpanie psa bez nagradzania nie jest najlepsza metoda budzaca w nim zapal do pracy, a na dluzsza mete zraza psa do szkolenia. Ksiazka jest duza, dosc gruba, wiec mam nadzieje ze wrazenie ktore odnioslam, jest mylne. Ach, i jeszcze obrazek na ktorym pokazano jak prawidlowo nalezy karcic psa fizycznie Chyba mnisi z New Skete to nie franciszkanie | |
| w jakim wieku kupic boksera? | |
Anastazja.: Dzięki za cenną wypowiedź dotyczącą schorzeń. Wyniki moich obserwacji, są trochę inne, ale … jak zwykle, pewnie trzeba by przeprowadzić więcej badań i wyniki „uśrednić”. W każdym razie, jeszcze raz dziękuję . Sprawa testów psychicznych, jest „wałkowana” przeze mnie już od dość dawna. Chodzi mi o to, że testy te, przeprowadzane na dorosłych psach, nie są wiarygodne. Zbyt wiele cech charakteru i psychiki można ukryć (celowo lub nieświadomie) poprzez szkolenie. Zresztą obserwując np. ringi z owczarkami niemieckimi, odnoszę wrażenie, że czasami nawet tego się nie ukrywa, tylko przepuszcza przez testy psy tchórzliwe, nadpobudliwe itd. Przepuszcza ze względu na eksterier. Dlatego jestem zwolennikiem przeprowadzania testów na siedmio – ośmio tygodniowych szczeniętach i ponownego ich powtórzenia w wieku ok. sześciu miesięcy. Testy powinny być przeprowadzane, nie przez sędziego, ale psychologa. Ponadto, jestem zwolennikiem radykalnego podejścia do tej sprawy – szczenięta, które nie przeszłyby tych testów, zostałyby wysterylizowane. Zachowałyby metryki, ale ich geny zostałyby usunięte raz na zawsze. To samo zresztą dotyczyłoby psów dotkniętych dysplazją – w razie wykrycia schorzenia, obowiązkowa sterylizacja. Walczyłem kiedyś o taki punkt w regulaminie ZKwP, ale… delikatnie mówiąc, zostało to zlekceważone. Jeżeli chodzi o „nabywanie” przez szczenięta cech charakteru matki, to masz zupełną rację. Tylko, że znowu nasuwają się pytania – czemu suka o niezrównoważonej psychice ma szczeniaki? Jaki sędzia, widząc jej takie a nie inne zachowanie, dopuścił ją do dalszej hodowli? | |
| uszy/ogony - 2 prosby | |
Słuchajcie a może to jest tak: pies, który ma niekopiowane ucho wie co to ból złapanego zębami ucha (uszy są bardzo wrażliwe) i po prostu nie łapie innych psów za ucho. Pies z kopiowanym uchem odwrotnie? Z moich obserwacji spacerowych i szkoleniowych wynika, że najczęściej Atika i Lady za ucho próbowały złapać owczarki niemieckie, malamuty i kundelki, z naturalnie stojącymi uszami. Nigdy nie łapały ich za uszy setery, cavalierek, bernardyn. One zawsze unikaja "konfrontacji" na uszy - może coś w tym jest
| |
| Labradory na Allegro [Archiwum] | |
http://www.allegro.pl/item484220351_labrador.html widzę ze ten burak co szkolenia robił w Olkuszu ja sprzedaje, oddaje. Ten facet to oszust jakich mało, hoduje owczarki niemieckie, coś strasznego w każdym razie. Labka była co chwilę u kogoś innego, tylko ją krył i rodziła, a później oddawał ludziom. Typ człowieka, któremu nic nie da się zrobić. Zmienia komórkę co chwile. Jeny, do pseudohodowli jej nie sprzeda a sam prowadzi taką | |
| rasowy=rodowodowy | |
Tutaj się z Tobą nie zgodzę. Znam wiele psów, które nie jeżdżą na wystawy (np. mój), a nie są głupsze, czy gorzej wychowane od psów, które w wystawach uczestniczą. Tu akurat wszystko zależy od właściciela i poświęconego czasu na szkolenie. Właśnie... Zwawa, skoro psiak nie jeździ na wystawy w żadnym wypadku nie świadczy to o tym, że jest głupszy! Znajomi moich rodziców mieli mieszańca (mieli, bo pół roku temu wybiła jego godzina, staruszek przeżył 15 długich lat), który był najmądrzejszym psiakiem, jakiego znałam. Uczył się w zastraszającym tempie, a Jego Pan był dla niego jak Bóg-wykonywał wszyściutkie polecenia, gdy Pan uniósł rękę w stonę drzwi Atos widział, że natychmiast ma opuścić pokój, a gdy ukucnął wiedział, że Pan ma ochotę na wymizianie go I tenże piesek nigdy nie był na wystawie-no bo jak, skoro był "podróbką" Owczarka niemieckiego. A powiedzmy sobie prawdę, że nie zawsze pies jeżdżący na wystawy jest super inteligentem-nie raz i nie dwa zdarzają się wpadki-czego oczywiście nikomu nie życzę | |
| Użytkownicy się przedstawiają :) [Archiwum] | |
Witam, Skoro zawitałam w te szacowne progi i wypociłam kilka postów to czas się chyba przedstawić... Jesteśmy zgraną rodzinką w składzie 2 + 4 + 3 czyli Aga i Robert + 4 juniorów i nasze 3 futra czyli Ranya(owczarka niemiecka) i dwa koty Rudy i Rozalka. W życiu oprócz wychowywania bandy dwunożnych kilku-nasto-latków i 3 futer porabiamy to i owo czyli ja zajmuję się domem a Robert jest strażakiem i więcej go z racji zawodu i szkoleń z psem nie ma niż jest. Od kiedy Ranya trafiła do nas zdecydowaliśmy, że będziemy ją szkolić w zakresie ratownictwa i konsekwentnie dążymy do celu czli zdania egzaminu i włączenia suni do grona psów ratowniczych PSP. Z labkami w swoim życiu więcej i dłużej miałam do czynienia ja osobiście, gdyż przez 11 lat byłam szczęśliwą posiadaczką i opiekunką dla czarnej labci o wdzięcznym imieniu Eska. Przykry wypadek jaki zdarzył się w naszym wspólnym życiu, a o którym wspominałam w temacie o "Tęczowym Moscie" spowodował, że długo po tym wydarzeniu nie było mowy o posiadaniu innego psa . Ale jak widomo życie różnie się plecie i układa i taką właśnie drogą przypadku trafila do nas Ranya. Z racji swoich 10 letnich doświadczeń z labkami służyć chcemy swoim doświadczeniem i wiedzą na temat rasy szacownemu gronu użytkowników i mam nadzieję poznać tu ludzi równie jak my kochających zwierzęta i czerpiących z obcowania z nimi ogromną radość. | |
| Szkoły w W-wie, ale ratujące nas ...ludzi | |
znaczy mi akurat od poczatku chodzilo o co innego, ja wiedzialam ze Bandi sie nie nadaje, bo jest zakochany we mnie i caly czas sprawdza czy ze mna wszystko w porzadku, kontroluje gdzie ja jestem a nie jest pochloniety szukaniem w 100%, ze mna uwielbia ise bawic, z pozorantem roznie to bywa. I mi Lenard mowil ze mam to zmienic, mam odganiac od siebie psa. a ja uwielbiam w nim to wszystko, to jesgo zapatrzenie dlatego nie mam zamiaru tego zmieniac i daltego chodze z psem na szkolenie po to by sie czegos fajnego nauczyl a nie po to zeby byl prawdziwym ratownikiem, bo moim zdaniem powinien na ratownika byc szkolony od szczeniaka, tak jak widac to po psach np ostantio po owczarku niemieckim, ktory zachowuje sie kompletnie inaczej od naszych starych koni. A i jeszcze chodze po tez po to, ze zawsze jakis pozorant nowy sie przyda dla psiakow, ktore faktycznie planuja byc ratownicze. a ranya to co piszesz o utuczonym kanapowcu to akurat nie ma nic wspolnego ze szkoleniem ratowniczym, bo lab nie ma 2 mozliwosci: albo kanapowiec albo ratownik tylko mozna z nim robic tysiace inych tez super rzeczy, wiec to co piszesz to takie troche nie halo jest [ Dodano: 2006-05-24, 17:34 ] | |
| wystawa | |
osobiście widziałam takiego upasionego z Czech który dostał 1 lokatę, o ironio, w klasie użytkowej Oj to prawda niestety.. też takie laby widziałam niestety Patrząc na psy na wystawach obawiam się, że labradory skończą jak owczarki niemieckie. Psy eksterierowe nie będą się nadawać do szkolenia przez budowę fizjologiczną.. Smutne to bardzo. Dla mnie wystawianie akurat nie jest pasją, natomiast pokazałam Hugusia pare razy tak z ciekawości. Po każdej wystawie słyszałam, że powinnam karmić psa pączkami by zrobił się mocniejszy. Dla mnie to była paranoja, bo akurat Huguś do drobnych psów nie należy i jest dość mocnej kości, więc wychodzi na to, że miałam psa po prostu utuczyć. Wiele osób po wystawach wychodzi z przeświadczeniem, że musi psa więcej karmić, bo jest za drobny. Mnie to śmieszy, bo od jedzenia to kość psu przecież się nie powiększy tylko tłuszczyk, ale może właśnie o to chodzi.. Tak czy inaczej patrząc na takiego championa z bardzo dobrej hodowli, ja nie widzę już psa zdolnego do ciężkiej pracy jakim powinien być labrador: ![]() Celowo używam psa spoza Polski by nikogo nie urazić.. niestety u nas takie psy też się zdarzają.. | |
| wystawa | |
Patrząc na psy na wystawach obawiam się, że labradory skończą jak owczarki niemieckie. Psy eksterierowe nie będą się nadawać do szkolenia przez budowę fizjologiczną.. Zachraniarko w Anglii, ojczyznie labradora to sie juz stalo i to jakis czas temu . Working dogs i show dogs to bardzo często psy wyglądajace tak, że nikt by nie powiedział, że to przedstawiciele tej samej rasy. Wystarczy popatrzeć na zdjecia pracujacych labradorów z ostatniej wystawy Cruftsa. Tak więc albo rybki albo akwarium . | |
| POGADUCHY | |
Skoro Bati pytasz to napiszę - pracuję w zakładzie optycznym robię okulary i badam ludziom wzrok - na tym polega moja praca a w wolnych chwilach zajmuję się psami. Prowadzę hodowlę owczarków niemieckich, wystawiam je na wystawach, jeżdżę na szkolenia i na zawody z PT i IPO [ Dodano: 2008-11-11, 23:07 ] | |
|
CAO Zone - ( | |
wracając do psa z Łodzi...mi pani jak się okazuje wszystkiego nie powiedziała, pan powiedział duo więcej mojej mamie, i piękne kwiatki wysły...no więc mama powiedziała, że: - ludzie traktują psa jak synka, nawet Łukaszku do niego mówią i nie rozumieją, dlaczego on im się tak za dobroć odpłaca.. - chodzili z nim na szkolenie, gdzie on jakoś tak nie chciał wykonywać poleceń, i wtedy właściciel zrozumiał, że to jest inny pies niż Owczarek niemiecki... i szkoleniowcy powiedzieli, że oni nie gwarantują że on będzie się zachowywał tak jak ON, ale spróbują... - piesek jest błagany żeby jadł, podstawiają mu miskę i proszą ładnie żeby jadł - pani próbowała mi wyjaśnić, że piesek pewnie pogryzł właściciela-faceta, bo było gorąco i on nie chciał iść do kojca i dziwiła się, że na mnie te argumenty nie działają - pan naczytał się duzo jakie to te azjaty mądre, no więc go nie ruszał, bo on będzie taki mądry - pani stwierdziła, że psu nie będzie wchodzić w drogę, no bo może on jej nie lubi (bo ją TYLKO 4 razy ugryzł, że była w szpitalu, ale na niej się wszystko tak szybko jakoś zagoiło...) i raz jak mu kostkę zabierała, no to się przecież mógł zdenerwować, prawda? - pani powiedziała, ze jak pies spał w przejściu do kuchni, syn jej przechodził i dał kroka nad psem, a wtedy pies się zerwał i udziabał go w nogę, no i powiedziała, że dobrze, że gumiaki miał, bo nic mu się nie stało... jeszcze jakbym pare rzeczy sobie przypomniała albo mama mi wspomniała, to Wam napiszę... | |
|
CAO Zone - ( | |
to nie jest zamulanie, tylko odróżnienie dumnego, zrównoważonego, znającego swoją siłę azjaty, który nie potrzebuje z byle błahego powodu atakować...od spaczonego pita, który z prawdziwym bronieniem nie ma nic wspólnego i atakuje dla samego ataku. dlatego zawsze mówię osobom zainteresowanym azjatą, że doświadczenie przy chowaniu czy szkoleniu innych ras, typu Owczarek niemiecki czy pit właśnie, na nic się zdadzą przy azjacie. Bo to jest zupełnie inna bajka. | |
|
CAO Zone - ( | |
MARTI nie wiem jak sie wkleja zdjecia,?ale ona jest chyba bycza znawcy OWCZARKOW NIEMIECKICH mowia ze jest duzej kosci czy cos to chyba nie jest tak zle ale 30 KILO TO ile maja dorosle suki????????co do jedzenia to ona je ciagle swoje jedzenie jak my jemy zawsze cos jej skapnie a poza tym jablka wisnie maliny porzeczki pomidory sliwki pajaki mrowki slimaki winniczki chrupie mialem zalozyc hodowle winniczkow ale wszystkie zjadla co do terierki to mi jej szkoda bo mamy ja 9 lat miala miec piekna starosc i na co jej przyszlo co do reszty to i tak ogrod do modernizacji ROXY I ALDONA ALE WYSCIE MADRE Pomalutku i ja sobie poradze;Bylem na szkoleniu wiekszosc on niemieckich i jedna bestia owczarek azjatycki z hodowli PREMIOM GAYMOT bo tak sie zwie mowie wam ma 9 MIESIECY a wyglada jak maly kucyk normalnie bestia zeby nauczyc go chodzic mosieli go prowadzic na dwie smycze normalny potwor toz to szok dwa szkoleniowe dni potrzebowal zeby sie nalozyc.A WY CO UWAZACIE CZY TAKIE SZKOLENIE MI COS DA????szkola tam tylko o.niemieckie??
| |
|
CAO Zone - ( | |
ALDONA ja mam tego swiadomosc ze nie jest to szkolenie fachowe ale mi chodzi o szkolenie podstawowe i wogole obycie z psami to chyba tez jest wazne mysle????wiem ze glebsze szkolenie nie ma sensu gdyz to zupelnie inne rasy duzo ludzi twierdzi ze azjaty sa glupie mi wydaje sie sie ze one sa duzo madrzejsze od o.niemieckich tylko mosi im sie chciec;nawet gosc ktory szkoli mowil ze szybciej zalapuja niz owczarki niemieckie a to cos znaczy gdyz jego rasa to on ma ich hodowle GAYMOT to droga bajka zostal kupiony przez ksiedza wrzucony na wybieg z buda a na spacery z nim chodzi taka babciaon siega jej do ramion glowa ma 10 miesiecy wazy 78 kilo i caly czas rosnie i napewno nie jest przekarmiony;ja mosialem sie meczyc z KUSI ktora wazy 32 wiec co miala ta babcia;fachowo czy nie nauczyli GAYMOTA chodzic przy nodze chyba o to chodzilo a i duza ilosc psow tez sie przyda mu troche obycia a ze uczyli go chodzic na dwie smycze ja sie im nie dziwie to nie owczarek niemiecki tylko kucyk normalnie ja nieraz wpadne z uszami albo koscmi i mnie zna ale reki bym tam nie wsadzil wklejam jego zdjecia w ieku 6 miesiecy
| |
| Jakie zwierzęta lubicie i jakie macie w domu | |
U mnie hmm... od zawsze byly psiaki, do kociakow jakos przekonania nikt nima The best byl doberman (Ares) z tych sredniawych,skubaniec zachowywal sie jak po szkoleniu na PT a nigdy nie byl i nie widzial ow szkolenia No niestety zachcialo mu sie spac i sie nie obudzil Teraz mam pokrake Owczarek Niemiecki (obecnie ma 11m-cy) jakis taki wyrosniety ZDEKA jest i wogole w wieku 4m-cy zamasakrowal wrednego kundla odrazu widac ze banduta Procz Lorda (owczarka) mam papuge (nimfe) - byly dwie, ale moj brat zglosil sie na ochotnika do popilnowania mi ich | |
| Wystawa klubowa - Ogrodzieniec 2007 | |
Obowiązkowy test psychiki briarda Czy w trakcie Wystawy Klubowej w Ogrodzieńcu możliwe byłoby zorganizowanie testów psychicznych, prowadzonych przez osoby znające specyfikę tej rasy? Spodziewam się, że zdawanie takich testów na ogólnych egzaminach, wśród różnych "maszyn do wykonywania rozkazów" w rodzaju owczarków niemieckich, strasznie zdegraduje wyniki briardów. Szczególnie w przypadku, gdy oprócz zwykłego szkolenia posłuszeństwa nasza Garda (NESSY z Tatrzańskiego Ringu) żadnej obronnej tresury nie przechodziła i nie będzie przechodzić. To chyba jest nasz wspólny problem. Może pomysł testów (nawet tych oficjalnych), lecz poprowadzonych tylko dla briardów, znajdzie akceptację? Organizatorów proszę o życzliwe zastanowienie się, co możne zrobić. Janek i Garda | |
| dzieci i psy - wszystko w tym temacie :) | |
Mam problem z moim dzieckiem (ma ono ADHD) męczy mnie cały czas o psa Owczarek Niemiecki(jest to duży pies ale podobnież bardzo wierne i przyjacielskie i taki pies potrzebuje dużo miejsca ale słyszałem ze mają tego psa także osoby w blokach co o tym myślicie?) ale ja się nie zgadzam ponieważ to ja będę musiał z nim cały czas wychodzić chodziarz mój syn (ma on 14 lat) zapewnia mnie ze będzie z nim wychodził przed szkołą (ma na 8.00 do szkoły) i po szkole i wieczorem. Mieszkamy w domku jedno rodzinnym ale nie jest on zadurzy ponieważ jest on w tak zwanych szeregówkach mamy podwórko ale bardzo małe. Mieliśmy już wcześniej psa ale to jeszcze zanim się urodził mój syn i pies ze starości zmarł kiedy mój syn miał 8 lat, i w ogóle nie wykazywał nim zainteresowania, oczywiście ja musiałem się zajmować tym psem. Co z nim robić jak nas nie będzie w domu ja w pracy a syn w szkole chociaż mieszka z nami moja Mama i ona mogła by go przypilnować ale jakby ona wychodziła też to co w tedy? Moja Mama też mówi ze tego psa to raczej nie ale da się ją przekonać, tylko że ja nie chce. I chciałbym wiedzieć czy dziecku z ADHD powinno mieć psa i jakie by to miało skutki zalety itd. (uczęszcza do szkoły integracyjnej ale mój syn jest normalny ale jest nie odpowiedzialny, i po jakimś czasem znudzi mu się ten pies i znowu ja będę musiał się nim zająć). Więc co byście mi wy poradzili, podajcie swoje opinie. (morze jakaś inna rasa pasa?) | |
| dzieci i psy - wszystko w tym temacie :) | |
Wiecie co? Brak mi słów. Jak czytam te wypowiedzi o owczarkach niemieckich to szczena mi . Nie chce mi się tego komentować, bo bzdury piszecie. Sory ale aż mną trzęsie. Źródło info http://pl.wikipedia.org/wiki/Owczarek_niemiecki Zachowanie i charakter Owczarki niemieckie cechuje wysoki stopień posłuszeństwa oraz zdolność do szybkiego uczenia. Są lojalne, odważne, przywiązane do rodziny, odporne na warunki atmosferyczne. Rasa charakteryzuje się inteligencją i bystrością. Mariola to prawda, że nie ma ustalonych ras dla dzieci z adhd. Boże, pierwszy raz w życiu słyszę, że ON-ki nie lubią dzieci. No nie wytrzymam zaraz Prawda jest taka. Jak wychowasz psa taki będzie miał charakter. Są psy bardziej lub mniej odporne na naukę, b/m agresywne, b/m wymagające, b/m dominujące i to wszystko właśnie zależy ile czasu poświęcisz mu na wychowanie. Jeden potrzebuje twardej ręki (nie mówię o biciu)a drugiemu wystarczy słowo. Ale pliiiiizzzz, nie gadajcie, że ON-ki są trudne w szkoleniu czy nie lubią dzieci. | |
| Menażeria, czyli Wasze nie-konie | |
Naomi szanuje twoje zdanie i jest w nim wiele prawdy , lecz nie mogę się z nim zgodzić . Opieram się na swoich obserwacjach , absolutnie nie od strony hodowców , lecz zwykłego właściciela psów tej rasy. Nigdy nie będę hodowcą , ciężki to chleb i wiąże się z ogromnym stresem . Do wszystkich stworów wole podchodzić tak normalnie bez zamierzeń i gmerania w udoskonalanie i jeszcze trzeba się z tego utrzymać , nie , nie..... Bardzo lubię wszelakie zwierzęta i chyba lepiej się z nimi dogaduję niż z tymi dwunożnymi , wspaniale jest je posiadać jako pełnoprawnego członka rodziny , ze świadomym wyborem samej rasy jak i gatunku .Zdanie moje mam wyrobione na podstawie obserwacji wielu psów innych właścicieli i wychowywanych w różnych warunkach i muszę stwierdzić że Owczarek Niemiecki jest psem bardzo wiernym , rodzinnym o dużej inteligencji , szybko się uczy i to wyróżnia go z grupy innych ras . Potwierdza to moja obserwacja ze szkoleń w jakich uczestniczyłam na różnych etapach . Owczarki zawsze są z przodu grupy . I tak sobie myślę , że u innych ras można znaleźć to i owo co popsuli a nie poprawili . Wpływ na zwierzaka ma w dużym stopniu jego wychowanie , ale to tyczy wszystkich innych ras , a i jeszcze sami hodowcy co mają rozum , a nie sieczkę . Ja mówię w pełni świadomie KOCHAM TĄ RASĘ , ze wszystkimi jej wadami i zaletami . No to tyla , pozdrawiam wszystkich miłośników Owczarka Niemieckiego | |
| Wasze Pieski :) | |
ed - mocna psychike musi miec wlasciciel by psa wychowac. Ja sie wychowywalem w towarzystwie owczarka niemieckiego i dwoch czarnych terierwo rosyjskich (wszystkie po szkoleniu na psy obronne) i moglem tym psa wlozyc glowe do pyska, wcisnac patyk w tylek i nawet nie mruknely... a kilku obcych, ktorzy weszli na teren, nie proszeni, juz pogryzly. A pit bulle i cala reszta tych "modnych" psow bojowych to jest na prawde pikus przy czarnych terierach rosyjskich - z reszta ta rasa powstala dla potrzeb armii do mordowania ludzi | |
| przypadki agresywnych zachowań psów | |
Ja od zawsze miałam psy w domu, jak byłam mała rodzice mieli i w dorosłym życiu pierwsze co zrobiłam to kupiłam psa - owczarka niemieckiego. Ponieważ interesowałam się zawsze psami dużo na ich temat czytałam i rozmawiałam z ludźmi, którzy mogą przekazać mi jakieś informacje. Pies poszedł na szkolenie itt, nie będę zagłębiać się w szczegóły. Chodzi o to, że z pełną świadomością kupiłam takiego nie innego psa, wychowałam go i ponosiłam całkowita odpowiedzialność za jego zachowanie i uważam, że tak powinno się postępować i żeby nie było, że to ja tak jestem mądra, to taką wiedzę i podejście przekazali mi ludzie, którzy zajmowali się prawdziwą i odpowiedzialną hodowla psów. Specjalnie podkreślam, że prawdziwą i odpowiedzialną hodowlą, bo teraz bardzo często można trafić na pseudo hodowców, którzy zajmują się produkcją i powielaniem psów chorych psychicznie i nie bezpiecznych, a nasz związek kynologiczny niestety nic z tym nie robi!!!! Zresztą takich "hodowców" może związek namierzyć tylko wtedy kiedy są zarejestrowani, a cała reszta jest nie do skontrolowania. Podsumowując: według mnie całą odpowiedzialność za zachowanie psów i wszelkie wypadki z ich udziałem ponosi człowiek i tylko człowiek, nie wychowując ich jak należy, kupując psy nie odpowiedniej rasy dla siebie (bo wbrew pozorom nie każda rasa jest dla każdego), nie posiadający odpowiedniej wiedzy na temat hierarchii i zachowań stadnych psów lub produkując psy o niedopuszczalnej psychice i tyle! Paczku
| |
| inne zwierzaki koniarzy | |
Dwa(niedługo 3) konie, owczarek niemiecki, kotka-dachowiec z dwoma kociakami, papużka falista i menażeria mojej babci, do której jestem prawie tak samo przywiązana - 4 psy, 5 kotów, króliki i oprócz tego świnie, kury, kaczki i nieproszeni goście... Do niedawna były jeszcze owce(jedną z powodzeniem oswajałam i szkoliłam), ale mój tata je sprzedał
| |
| Postęp tolerancji w Massachusetts | |
Gazeta Wyborcza, "Polscy faszysci zabraniaja parady LGZBT", 24. listopada 2007 roku. "Jak donosi nasz korespondent, prezydent Szczecina zabronil parady Prezydent nie zezwolil na polaczona parade LGZBT Znani polscy aktywisci LGZBT równiez pojawili sie ze swoimi Na paradzie pojawi sie równiez szereg aktywistek lesbijskich z Na znak protestu francuscy nekrofile urzadza pod polska ambasada w Skladany przez aktywistów pozew do Strasburga bedzie czwartym z | |
| obrona wlasna | |
Właścicielowi Rottweilera zarzucono, że pies nie przeszedł szkolenia stawiając absurdalną tezę, iż gdyby był szkolony na PO do tragedii by nie doszło, gdyż pies przeszkolony atakuje przedramię i trzyma aż do chwili znieruchomienia napastnika. .... jako że nie wszystko "przechodzi" ... a po raz pierwszy starałem się coś takiego zrobić ... wybaczcie ... wstawiam dodatek ... (wstawiłem odnośnik do strony gdzie można zobaczyć jak wygląda takie szkolenie) ...."...i trzyma aż do znieruchomienia napastnika" - cóż za bzdurne i niedorzeczne stwierdzenie, gdzie dorosłego mężczyznę-pozoranta, zabezpieczonego na szkoleniu specjalnym rękawem Wyobraźmy sobie jednak sytuację bardziej rzeczywistą. Prawdziwy napastnik-złodziej ucieka Jestem właścicielem Owczarka Niemieckiego - już wyszkolonego. Fragmenty szkolenia w formie | |
|
| |
Mam pytanie - ile orientacyjnie kosztuje takie szkolenie i ile trwa??? W czwartek dostane podobno owczarka niemieckiego (6-tygodniowa suke) | |
|
| |
"Obowiązki dotyczą również obecnych właścicieli psów, będą mieli 6 Najgorzej jeśli ich nie dopełnią - zapis ust. 2a i 2b mówi, że jeżeli Ważne jest też to , że równocześnie z wejściem tego rozporządzenia poszerza się 1. amerykański staffordshire terrier Jak widac p-osłowie uznali , że rasy agresywne to rasy duże :/ - aż się Zainteresowanym polecam: http://tinylink.com/?n737rHpnVw Enca z nowofundlandką (jeszcze nie "agresywną") | |
| A propos psow | |
Wiesz co? Wczuj sie w role matki z dzieckiem, troche empatii dziewczyno - to chyba normalne, ze boi sie o nie? Dziwne, ze kobieta (mimo, ze nie ma pewnie dziecka) nie moze tego zrozumiec a ja jako facet (tez bezdzietny ;) moge. Ja tez moge, ale taka matka przekazuje swoj strach dziecku, opowiada jakie to straszne rzeczy moga sie stac jezeli nie odejdzie ono od psa. Jezeli dodac do tego wspaniala rade: "Synku, jak tylko zobaczysz duzego psa to jak najszybciej uciekaj" to nieszczescie gotowe (oczywiscie tylko wtedy, kiedy spotka jakies nienauczone bydle). Szczerze mowiac marza mi sie lekcje w szkole, takie jakie wprowadzono np. w Kanadzie, na ktore policja przyprowadza psy i tlumaczy dzieciom jak nalezy z nimi postepowac, czego nie nalezy robic...tylko, ze tylko lekcje przydalyby sie u nas prawie wszystkim. Albo gdy mu "odbije" Mialem kiedys kolezanke w LO, ktora miala wspanialego owczarka niemieckiego. Poniewaz mieszkala niedaleko szkoly czesto wychodzila z nim na przerwie na spacery. Piesek byl fajny, nie protestowal przeciwko glaskaniu, w ogole najnormalniejszy pies pod sloncem. Pewnego dnia kolezanka przyszla do szkoly z obandarzowana glowa i czescia twarzy. Kolezanka powiedziala, ze "psu odbilo". Chodzila z tym bandarzem chyba przez 2 tygodnie. Fajnie, nie? A teraz wyobrazmy sobie, ze ten piesek jako obiekt swej agresji wybralby jakiegos malego dzieciaka. Kolezanka AFAIK nie byla jakos specjalnie glupia, gamoniowata czy ciapowata. Po prostu w piesku odezwala sie "wilcza natura". Pio72 Widzisz, tu pokazujesz swoj brak znajomosci tematu. Wedlug ciebie twoja kolezanka jest OK, a psu "odbilo". Jakze sie mylisz..... Jezeli pominiemy choroby umyslowe psow (bo zdarzaja sie one sporadycznie) to mozna powiedziec, ze psom nie "obija". Twoja kolezanka jest tu natomiast idealnym przykladem zlego wlasciciela, ktory swoim postepowaniem psuje opinie innym. Nie musiala byc "specjalnie glupia, gamoniowata czy ciapowata", zeby nie umiec postepowac z psami. Jezeli pies ten pogryzlby malego dzieciaka (a skoro pogryzl wlascicielke to niezly z niego gagatek) to bylaby to wina WYLACZNIE twojej kolezanki. Piszesz, ze byl to Owczarek Niemiecki. Jezeli to prawda, to musze jej pogratulowac, bo musiala sie niezle starac by "zepsuc" psa tej rasy. A o wilczej naturze (u ONow) nie bede pisac, bo cos takiego nie istnieje. Margo | |
| sopocianom gratulujemy policji | |
Dokładnie to ten sam "kaprys" który powoduje że jeden ma rottweilera a inny ma ratlerka. Tak BTW, zagryzień i poważnych pogryzień (zwłaszcza dzieci) jest rocznie kilka, w tym takich, gdzie pies chodził po mieście luzem, naprawdę sporadyczne przypadki (większość dotyczy wsi, gdzie ktoś wlazł za płot do psa, albo pies łańcuchowiec jakoś się wydostał). Przypada to na miliony ludzi i miliony psów. Znacznie więcej ludzi umiera wskutek boreliozy (kleszcze w lesie). Co do samych właścicieli to oczywiście - jestem za tym żeby właściciel psa miał obowiązek przejść szkolenie, oraz żeby ograniczyć dostęp do ras niebezpiecznych, bo wielu ludzi nie ma wyobraźni i kupują groźnego psa i potem sami się go boją. Przydatność szkoleń odbywanych pod przymusem będzie żadna. Pewne rasy w ogóle nie poddają się szkoleniu, nawet podstawowemu na psa towarzysza (spróbuj wyszkolić bigla albo jamnika - nie dotyczy szkoleń wykorzystujących naturalne instynkty psów myśliwskich). I nie ma żadnej po temu potrzeby. Trudno mi sobie wyobrazić potrzebę jakiegoś przymusowego szkolenia labradora albo nowofunlanda. Albo chociażby foksteriera. Wprawdzie można się zgodzić, że pies powinien chodzić na smyczy, ale BTW: w Australii na liście ras niebezpiecznych znalazł się owczarek BBTW: wszystkie znane mi psy sztandarowej "groźnej rasy", czyli dogi | |
| Jaki pies na podwórko? | |
owczarek niemiecki a idealnie by było jak by był po szkoleniu, albo jak byś sam z nim chodził... Mojego psa na szkoleniu prądem traktowali by był karny, może nie jest to " dobry " sposób, ale było warto | |
| Polowanie na psa | |
"Gazeta Krakowska": Kilkunastu uzbrojonych zakopiańskich Strażników Miejskich poluje na Krupówkach na zuchwałego przestępcę. Ścigana ma na imię Czarna i jest owczarkiem niemieckim. Piesek naraził się, bo bez zezwolenia zbiera pieniądze na kiełbasę, a jak zauważy strażnika, błyskawicznie zrywa się i ucieka. Przechodzący turyści często wysupłują ze swojego portfela drobne pieniądze i wrzucają do ustawionej miski. Pies nikomu krzywdy nie robi, jednak jego obecność – jak twierdzą urzędnicy – jest na Krupówkach nielegalna. Nie podoba się to też obrońcom praw zwierząt. – Mój pies to ona i wabi się Czarna – mówi właściciel. – Władze Zakopanego zobiły mi już nawet sprawę sądową – muszę teraz zapłacić osiemset złotych. Ale będziemy im dalej uciekać. Czy rzeczywiście możliwe jest takie wytresowanie zwierzęcia? Okazuje się że tak. – Pies musi mieć złe skojarzenia z mundurem – wyjaśnia Zdzisław Nowak zawodowy treser psów. –Szkoli się tak że przechodzień po cywilu daje psu smakołyk. A ktoś w mundurze go szturcha i pies wie, że mundur to coś nieprzyjemnego. Polowanie trwa, a właściciel który wysyła na żebranie pieska, ma od wczoraj na Krupówkach kolejną atrakcję – węża boa... Ciekawe czy i jego wytresuje tak, aby wąż na widok stróżów prawa chował się do kratki ściekowej lub uciekał na latarnię... źródło onet.pl Ten pies rzeczywiście robi karierę na Krupówkach. Turyści fotografują go i z uśmiechami na twarzach wrzucają pieniądze do puszki. Nawet dobry interes dla właścicielki psa, ale czy wykorzystywanie w ten sposób zwierzaka nie jest lekką przesadą? Co myślicie? Jeśli chodzi o węża boa jestem tym nie za bardzo zadowolona... Jakoś odstrasza mnie. [ Dodano: 2007-07-19, 20:19 ] | |